wtorek, 31 lipca 2012

Do półazjatyckiego społeczeństwa można przemawiać tylko siłą

Te słowa wypowiedział guru drugiego obiegu, Premier Węgier Victor Orban 27 lipca 2012roku podczas zebrania Krajowego Stowarzyszenia Przedsiębiorców (VOSZ) w Budapeszcie. Jak widać, demokracja temu Panu bardzo przeszkadza. Dziwne jest, że słowa te nie zostały w Polsce zauważone. A przecież Orban ma w Polsce swoje kółko zainteresowań, zaś inni bardzo lubią gularz.
Źródło:

poniedziałek, 30 lipca 2012

polish joke

Klub "Gazety Polskiej" organizuje pikietę wzywającą kandydata na Prezydenta USA do interwencji ws. katastrofy smoleńskiej. Kwiatowi prawdziwego patriotyzmu nie przeszkadza, że katastrofa miała miejsce poza terytorium USA, na jego pokładzie nie było obywateli USA, zaś sam samolot był produkcji rosyjskiej. Mam nadzieję, że ci ludzie się opamiętają przed kompromitowaniem Polski na arenie międzynarodowej.

niedziela, 29 lipca 2012

Fotyga Anna i nominacja Tomasza Turowskiego

Niezależny portal podaje ciekawe rewelacjedotyczący roli Tomasza Turowskiego w organizacji lotu Prezydenta do Smoleńska. Dowiadujemy się w nim m. in.:
  • znał on od dawna Mariusza Handzlika, jak i Andrzeja Przewoźnika, sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
  • brał udział we wszystkich rozmowach związanych z lotem Premiera i Prezydenta do Katynia
  • dwa tygodnie przed katastrofą spotkał się w Rosji z funkcjonariuszami rosyjskich służb zabezpieczających wizytę
  • po 7 kwietnia znowu się z nimi spotkał
Jednakże niezależny portal nie wspomina o fundamentalnej kwestii. Mianowicie, jakim cudem Tomasz Turowski, były komunistyczny szpieg (wg niezależnego portalu), znalazł się na stanowisku, na którym się znalazł? W odpowiedzi na to pytanie przychodzi następujące pismo, opublikowane we wprost.pl:
Może niezależny portal zaptałby Minister Fotygę?

sobota, 28 lipca 2012

patriotyczna młodzież

Przeglądając dzieła smoleńskie natrafiłem na ciekawy materiał dotyczący zjazdu młodzieży patriotycznej. Zastanawiam się, na czym polega ich patriotyzm, bo oprócz machania na lewo i prawo flagą Polski, nic więcej patriotycznego nie widziałem. Zauważyłem jednak bardzo ponure zjawiska: militarne ciuszki, atrapy(mam nadzieję) broni, obraźliwe transparenty skierowane przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi RP. O agitce dziennikarzy "drugiego obiegu" nie wspominam.
Widząc takich patriotów na ulicy, wolę minąć ich łukiem.

wtorek, 24 lipca 2012

Smutna historia protegowanej śp. Przemka

Kwiecień Rok 2006. Prime time rządów Prawa i Sprawiedliwości. Na stronach lokalnego portalu czytamy:"Ostrowczanka Iwona Jakubowska od kilku tygodni kieruje Oddziałem Regionalnym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kielcach. Z nową dyrektor oddziału rozmawiamy o planowanych zmianach i perspektywach kierowanej przez nią placówki."

Mija miesiąc, pojawiają się pierwsze kłopoty w placówce, której Pani Dyrektor szefuje.
"Jeszcze tylko tydzień mają rolnicy na złożenie wniosków o unijne dopłaty. Do wczoraj dokumenty złożył zaledwie co piąty rolnik, bo... - Nie dostaliśmy jeszcze druków z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa! - denerwują się rolnicy."
Przychodzi jesień 2006r. W październiku staje się tragedia. Samobójstwo popełnia pracownik ARMiRu w Kielcach. Zostawia listy pożegnalne, w których wyjaśnia przyczyny targnięcia się na życie i wskazuje osobę, przez którą to zrobił.http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,3669158.html
„Chcą głów, to mają. Mam nadzieję, że jedna wystarczy”- tak mocne słowa tuż przed śmiercią napisał 32-letni pracownik biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ostrowcu Św., który w środę popełnił samobójstwo. Mężczyzna zostawił cztery listy, w których zawarł instrukcje dla swoich współpracowników oraz powody samobójczej śmierci."

Wybucha skandal. Sprawą interesują zarówno telewizja jak i ogólnopolskie gazety. W "Dużym Formacie" pojawia się wstrząsający materiał o zdarzeniach w ARMiR Kielce. Czytamy tam m.in.:
 "Marcin Chłodnicki pamięta pierwszą rozmowę z szefową. Weszła do jego pokoju i spytała go, czym się zajmuje. Gdy usłyszała, że odwołaniami od decyzji, powiedziała, że to samo robiła w Warszawie. Ucieszył się, że będzie miał wspólny temat z panią dyrektor. Ona jednak nie podzielała jego radości, wręcz stwierdziła, że nie wiadomo, czy się będzie cieszył, gdy "ona mu pokaże."
"- Ośmieliłem się usiąść w gabinecie dyrektorki. Dostałem burę, że siadam - opowiada pracownik odpowiedzialny za szkolenia i marketing. - Kiedy stałem, usłyszałem wymówkę, dlaczego tak stoję. Jak patrzyłem na nią, pytała, co się tak gapię. Jak odwracałem wzrok, zwracała uwagę, żebym jej patrzył w oczy. Jak zamknąłem drzwi, zostałem zrugany, że trzaskam."
Wstrząsające są również słowa ojca samobójcy:
"Do dzisiaj nie może się uspokoić, gdy mówi, jak poseł Przemysław Gosiewski obraził pamięć syna. Zachowały się archiwalne nagrania z Radia Kielce. - Zrobił z niego pijaka, menela. A przecież nikt nie widział Artura pijanego."

Co takiego powiedział bohater książki "Mój syn Przemko" śp. Przemysław Gosiewski?
"Ja sprawy nie znam. Sądzę, że... sprawa ta... tragiczna... w Ćmielowie, jeśli sobie dobrze przypominam, nie miała żadnych związków z panią Jakubowską. Ani z sytuacją w Agencji. Sądzę, że był to nieszczęśliwy wypadek, o tyle że, tak jak donosiła, przypominam sobie, prasa, ten pan trochę nadużywał alkoholu. Ja bym nie łączył tych dwóch spraw."
 
W grudniu 2006 roku Pani Dyrektor rezygnuje ze stanowiska.http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,3765593.html Acz naiwny ten, który sądzi, że praca w administracji publicznej jest dla Pani Dyrektor tematem zamkniętym. Ku zaskoczeniu wszystkich, otrzymała pracę w Departamencie Nadzoru Ubezpieczeń Społecznych Kancelarii Premiera Rady Ministrów. Stało się to dzięki wstawiennictwu bohatera książki "Mój syn Przemko"-śp. Przemysława Gosiewskiego.  Dopiero we wrześniu 2007 roku zostaje zawieszona w obowiązkach ze względu na ciążące na niej zarzuty

Proces. Prokuratura oskarża Iwonę J. o:
  • uporczywe i złośliwe naruszanie praw pracowniczych: bezzasadne kwestionowanie kwalifikacji podwładnych, podważanie ich kompetencji, cofanie zgody na dofinansowanie do studiów, zarzucanie braku lojalności, bezzasadne krytykowanie zachowania, dyskryminowanie z powodu przynależności do związków zawodowych, wymaganie pracy po godzinach
  • przekroczenie uprawnień 
  • antydatowanie dokumentu

Co na to świadkowie? Ich zeznania są przerażające.
  • "Kiedy oskarżona była dyrektorem, wszyscy zażywaliśmy środki uspokajające, żeby sobie poradzić"
  • "W czasie, kiedy oskarżona była dyrektorem agencji, pracowałam w sekcji kadr. Byłam świadkiem wielu sytuacji, w których pani dyrektor odnosiła się do pracowników w sposób upokarzający i nieprzyjemny. Sama też byłam w takich sytuacjach"
  • "Nie daj Boże, żeby mój wzrok spoczął na jej biurku. Wtedy mówiła do mnie: "co się tu gapisz”, "czego tu szukasz”, "co chcesz znaleźć”. A jak patrzyłam na ścianę lub w okno, słyszałam od niej: "co się gapisz po ścianach, może jesteś chora”. 
  • "Pod adresem kolegi, z którym byłam w pokoju, kierowała wiele niewybrednych komentarzy. Słyszałam, jak mówiła do niego: "jak ci się tu nie podoba, to możesz nie pracować” czy "zrobię z tobą porządek”. On był tym zestresowany i znosił to bardzo kiepsko. Zresztą, kiedy oskarżona była dyrektorem, wszyscy zażywaliśmy środki uspokajające, żeby sobie poradzić, bo atmosfera w pracy była ciężka. W mojej ocenie pani dyrektor czepiała się bezpodstawnie, bez powodu, tak jakby się uwzięła na mojego kolegę. Raz powiedziała do niego, żeby się tak nie trząsł i że powinien zażywać magnez, bo może jest chory "
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101106/POWIAT0104/914673201
 

Co na to sama oskarżona? Na kolejnej rozprawie broni się twierdząc, że pracownicy byli do niej wrogo nastawieni i pisali na nią donosy do wyższych instancji. Przyczyną tego nastawienia względy polityczne- owi wrogo nastawieni pracownicy związani byli z PSL i SLD. A Pani Iwona J., przypominam była namaszczona przez PiS.

Lipiec 2011. Sąd ogłasza wyrok. Uznaje oskarżoną Iwonę J. winną zarzuconych jej czynów i skazuje ją na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu grzywnę. W uzasadnieniu sąd zaznaczył, że: "Oskarżona twierdzi, że padła ofiarą "układu" politycznego, ale to nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, to ona sama powoływała się na znajomość z "Przemkiem" (czyli posłem PiS Przemysławem Gosiewskim), chwaliła się, że zna się z żoną Przemysława Gosiewskiego, że ma znajomości w prokuraturze, bo jest radcą prawnym - podkreślił sędzia Sadkowski "
Skazana oczywiście od wyroku się odwołuje.

Lipiec 2012. Finał. Sąd prawomocnie skazuje Iwonę J. na rok i dwa miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata, dwa lata zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji publicznej oraz grzywnę.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,12178621,Byla_dyrektorka_ARiMR_prawomocnie_skazana_za_mobbing.html

To już koniec. A teraz proszę mnie wpisać na listę hańby.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Lista hańby

Gwiazda niezależnego dziennikarstwa, były działacz PZPR a zarazem niedoszły poseł PiS Krzysztof Czabański proponuje utworzenie tzw. listy hańby, która zawierałaby nazwiska osób, które ośmieliłby się śmiać z zamachu smoleńskiego."Proponuję, abyśmy utworzyli obywatelską listę podłości i hańby. I wpisywali na nią, wraz z dokumentacją uzasadniającą taki wpis, tych wszystkich, którzy w swej podłości przekraczają wszelkie granice, nawet przy założeniu, że polityka i życie publiczne  to gra brutalna"
Zapewne dziennikarze i słuchacze radiowej Trójki pamiętają wysokie standardy kóltury i niezalerzności tego Pana, gdy prezesował tej stacji radiowej.
"..te korytarzowe klimaty: uważaj, nic nie mów, ściany mają uszy, ten donosi, tamten zmiękł, nie kłaniaj się Czejarkowi, bo Wolski go nie lubi. Zresztą - korytarze... Smętnie dziś to wygląda, panuje atmosfera podejrzliwości, dominuje milczenie, wręcz paranoja. - Niech pan nie ma złudzeń - mówi mi jeden z pracowników Polskiego Radia. - Nikt tu panu nic nie powie, bo wszyscy zwolnieni boją się, że zanim odejdą, zostaną oskarżeni o działanie na szkodę spółki i kolejny kocioł gotowy. Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji, że ludzie nie rozmawiają ze sobą na korytarzu. Wraz z przyjściem nowej ekipy tak się stało. Zapanowała wszechobecna podejrzliwość, taki klimat z wczesnych lat 50."
Na uwagę zasługuje miejsce publikacji pomysłu: Tygodnik NIEDZIELA i najbardziej paskudne miejsce biorąc pod uwagę kulturę dyskusji pod artykułami-wpolityce.pl. Czy pan niezależny dziennikarz ma ludzi za idiotów cierpiących na amnezję?

niedziela, 22 lipca 2012

Biznes smoleński

Dziwne jest, że media przemilczały datę 13 lipca 2012, kiedy to matka Śp. Gosiewskiego Przemysława w Sopocie rzekła: "Podczas pogrzebu ktoś przekazał nazwisko sprawcy zamachu". Jak wynika ze zdjęć świadkiem tego zdarzenia było wiele znakomitości, m.in. córka śp. Lecha Kaczyńskiego. To jest coś przerażającego, że ludzie uczestniczą w szopkach, w których w gruncie rzeczy chodzi o sprzedaż książki. Gdyby wierzyli w to, co plotą, nie sądzę, że atmosfera byłaby sielankowa a media sprawę przemilczały. Okropność.
Źródło: pomniksmolensk.pl

Tour de Góry

I dla Przewodniczącego również życzę kolejnego moralnego zwycięstwa. Dzisiaj Prezes i jego avatary przyjechały rozmawiać o prywatyzacji do Nowego Targu i Zakopanego, bo"przekaz do opinii publicznej spod Giewontu będzie mocniejszy."
Jak widać, historia lubi się powtarzać

sobota, 21 lipca 2012

Jarosław Kaczyński gotów do przejęcia władzy. Ale z kim?

Ciekawe, że w Dniu Święta Policji go olśniło. Policji, którą zimą obrażał z właściwą sobie gracją mówiąc, że SB była skuteczniejsza. www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/534301,Kaczynski-o-policji-SB-byla-skuteczniejsza. Pomijam już taki drobiazg, że jeszcze trzeba wygrać wybory. Ale załóżmy, że się uda. Z kim on chce rządzić? Z Brudzińskim? Hofmanem? Szydło? Macierewiczem? Fotygą? Lipińskim? Czarneckim? Z którą partią chce wejść w koalicję (no, może PSL), skoro na każdą jest obrażony?

Klocki LEGO w służbie prawdziwego patriotyzmu


Funkcjonariusze

Zagryzając swojską kiełbasę chlebem pomyślałem, że Prezes Kaczyński ma rację. Są dziennikarze i funkcjnariusze medialni. Oto kilka przykładów:

piątek, 20 lipca 2012

Sprawa się rypła

Najnowsze informacje dotyczące zielonej wyspy. Główna ofiara afery plewowej planowała kolejne spoty reklamowe. Co ciekawe, w akcję miało być zaangażowanych dwóch blogerów
"Przedmiotem zamówienia jest przygotowanie i przeprowadzenie kampanii informacyjno-promocyjnej o zasięgu ogólnopolskim dotyczącej rolnictwa ekologicznego, która ma na celu wypromowanie logo rolnictwa ekologicznego."
Źródło tutaj

Palikot donosi na Tuska

Może być ciekawie, ponieważ nie da się ukryć, że Premier i Wicepremier RP musieli wiedzieć wcześniej o nieprawidłowościach, czego dowodem jest chociażby ten dokument.:
Ponadto ciągle się zastanawiam, komu zależało na upublicznieniu taśm, bo stają się one politycznym grobem dla zielonej wyspy.

Jan Bury

Jan Bury zrezygnował z funkcji sekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, gdzie odpowiadał za energetykę. Z zaciekawieniem będę przyglądał się, co dalej.
Polecam również ciekawostki

czwartek, 19 lipca 2012

Sondaże

A jak się doda jeszcze 9% Ziobry, to hohoho! Za tydzień Św. Krzysztofa.
Ciekawe czy wrócą do cholery?

Prezes non grata

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowienie nie zgodził się na występ Prezesa Jarosława Kaczyńskiego na terenie uczelni uzasadniając, że uczelnia nie wynajmuje pomieszczeń na spotkania o charakterze politycznym. Na szczęście miejscowi działacze znaleźli nowe miejsce i Prezes wystąpi w Teatrzeim. Ludwika Solskiego. Avatary prezesa ze struktur tarnowskich są oburzeni, bo wcześniej w murach uczelni gościł Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin. Zarzut wg mnie jest niepoważny. Nie można porównywać zaproszenia Ministra RP z zaproszeniem jakby nie patrzeć posła.
Jestem ciekaw, kiedy rozpocznie się grzebanie w przeszłości Rektora?

środa, 18 lipca 2012

18 sierpnia 2011

18 sierpnia 2011r. obradowała Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi pod przewodnictwem posła Leszka Korzeniowskiego z Platformy Obywatelskiej ws. Elewarr-i. NIK wspomniał tam m.in. o:
  • dziesięciokrotnym zmniejszeniu się rentowności spółki.
  • nienależnym pobranych wynagrodzeniach w kwocie 1,4 mln złotych
  • rzeczowe aktywa trwałe spadły ze 100 mln zł do 80 mln zł
  • pasywnej postawie ARR w stosunku do łamania prawa w spółce
  • braku planów długookresowych spółki
  • niezgodnym z prawem premiach dla zarządu spółki
orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/A5DCCDC606077897C12578FF00381D66/$file/0547506.pdf
Dokument pokazuje, że o tym, że źle się dzieje, wiedzieli i posłowie i minister rolnictwa. Przykład pierwszy z brzegu: "Agencja Rynku Rolnego podlega bezpośrednio pod resort rolnictwa. Dlaczego w okresieobjętym kontrolą nie zaplanowano i nie przeprowadzono żadnej kontroli wewnętrznej w spółce ELEWARR? To pytanie do przedstawiciela ministerstwa. A przy okazji zapytam również,dlaczego dziś na sali nie ma prezesa spółki ELEWARR? Czy jest pan prezes Śmietanko? Bardzo przepraszam, cały czas mam w głowie byłego prezesa Śmietankę,który pojawił się w Sejmie tylko raz w okresie czterech lat urzędowania"
Polecam lekturę celem uświadomienia sobie, jak się bawią ojce narodu.

Madonno, czarna Madonno

Prosiły o to władze Warszawy, a organizatorzy zgodzili się ze względu na szczególne miejsce Powstania w historii Polski. Ciekawe co na to Krucjata Krzyżaków?
www.hitfix.com//news/madonnas-poland-concert-to-open-with-wwii-film

pytanie zasadnicze

Sawicki Sawickim, ale co jeszcze robi na stanowisku Andrzej Śmietanko?

wtorek, 17 lipca 2012

Archiwum karnowskie

Michał Karnowski: W studiu Aleksander Szczygło, Szef Kancelarii Prezydenta. Witam.

Aleksander Szczygło: Dzień dobry. Kłaniam się.

Czy oglądał Pan wspólnie z prezydentem taśmy Begerowej?

Nie. Nie oglądałem w ogóle tych taśm.

O?

Następnego dnia musiałem bardzo wcześnie wstać. I chyba dzięki Bogu, że nie oglądałem, bo bym pewnie nie spał.

Prezydent oglądał?

Pewnie nie spał całą noc. Nie wiem czy oglądał, ale na pewno zna sprawę.

I na pewno znacie panowie zapis tych taśm. Czy one w jakieś mierze kompromitują PiS?

To całe przedsięwzięcie związane z tymi taśmami miało jeden cel - widać gołym okiem.

Za chwilę o celu porozmawiamy. Zacznijmy od samych taśm. To jest ważna odpowiedź. Tu są dwie warstwy: jak powstały taśmy - i o tym trzeba debatować i to za chwilę będziemy robili - no i jak negocjował PiS. Dobrze negocjował?

Ja myślę, że nie należy podejmować rozmów z ludźmi, co do których są wątpliwości natury moralnej. To mówił premier. Za to premier przeprosił.

A ministrowie, którzy te rozmowy podjęli i takim językiem się posługiwali, powinni odejść? Myślę tu o panu Lipińskim i o panu Mojzesowiczu.

Nie słyszałem, żeby w wypowiedziach pana ministra Lipińskiego było coś, co by go w jakiś sposób dezawuowało. Jeśli chodzi o pana posła Mojzesowicza, to pewnie w grę wchodziło to, że on z panią poseł Beger znają się z poprzedniej np. kadencji, czy jeszcze z wcześniejszych lat, kiedy byli w jednej partii. A to pewnie zawsze pewnie skłania do większej swobody w rozmowie. Nawet jeżeli ta swoboda nie jest specjalnie ładna.

Nie powinni odchodzić?

To nie jest krąg decyzji, która leży w uprawnieniach prezydenta. Myślę, że premier Jarosław Kaczyński podejmie taką decyzję, jaką będzie uważał za najlepszą.

Czy te taśmy powstały - pana zdaniem, zdaniem prezydenta - w sposób dający się zaakceptować?

One powstały w sposób, który - widać to po kilku dniach (bo zawsze jest tak, że gorączka pierwszych minut, godzin przysłania jasną ocenę zdarzenia, ale po tych kilku dniach widać wyraźnie), że chodziło li tylko i wyłącznie o to, ażeby obalić rząd Jarosława Kaczyńskiego. I to był główny cel tego przedsięwzięcia. Obalić rząd. Doprowadzić albo do wcześniejszych wyborów albo do stworzenia koalicji tzw. technicznej, która miałaby odwrócić wszystkie te zmiany, które do tej pory udało się w Polsce wprowadzić. Mówię o zmianach od ostatnich wyborów parlamentarnych i prezydenckich. To oczywiście jest pewne uproszczenie, ale to była powtórka z czerwca 1992 roku. Nie dokładnie co do zdarzeń, ale koniec miał być taki sam.

Kto był tutaj, w takim razie - jeśli pan tak mówi - kto miałby być tutaj tym centrum dowodzenia?

Trudno powiedzieć. Ja nie mówię o żadnym centrum dowodzenia, bo to są już rzeczy, które zakrawałyby trochę o doszukiwanie się jednego miejsca, w którym ktoś dowodzi i podejmuje decyzje i rozpisuje role na poszczególnych aktorów tego przedsięwzięcia.

W czerwcu 1992 roku było takie centrum i to była wtedy właśnie Kancelaria Prezydenta Lecha Wałęsy.

Dlatego w 2006 roku, we wrześniu i jest inny lokator Pałacu Prezydenckiego, i nie ma mowy o powrocie do praktyk sprzed 14 lat, i nie ma mowy o powrocie do III RP.

Ale spójrzmy na to z innej strony. Bo to jest dopisywanie pewnego znaczenia do sytuacji, która wyglądała tak: dziennikarze zdobyli nagranie, które wyemitowali. Jest naturalne, że w sytuacji pewnego szoku psychologicznego, szoku społecznego, opozycja próbuje to wykorzystać. Trochę się opozycja tu podczepiła, co jest jej naturalnym prawem do tego efektu. Czy zatem ten scenariusz, który Pan rysuje, nie jest przesadny?

Nie. Nie jest przesadny. Bo zawsze trzeba oceniać zdarzenia, które mają miejsce, pod względem końcowych efektów. Pytanie, które należało postawić, czy należy stawiać jest takie: co było, co miało być efektem emisji tych taśm. Efektem emisji tych taśm miało być obalenie rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Ale proszę mi jednak wyjaśnić. Dziennikarze emitują taśmy. Trudno im stawiać zarzuty. Można rozmawiać warsztatowo o tym i środowisko dziennikarskie taką debatę toczy, czy to było zrobione dobrze, czy pewna granica nie została przekroczona. Zdania są bardzo, bardzo podzielone. Ale dziennikarze od zawsze emitują różne taśmy. I to jest jedna warstwa. Druga warstwa to są reakcje polityków opozycji, którzy mówią: szok, skandal, ten rząd musi odejść. Gdzie tu plan?

Ja nie dokonuję oceny postaw dziennikarskich, bo mam nadzieję, że samo środowisko dokona oceny, bo to jest najlepszy sposób na to, ażeby stwierdzić czy ktoś postępuje zgodnie z pewnymi zasadami czy nie postępuje. Lepiej żeby politycy zajmowali się politykami, a dziennikarze dziennikarzami, jeśli chodzi o tego rodzaju sprawy.

To prawda.

To jest wtedy najlepsze. Chyba, że mamy do czynienia z bardziej skrajnymi sytuacjami, ale wtedy już wchodzą inne organy do działania. Ale mówię o takich normalnych, codziennych sposobach oceny postaw. I to jest jakby jeden punkt. Drugi dotyczy, myślę, że spojrzenia na też wykorzystywanie zdarzenia, co do którego nikt nie ma wątpliwości, że nie było smaczne, estetyczne przez część opozycji w sposób, który razi przede wszystkim ogromną hipokryzją. I to było najsmutniejsze.

Dlaczego?

Najsmutniejsze, tzn. najbardziej irytujące. Dlaczego? No dlatego, że to była hipokryzja z ich strony. I jest.

Rząd Jarosława Kaczyńskiego obalony nie został. Ale może sam paść, jeśli nie zbierze większości. Myślę, że zgadzamy się, że wybory przedterminowe są raczej niemożliwe. I o tym nie debatujmy. Jawią się wobec tego dwie inne możliwości. Trwanie rządu mniejszościowego lub koalicja z PSL-em. pana zdaniem, która opcja jest bardziej prawdopodobna i która jest lepsza?

Oczywiście lepsza byłaby koalicja większościowa czyli taka, która pozwoli uchwalać zarówno ustawy, które są konieczne do uchwalenia, jak i budżet, który jest potrzebny. Pierwszy budżet od wielu lat, który jest budżetem wzrostowym, a jednocześnie kładącym nacisk na konieczność równowagi społecznej, jeśli chodzi o potrzeby społeczne. Myślę, że to oczywiście jest lepsze rozwiązanie. Rząd mniejszościowy byłby rządem, w którym uchwalenie ustaw, które mają istotne znaczenie z punktu widzenia programu PiS, z punktu widzenia programu tego rządu byłoby bardzo trudne. Oczywiście można byłoby uchwalać ustawy oczywiste, takie np. jak ta, która została wniesiona przez prezydenta do Sejmu. Chodzi o zmianę ustawy o służbie zawodowej żołnierzy, chodzi o wydłużenie okresów przejściowych.

Takie techniczne rzeczy.

Techniczne rzeczy, które dla nikogo nie powinny stanowić problemu, dla żadnej z partii, która jest reprezentowana w Sejmie. Ale przy innych na pewno byłby problem.

Czy prezydent jakoś włączy się w te negocjacje z PSL-em?

Myślę, że teraz jest czas na rozmowy w gronie samych parlamentarzystów. W gronie osób, które są w Sejmie i próbują rozmawiać. Jeżeli byłaby taka konieczność, prezydent oczywiście w takich rozmowach, które pozwalałyby, po pierwsze, stworzyć koalicję większościową, po drugie uspokoić sytuację, na pewno się włączy.

A tak patrząc z góry, to prezydent Lech Kaczyński błogosławi tej koalicji z PSL-em?

Każda koalicja, która będzie realizowała program, z którym prezydent Lech Kaczyński przystępował do wyborów prezydenckich, ma u niego poparcie. A żadna koalicja, która będzie chciała przeciwstawić się temu programowi - programowi równowagi społecznej i spokoju społecznego - nie uzyska akceptacji prezydenta.

A dochodzą do Pana takie głosy, - bo tutaj, do nas, do radia dochodzą - że prezydent trochę się schował w tej bardzo nerwowej, chaotycznej sytuacji? Że kolejny kryzys i znowu taki niedosyt takiego prezydenckiego głosu, a właściwie brak.

Prezydent się nie schował. Prezydent, po pierwsze, w ubiegłym tygodniu odbył jedną wizytę zagraniczną, przyjął prezydenta Litwy, wczoraj przyleciał do Polski Minister Spraw Zagranicznych Rosji. Polityka zagraniczna i wojsko, to jest ta sfera, która jest zgodnie z konstytucją w obszarze największego zainteresowania i odpowiedzialności prezydenta. I myślę, że po to jest stanowisko Prezydenta RP, aby w sytuacji, w której Sejm ma pewne problemy jeśli chodzi o tworzenie większości rządu, żeby prezydent stanowił punkt odniesienia dla kontynuacji zarówno dla polityki zagranicznej i pewnego patrzenia - jak sam pan redaktor powiedział - z góry, czyli z pewnej większej, dłuższej perspektywy na to, co się dzieje.

Niedługo prezydent będzie musiał zabrać głos w bardzo gorącej i ziemskiej sprawie...

My też chodzimy po ziemi, panie redaktorze.

Oczywiście. Czyli odnośnie raportu z likwidacji WSI. Czy ten raport powinien zostać odtajniony?

Tak. Ten raport powinien zostać odtajniony. Nie ma żadnych przesłanek, które są uregulowane w ustawie o ochronie informacji niejawnych związanych np. z agenturą, które zagrażałyby bezpieczeństwu Polski.

Czyli nazwiska agentów też?

Czyli nazwiska agentów też. Nie ma powodów, ażeby Polacy nie wiedzieli, kto kim jest i kto kim był w Polsce.

Prezydent też zna zarys tezy tego raportu?

Nie wiem. Ja nie rozmawiałem z prezydentem na temat treści, czy zarysu tego raportu. Ale myślę, że informacja, która została przekazana przez ministra Macierewicza, zarówno na konferencji prasowej, która odbyła się w sobotę, jak i w czasie wizyty u prezydenta, daje jakąś wiedzę na ten temat.

A Antoni Macierewicz nie będzie już wiceministrem obrony?

Antoni Macierewicz będzie szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, czyli jednej z dwóch służb, które powstały na miejsce WSI.

Myśli pan, że te pogłoski, że to on stoi za tą informacją, że to jest jakiś wyciek z komisji o tym, że Milan Subotić miał być agentem, wcześniej wywiadu PRL-owskiego, a potem WSI, mogą być prawdziwe?

Nie sądzę. To jest tak, że do zdarzeń, co do których mówi się o jakichś dobrych kliku tygodni, miesięcy, lat, przypisuje się odpowiedzialność jednego człowieka.

Nie rozumiem.

Np. tak jest po prostu, że wszyscy o wszystkim wiedzą, a później się okazuje, że się wszyscy dziwią.

A czy takie informacje mogą się powtarzać, pana zdaniem?

Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie to, ażeby informacje dotyczące treści tego raportu zostały ujawnione. Nie ma potrzeby, ażeby epatować Polaków co kilka dni nowymi, niesprawdzonymi informacjami, bo to niczemu nie służy. Jeżeli mamy być traktowani poważnie, powinno być to przedstawione w formie odtajnionych informacji wynikających z tego raportu.

To będzie wstrząs?

Trudno powiedzieć. Ja go nie widziałem.

Dziękuję bardzo. Aleksander Szczygło, Szef Kancelarii Prezydenta dziś był gościem.

Dziękuję bardzo.

Piotr Baron: Ja jeszcze tylko dopytam. To znaczy, takie jest również stanowisko prezydenta w tej sprawie?

Prezydent stwierdził wyraźnie, że informacje dotyczące tego, kto jest, kto był, kim był w Polsce, powinny być jawne. To jest rzecz bardzo ważna.

Dziękuję bardzo.

Dziękujemy.

Dziękuję.
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:Fo34NQdj-sUJ:www.prezydent.pl/ludzie-prezydenta-kaczynskiego/archiwum-wywiadow-ministrow-kprp/aleksander-szczyglo/rok-2006/pazdziernik-2006-r-/salon-polityczny-troacutejki-5-pazdziernika-2006-r-/+&cd=25&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=browser-rockmelt

Stereotypy

Mem znaleziony w sieci po natchnieniu Szkłem Kontaktowym:)

Macierewicz i wszystko jasne

Piszę to po lekturze najnowszego wywiadu Macierewicza dla Frondy., w którym Macierewicz oświadczył UWAGA! "Mam czasami wrażenie iż to, że obecnie wyszła na wierzch sprawa tzw. Taśm PSL-u i będą one narzędziem w rozgrywkach wewnętrznych w samym PSL, oraz oboma koalicjantami - ma na celu przykrycie, zepchnięcie na margines sprawy odpowiedzialności pana Tuska za śmierć pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego."
Dlaczego PiS zawsze strzela sobie w stopę mając nawet idealną sytuację, aby wypunktować przeciwnika politycznego? Macierewicz do absurdu doprowadził śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej, teraz to samo czyni z taśmami PSL. Spindoktorzy PiS. Obudźcie się!

Zrywizm

  • Budowa IV RP
  • Zespół pracy państwowej,
  • Deklaracja łódzka,
  • Akademia samorządowa,
  • Solidarne państwo,
  • Polska jest najważniejsza,
  • Polska wielki projekt
Czy coś pominąłem ?

Suplement.
Przypomniał mnie się śp. Chrabja - legenda Internetu, o którego pisałem ponad 10 lat temu. Wymyślił różne świergle narodowe:
ZRYWIZM
Schorzenie charakterystyczne w wielkich zawirowaniach (wiatr historii prosto w oczy), zakrętach i przekrętach. Objawia się nagle i ogarnia zwykle niemal 100% narodu moich przodków i dzieci. Na naród pada wtedy amok Wielkiej Akcji, co zwykle kończy się totalnym zamieszaniem, które owocuje wieszaniem psów. Na sobie nawzajem.
Działaniem ubocznym zrywizmu jest zdecydowana niechęć, ba! nawet obrzydzenie do codziennej zwyczajności od 8 do 4. A nawet od 6 do 2. Czy 7 do 3. Że o sobotach nie wspomnę.
Zrywizm uwalnia romantyczno-demonicznego ducha, który panuje i sprawia, że przeciętny rodak czuje się aniołem, a nieprzeciętny przynajmniej św. Franciszkiem.
Zrywizm bywał nie jeden i nie dwa razy wykorzystywany przez różne władze i różnych hochsztaplerów, którzy potrafili pociągnąć za sobą więcej niż jedną osobę (klasyczny przykład: pomożecie...? pomożemy!).
Jest w zasadzie nieuleczalny, bowiem na ogarniętego zrywizmem pada ślepota światopoglądowa zwykle połączona z gówniarstwem politycznym oraz myśleniem życzeniowym
Jedynym - jak na razie niesprawdzonym do końca - antidotum jest europeizowanie, stosowane jako szczepionka. Nie wszyscy jednak dobrze je znoszą, a nawet reagują roszczeniowym azjatyzmem. Ostatnie badania wykazały, że zrywizm jest tak zakorzeniony, że do wieszanie psów dochodzi jeszcze w trakcie Wielkiej Akcji. Oznacza to, że trzeba będzie europeizować ze trzy pokolenia...
Ze względu na epidemiczność występowania (piszący te słowa również się doń przyznaje...), zrywizmu się nie leczy. Jedyny sposób - przeczekać. Może wszystko wróci do normy...

Kiedy Madonna zaśpiewać nie może?

Poradnik psychoprawicy znaleziony w sieci, przydatny do blokowania koncertów, które im nie pasują:
  • "1 sierpnia 1944 r. – rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego
  • 2 sierpnia 1519 r. - rocznica zakończonej porażką bitwy polsko-tatarskiej pod Sokalem
  • 3 sierpnia 1015 r. - bitwa pod Krosnem Odrzańskim, wojska Henryka II przełamały polską obronę na Odrze 
  • 4 sierpnia 1914 r. - artyleria niemiecka rozpoczęła ostrzał Kalisza 
  • 5 sierpnia 1772 r. - podpisanie I rozbioru Polski 
  • 6 sierpnia 1944 r. - rzeź mieszkańców Baligordu przez UPA 
  • 7 sierpnia 1702 r. - wojska szwedzkie zajęły Kraków 
  • 8 sierpnia 1655 r. - rzeź mieszkańców Wilna po zajęciu przez Rosjan 
  • 9 sierpnia 1831 r. - bitwa pod Gniewowszem zakończona porażką Polaków 
  • 10 sierpnia 1702 r. - Szwedzi podpalili Wawel 
  • 11 sierpnia 1769 r. - rozpoczęcie oblężenia Zamku Lubomirskich w Rzeszowie 
  • 12 sierpnia 1794 r. - wojska rosyjskie zajęły Wilno 
  • 13 sierpnia 1915 r. - Niemcy zajęły Białystok 
  • 14 sierpnia 1409 r. - Krzyżacy wypowiedzieli wojnę Władysławowi Jagielle 
  • 15 sierpnia 1920 r. - bitwa warszawska 
  • 16 sierpnia 1944 r. - napad UPA na miejscowość Muczne 
  • 17 sierpnia 1455 r. - Krzyżacy zajęli Olsztyn 
  • 18 sierpnia 1655 r. - Janusz i Bogusław Radziwiłł oddali Wielkie Księstwo Litewskie królowej Szwecji, początek potopu szwedzkiego. 
  • 19 sierpnia 1942 r. - likwidacja getta w Otwocku przez wojska niemieckie 
  • 20 sierpnia 1941 r. - masowa egzekucja Polaków w Czarnym Lesie pod Stanisławowem dokonana przez hitlerowców 
  • 21 sierpnia 1946 r. - Danuta Siedzikówna (ps. „Inka”), sanitariuszka i łączniczka 5. Wileńskiej Brygady AK, została skazana na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku 
  • 22 sierpnia 1944 r. - polskie oddziały straciły Arsenał, zajęty przez niemieckie wojska 
  • 23 sierpnia 1944 r. - 250 polskich oficerów zostaje wywiezionych do łagrów 
  • 24 sierpnia 1863 r. - powstańcy styczniowi przegrali bitwę pod Fajsławicami 
  • 25 sierpnia 1920 r. - wojska litewskie zajęły Wilno 
  • 26 sierpnia 1943 r. – niemiecka żandarmeria zamordowała 58 mieszkańców wsi Jasionowo na Podlasiu. 
  • 27 sierpnia 1672 r. - kapitulacja Kamieńca Podolskiego otoczonego przez Turków 
  • 28 sierpnia 1958 r. - katastrofa górnicza w Zabrzu, zginęło 72 górników 
  • 29 sierpnia 1943 r. - masakra Polaków na Wołyniu dokonana przez UPA 
  • 30 sierpnia 1943 r. - rzeź wołyńska w Gaju, Budach Ossowskich, Jankowicach, Kątach i Ostrówkach 31 sierpnia 1939 r. - prowokacja Niemców w Gliwicach"
  •  
 http://www.mmpoznan.pl/blog/entry/292202/Wykaz+dat%2C+kiedy+Madonna+nie+powinna+w+Polsce+koncertowa%C4%87.html
I tak dalej.

Smutna prawda

Sprawdźmy owy artykuł:
Art. 133.
  1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych:

  2. Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją.
  3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.
www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm

Taka jest smutna prawda, której nie da się zakrzyczeć.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Przypadek

Jak donoszą media, CBA skierowało do Prokuratury Generalnej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa  przez Agencję Rynku Rolnego nad podległymi jej spółkami. 
Dobór bohaterów skandalu (przeciwnicy Pawlaka w wyborach do władz PSL) oczywiście zupełnie przypadkowy

Obiat smoleński

Prawo i Sprawiedliwość samo jest sobie winno. Oni tak daleko zabrnęli w nadęto-patriotyczne tony, że teraz nawet byle obiad ich kompromituje. Nie mogą powiedzieć prawdy, że "człowiek nie świnia, coś żreć musi" - że to był tylko obiad, a ludzie głodni byli, że było zapłacone i szkoda, żeby się zmarnowało itd. Muszą brnąć w patos i zadęcie.
Wszystko dlatego, że powtarzali przez 2 lata, że tacy jak oni się żywią czystym patriotyzmem i ich wyborcy w to uwierzyli. PiS już nie ma z tej pozycji odwrotu. A tu proszę - obiad w Smoleńsku....
Zaś Migalski po prostu cynicznie, złośliwie, sprytnie i celnie wykorzystuje przeciwko PiS ten patriotyczny wizerunek propagandowy Ruscy dobijali rannych,kradli kokpit,okradali zwłoki,kolbami wybijali szyby,prezydent konał w męczarniach w ruskim błocie a Macierewicz i 100 PISowskich posłów obżerało się schabowym z kapustą parę kilometrów dalej.Teraz mordy piłują o pomniki? Gdzie są wdowy smoleńskie, czy jest to wystarczająco podłe, chamskie i haniebne?

niedziela, 15 lipca 2012

Inteligencja pisowska

Nadzieja Prawa i Sprawiedliwości-młody, wykształcony, zgromadką dzieci-Przemysław Wipler popisał się dzisiaj niczym Migalski

Jak pokazuje historia z PiSu można wyjść, lecz PiS z człowieka nie wyjdzie.

2 miesiące po zamachu smoleńskim

Niektórzy członkowie Prawa i Sprawiedliwości naprawdę w czasie żałoby zachowywali się skandalicznie. Najlepszym przykładem jest Kempa Beata (jeszcze wtedy z PiS), która niespełna dwa miesiące po katastrofie smoleńskiej na wiecu wyborczym w Łomży bawiła się znakomicie. Zresztą nie tylko Kempa. Jak widać Kamiński również

www.plotek.pl/plotek/1,78649,8021110,Beata_Kempa_spiewa_dla_Jaroslawa__Wideo.html

28 czerwca 2010 - żałobnicy w akcji

Dziki kraj

Jak długo media i policja będzie tolerowała tego hochsztaplera? Kominiarki, atrapy policyjnych odznak, stacja ogólnopolska, przerywanie programu na żywo, robienie idiotów z widzów. Gdzie tu logika?

Jak odnaleźć bohatera?

