Każda miesięcznica powoduje odpalenie kolejnej bomby. Tym razem nie jest inaczej. Na łamach biuletynu partyjnego pewnej partii, Antoni Macierewicz ogłasza, że:
"Piloci w ogóle nie mieli zamiaru lądować. Oni realizowali manewr odejścia w automacie. Świadczy o tym równa trajektoria lotu oraz przebieg rozmów w kokpicie. Oni tam rozmawiają spokojnie, nic złego się nie dzieje, oni realizują zamierzony plan odejścia. W tym ostatnim momencie, gdy odlatują z lotniska był jednak plan kogoś innego i ten plan zakończył się tragicznie"
Ciekawe, jaka będzie reakcja prokuratury, wszakże w biuletynie tym zatrudnionych jest dużo zacnych dziennikarzy. Zastanawiam się jednak, dlaczego samolot miał wysunięte podwozie, skoro nie miał zamiaru lądować? W mojej opinii chodzi tu o działania marketingowe związane z publikacją kolejnej księgi. Świadczy o tym fragment:
"Na dzisiejszym posiedzeniu Antoni Macierewicz zapowiedział wydanie publikacji podsumowującej dotychczasowe ustalenia zespołu parlamentarnego w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej."
Widocznie ta biała już się nie sprzedaje.
Problemem może być opinia Biskupa Michalika, który o wyznawcach teorii zamachu wypowiedziałsię w gorzkich słowach.
"Smoleńsk jest tragedią niezwykle bolesną w wielu wymiarach i dla całego narodu. - Wydarzenie takiej miary powinno się traktować w kategoriach symbolu, a nie w kategoriach politycznego interesu - Ci, którzy posługują się takimi teoriami i hasłami robią sobie i tragedii smoleńskiej największą szkodę. I to trzeba im powiedzieć: robią krzywdę tragedii smoleńskiej, bo na tym etapie trzeba ograniczyć się do poszukiwań i badań"