czwartek, 31 grudnia 2015

Świnia przebita włócznią nie cieszy się jutrznią

Pokój i dobro.
Pociąg dobrej zmiany jedzie bez hamulców i coraz szybciej. Wszystkich elementów szaleństwa nie ogarniam, bo jest ich po prostu za dużo. wSkrócie-obecny etap ma na celu szybką wymianę osób na kluczowych stanowiskach w mediach publicznych i urzędach metodą młotka i przecinaka.Wczoraj postanowiłem popatrzeć w tv. I co zauważyłem? Widzę to tak: Aby przykryć kpinę z prawa, do mediów wysyłani są ci, którzy:
  • nie wyróżniają się bardzo wysoką jakością intelektu, 
  • nie posiadają wykształcenia prawniczego tylko każde inne
  • potrafią mówić mówić mówić i nie dać sobie przerywać przerywać przerywać.
Ciekawą sztuczką jest zmyślanie jakiejś historyjki po to, aby zmusić adwersarza do udowodnienia jej niezaistnienia. Oczywiście notorycznie przerywając. Czas leci, przeciwnik się męczy. Zaś zaplecze dorzuca do pieca stosując chwyt władzy ludowej typu świnia-koryto-wróg. Wróg, który przeszkadza. Wybrane przykłady (autorzy po studiach przynajmniej według wikipedii)

 Dosyć zbliżone koncepcje:


A kluczowe projekty z teczki_pełnej_gotowych_ustaw typu 500pln na dziecko czy wyższa kwota wolna od podatku są nadal patykiem na wodzie pisane. Przy okazji wyklarowało się, że żadnej dobrej zmiany nie będzie. Ot po prostu Teraz Motyla Noga My. I dla mnie, jako osoby nie należącej do żadnego obozu, wygląda to żałośnie. Obie ekipy niewiele się różnią. A globalna lista Wrogów jest coraz większa:
Krótko mówiąc, rok 2016 to dla mnie czas obaw różnego typu.

ps.
Tytuł notki pochodzi z dzieła pt. "Ćwiczenia mięśni twarzy dla weterynarzy"


poniedziałek, 14 grudnia 2015

Dobra zmiana

Porównanie przemówień Najważniejszego Człowieka w Polsce.
Rok temu:

Wczoraj:

Jaką widzę różnicę? Wczoraj Prezes miał czapkę.

A elektorat?
Niespełna rok temu:

Wczoraj:

Jakie widzę zmiany? Brak oleju.

Podsumowanie.Zmiany u prezesa i elektoratu są niewielki. Jednak zastanawiam się jak to możliwe, że ludzie im zawierzyli w wyborach? Choćby biorąc po uwagę print screen ze spotu?

 

niedziela, 13 grudnia 2015

Komitet Obrony Demokracji

Inicjatywa odniosła sukces. Niewątpliwie walnie przyczynił się do niego wywiad z Szefem Partii rządzącej Jarosławem Kaczyńskim, który w piątkową noc przypomniał Kim Jest Tak Naprawdę (link). Choć osobiście w marszach nie biorę udziału (mam za daleko i źle się czuję w tłumie),  inicjatywa ta ma moje poparcie. I wynika ono nie tylko ze szlachetnych powodów powstania ruchu ale również ponurych metod jego dyskredytowania, tj.

- podszywania się pod organizatora:

preparowania dokumentów świadczących o rzekomym płaceniu uczestnikom protestu.

bezczelnej manipulacji zdjęciami. I to nie przez mirków z wykopu a przez sztandarowe prawicowe gazety.

Choć w rzeczywistości było kilkadziesiąt tysięcy ludzi
A już zupełnym retardem jest manipulanckie zawyżenie liczby uczestników żeby przy okazji zdyskredytować wrogie media. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19336315,nie-nie-pisalismy-o-200-tys-osob-jak-naprawde-wygladala.html

Ale wyglądała mniej więcej tak. http://i66.tinypic.com/20iswmf.jpg

wbrew temu co różni liderzy opinii próbują wmówić nie był to marsz jednej czy dwóch partii.

Krótko mówiąc, inicjatywa słuszna i celna skoro przeciw niej takie chwyty zwycięska prawica stosuje.

Co dalej? Dziś kolejny marsz. Prawdopodobnie liczniejszy, bo będzie to marsz poparcia władzy zorganizowany przez nią samą.
fot. print screen
Swoją drogą manifestowanie poparcia dla władzy w rocznicę wybuchu stanu wojennego to koncepcja przewrotna.

niedziela, 6 grudnia 2015

Robota idzie z gazem

"Likwidacja zamrażarki pozwala ominąć dyskusję oraz jest szybszą metodą wdrożenia Wielkiego Planu." Sofronow

Sporo się dzieje, ale niewiele nowego. Do dziś. Otóż Partia Dobrej Zmiany zgłosiła poprawki do regulaminu Sejmu.


Zakładając, że PiS ma większość, to zmiany są ciekawe. Oczywiście wg mnie.
1.
Oczywiście rząd zawsze otrzyma wotum zaufania. Po co opozycja ma na piśmie składać oświadczenie o odmowie udzielenia poparcia? O tym później.
tak na marginesie. Oglądając popisy pięknych umysłowo polityków zapewne po to, aby mogli opozycji zarzucać:
'brak_poszanowania_woli_większości_społeczeństwa_które_dało_nam_demokratyczny_mandat_zaufania'

2. Było:

Będzie:

Zmiana niewielka.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADKOMST&NrKadencji=8&KodKom=UST

PiS:15, PO 9, PSL 1, Kukiz15 2 N 1 Niezrzesz 1
3.


wSkrócie sejm nie będzie mógł odrzucać projektów obywatelskich http://www.arslege.pl/inicjatywa-ustawodawcza-podmioty/k15/a5349/ 
Przedłuża to nadzieję fanów inicjatywy ustawodawczej. 
4.Było

 będzie

Również przedłuża nadzieję fanów inicjatywy obywatelskiej. Wystarczy wyobrazić sobie los projektu wyrzucenia religii ze szkół. Krótko mówiąc, dłuższa droga do śmietnika.

5 

Było: 




Będzie


W skrócie :
nie będzie można pytać ustnie w sprawach bieżących bo znika:

wydłuża się czas na odpowiedź o Wielki Plan (pytania trzeba składać na piśmie na dwa dni przed posiedzeniem)

o Wielkim Planie najczęściej będą dyskutować jego twórcy:
Przeciwnicy Wielkiego Planu będą mogli pytać raz w miesiącu.
 A wszystko w imię troski o opozycję
Na koniec przemowa Premiera z imprezy urodzinowej Radia Maryja


sobota, 21 listopada 2015

Bum

Pokój i dobro.
Minął tydzień od IV konferencji smoleńskiej, zaś wczoraj pojawiło się jej podsumowanie. Poziom groteski i żenady jest tak wysoki, że postanowiłem zwrócić na to uwagę. Kilkudziesięciu ludzi z tytułami naukowymi swoje ustalenia rozpoczęło od manipulacji.
Sztuczka polega na tym, iż feralna brzoza była tylko jedną z wielu przeszkód, o które zahaczył samolot. Ale żeby o tym wiedzieć, to trzeba było być na miejscu wypadku. Ewentualnie przeczytać raport sporządzony przez specjalistów, którzy tam byli.


Żenada nr 2. Na poparcie tez o eksplozjach naukowcy powołali się na tzw Raport Archeologów. A to, że komisja państwowa ów raport "zignorowała" dodatkowo miała wzmocnić wiarę w zamach. 


Na czym polega manipulacja? Otóż ten raport jest dostępny. Po jego lekturze uważam, że panowie naukowcy albo go nie czytali albo celowo manipulują.(Dla chętnych link1 link2 link3). Najlepsze streszczenie można było przeczytać w Naszym Dzienniku. Treści w nim zawarte kompromitują uczestników konferencji:
- "Na miejscu katastrofy odnaleziono w sumie 38 szczątków kostnych, ich ekspertyz za każdym razem dokonywał wzywany ze Smoleńska rosyjski anatomopatolog, który odsyłał je do rosyjskiego laboratorium, gdzie miały być identyfikowane metodą DNA. Z analizy ich rozprzestrzenienia wynika, wbrew temu, co napisała „Gazeta Polska”, że fragmenty tkanek ludzkich odnaleziono w strefie zderzenia samolotu z ziemią, a rejony dwóch głównych skupisk pokrywały się z miejscem bliższym tylnej części kadłuba tupolewa oraz kokpitu"
- "Autorzy raportu zastrzegają jednak, że część rzeczy mogła zostać rozrzucona w wyniku znacznych przekształceń terenu po 10 kwietnia 2010 r., dlatego spostrzeżenia na temat ich dyspersji należy traktować z dużą dozą ostrożności. Nie mają wszak wątpliwości, że obszar największej koncentracji fragmentów rozbitej maszyny odpowiada miejscu jej upadku, a mniejsze zagęszczenie, ale o czytelnym zarysie, pokrywa się z trasą ostatniego odcinka lotu tupolewa."
- „Istotny wpływ na układ warstwy przemieszanej i rozprzestrzenienie znajdujących się w niej depozytów wywarły też prace związane z usuwaniem pozostałości wraku oraz porządkowaniem terenu. Te same czynności miały wpływ na znaczący stopień rozdrobnienia przedmiotów i stan ich zachowania, a raczej zniszczenia – ciężki sprzęt rozjeżdżał elementy lub wpychał je głęboko w ziemię."

Krótko mówiąc raport archeologów potwierdza ustalenia komisji państwowej a zarazem kompromituje uczestników konferencji. Co ciekawe profesor Binienda kiedyś to zauważył. 
Jednak tydzień temu uznał to za dowód niepodważalny. Odlot.

Ostatnia część groteski - czyli eksplozje. W raporcie państwowym widzimy:

Zaś według uczestników konferencji jest to efekt UWAGA ładunku wybuchowego w postaci tzw. paska detonacyjnego
Rzeczywiście są takie paski detonacyjne. 
Jednak to, jak mogły zostać ZAMONTOWANE W SKRZYDLE, KTO JE ZDETONOWAŁ (z wnętrza samolotu) - to już chyba sprawa dla psychiatrów.
Przypominam, iż naoczny świadek (choć w katastrofach lotniczych nie są oni najważniejsi) a zarazem jeden z bohaterów filmu sprzedawanego przez niepokornych rzekł:


Podsumowanie. 
Kwiatków jest więcej. No jak można za dowód przyjmować zdjęcie znalezione w Internecie? W mojej opinii jest wielkim skandalem, iż takie konferencje firmuje Prezydent RP. Tu nie trzeba być naukowcem, aby zobaczyć manipulacje. Chciałbym kiedyś poznać motywy jej powstania. Z pewnością nie jest to chęć poznania Prawdy.


środa, 18 listopada 2015

Wykrakane


Dzieje się dużo, ale mając świadomość, że wszystko już po ptakach, po prostu nie chce mi się pisać. Ale na prośbę twitterowicza trzeba coś odnotować.

Otóż:
wMaju.


Pomijam groteskowe manipulowanie treścią strony WWW Majestatu (komu się chce proszę http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:zy027YiSG4UJ:www.prezydent.pl/prawo/prawo-laski/+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl oraz http://www.prezydent.pl/prawo/prawo-laski/ 
zagadka rozwiązana tutaj: https://twitter.com/TomaszSkory/status/666902229878710272
 http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,149448,19204282,cimoszewicz-pis-zrzuca-maske.html
Otóż w oczy rzuca się profesjonalizm przygotowania dokumentu.


Cóż. Mało literek więc trzeba przypomnieć o co chodziło.



Popatrzmy na pana, który ogłosił Dobrą Nowinę.



Całkiem niedawno był inny.



Na koniec o expose Pani Szydło. Krótko mówiąc, zgadzam się z posłem Kamińskim

sobota, 7 listopada 2015

Kompleksowa analiza kawałku Wielkiego Planu

Jako że spora liczba Polaków z dostępem do Internetu została ostatnio fachowcami od polityki zagranicznej, to pozwoliłem sobie wrócić do spraw istotniejszych z mojego punktu widzenia. Program "500+" po raz drugi (tutaj pierwszy link). Dziś będzie o ewolucji projektu. 
Przypomnijmy założenia:
Wszystko miało być obliczone.

 Określone w czasie:
I ładnie przedstawione

Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło w wyborach. Kandydatka na premiera poszła na urlop a w mediach poseł Henryk Kowalczyk typowany ostatnio na ministra finansów (wartościowy życiorys tutaj http://www.henrykkowalczyk.org/omnie.html) Zwróciłem na niego uwagę 27 października kiedy był gościem programu 3 Polskiego Radia. Oto fragmencik (całość tutaj)
red. Strzyczkowski: Jarosław Kaczyński powiedział o panu "nadszef finansów". Zatem nie będę pana pytał o to, czy będzie pan w nowym rządzie ministrem finansów, bo zapewne mi pan nie odpowie. A może?
poseł Kowalczyk: Prezes Jarosław Kaczyński miał na myśli moją rolę w sztabie wyborczym i dbającym(?) o finanse partii.
red. Strzyczkowski: aaa rozumiem. Czyli nie odnosiło się to do finansów państwa?
poseł Kowalczyk: nie nie odnosiło się.

Wyjaśniło się. Jednak w kolejnych dniach pan "nadszef finansów" wypowiadał się już w charakterze eksperta:

Krótko mówiąc, jestem ciekaw kto w końcu zostanie ministrem finansów. Zwykle była to osoba posiadająca solidne wykształcenie ekonomiczne. Na koniec ku pokrzepieniu serc przypomnę optymistyczny spot.