Gdy przeczytamy interesujący artykuł, w którym nie podano personaliów głównego bohatera często chcemy dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Na przykład jak się nazywa, jak wygląda, gdzie mieszka, itp.  Na wybranym przykładzie pokażę, jak zaspokoić ciekawość.
Zajmę się księdzem z jednej z poznańskich parafii, któremu na plebanii zmarło dziecko jego partnerki.
Zaczynamy od przeczytania od informacji pochodzących z mediów lokalnych www.gloswielkopolski.pl/artykul/616603,porod-na-poznanskiej-plebanii-wikariusz-nie-wezwal-karetki,id,t.html
później portali krajowych
forum.gazeta.pl/forum/w,67,137410628,,Na_plebanii_zmarlo_dziecko_wikarego_Proboszcz_.html
I już znamy personalia, zainteresowania bohatera.
http://www.poznan.oaza.pl/forum/viewtopic.php?id=1080

Następnie wpisujemy je do googla i mamy:
http://www.archpoznan.org.pl/kaplani/neop2005/neop05.html
Źródło kolejne, wynikające z wcześniejszej analizy zainteresowań bohatera


http://www.ministranci.pl/nr/moje_hobby/artysta_nie_rzemieslnik.html

W dalszym etapie postaram się poszukać, gdzie się podziewa obecnie nasz bohater
ps. Warto robić zrzuty ekranu, bo Duch Święty strony likwiduje.

ps. Przepraszam za gimnazjalny format, ale chciałem zachować w miarę czytelną widoczność

KGB a Macierewicz

Jedna z polskojęzycznych gazet donosi, że gdy Macierewicz był szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, polecił wydanie "Nowe kłamstwa w miejsce starych. Komunistyczna strategia podstępu i dezinformacji", której autorem jest były funkcjonariusz KGB. Miała być ona poradnikiem dla agentów służb specjalnych. Książka ta nadal krąży w księgarniach drugiego obiegu patriotycznego. Znalezłem również jej wersję elektroniczną
Wstęp napisał sam Antoni Macierewicz. Czytamy w nim m.in."Golicyn w 1984 r. dzięki precyzyjnej analizie przewidział powstanierządu grubej kreski Tadeusza Mazowieckiego, porozumienie rosyjsko-niemieckie, powrót sojuszu chińsko-rosyjskoirańskiego"
Ciekawe fragmenty dotyczą Solidarności
  • "...główne wydarzenie w Polsce w roku 1980, „odnowa”, była planowana z dużym wyprzedzeniem przez polską partię komunistyczną, przy współpracy z jej sowieckimi i blokowymi sojusznikami, oraz przy zakreśleniu widoków na przyszłe szerzenie strategii komunistycznej dalej, na Europę. Ten wniosek jest poparty również innymi dowodami, które świadczą o zaangażowaniu się partii komunistycznej w tworzenie i działanie Solidarności."
  • "Początki ruchu „Solidarności” w stoczni noszącej imię Lenina, śpiewanie „Międzynarodówki”, używanie przez członków Solidarności starego sloganu: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!” oraz stała obecność portretu Lenina, wszystkie te rzeczy pasują do faktu ukrytego kierowania organizacją przez Partię. Bez tego przewodnictwa i pomocy, to dyscyplina „Solidarności”, a przede wszystkim fakt odniesienia sukcesu w negocjacjach z polskim rządem, byłyby niemożliwe. Ukryte wpływy Partii wewnątrz polskiego Kościoła Katolickiego, działały na związkowców jako czynnik powodujący umiarkowanie, oraz zapewniający kompromis pomiędzy „Solidarnością” a rządem.
I tak dalej.
Jeżeli Macierewicz firmował swoim podpisem takie tezy oraz polecił książkę swoim podwładnym, to powistaje pytanie. Jaka była jego rola w opozycji? Czy był świadomy celu jej powstania?  Skąd miał informacje, których ogólnie nie miał jak uzyskać?

Kupowanie wycieczki zagranicznej

Celem zminimalizowania ryzyka zmarnowania urlopu i pieniędzy przestrzegaj następujących zasad:
  • koniecznie używaj karty kredytowej do zapłaty za wycieczkę - szczegóły tutaj www.finanse.egospodarka.pl/82838,Upadlosc-biura-podrozy-a-chargeback,1,48,1.html
  • sprawdź biuro podróży w Krajowym Rejstrze Sądowym ems.ms.gov.pl/krs/wyszukiwaniepodmiotu
  • sprawdź biuro w urzędzie marszałkowskim. Tam możesz dowiedzieć się, jakie firmy ubezpieczają biuro oraz sprawdzić sumę, na jaką jest ubezpieczone
  • sprawdź osoby kierujące spółką i ich przeszłość
  • omijaj najtańsze oferty, bo cudów nie ma. Zwłaszcza takie, których cena jest na poziomie biletu lotniczego w obie strony
Cała operacja zajmie dla przeciętnego internauty około godziny a pozwala zaoszczędzić nerwów, pieniędzy i wywiadu na lotnisku z dziennikarzami TVN nt. nieudanej wycieczki.

Poradnik powstał dzięki mojej żonie, która zanim wyszła za leminga, pracowała w branży turystycznej.

sobota, 14 lipca 2012

Jesień ekonomistów

Dzisiaj w mediach słuchałem PiSowskiego eksperta ds. ekonomicznych Beatę Szydło. I zastanawiam się, jak można ludziom sprzedawać taki kit? Z całym szacunkiem, ale popatrzymy na karierę tej pani. Wykształcenie: etnolog, doświadczenie zawodowe: praca w muzeum, domu kultury, posada burmistrza. Zaś jej doświadczenie ekonomiczne kojarzy mi się jedynie z prezesowymi zakupami w najdroższym sklepie oddalonym najdalej od miejsca zamieszkania. Litościwie pomijam dzisiejszą mowę Prezesa, z której zapamiętałem: Drożejom żłobki, zabierajom becikowe, płacom rolnicy, płacom przedsiębiorcy, wzrastajom ceny lokali, płacimy galopadom cen.Plus Smoleńsk rzecz jasna. Z takimi kadrami w opozycji, Tusk może spać spokojnie. Niestety.