Niespełna 5 dni po katastrofie smoleńskiej, gdy Naród pilnował krzyża na Krakowskim przedmieściu, na portalu Agory S.A pojawił się taki oto artykuł:
Jak widać Michnik nie jest taki zły. Ostrzegał.Wyjaśniło się również, na jakiej podstawie Premier ostrzegał syna. Jest kryty. A że syn jest pierdołą, to już inna bajka. Zatem każda próba wyciągnięcia łap po publiczne pieniądze na pomoc "inwestorom" powinna spotkać się ze stanowczym gestem Kozakiewicza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz