czwartek, 29 listopada 2012

Elegia na chwałę Jarosława Kaczyńskiego

Elegia na chwałę Jarosława Kaczyńskiego

> Mama mówiła : - Nie wierz nikomu
> Więc on ulotki rozrzucał w domu
> Okna zasłonił, zamek zasunął
> I na tapczanie walczył z komuną
> 
> Jarka nie wzięli do internatu
> Całą więc sławę zawdzięcza bratu
> A że podobni do siebie byli
> Wielu do dzisiaj ich z sobą myli
> 
> Jarek domowe przyjął zadanie
> Czołgi rozstawił se na tapczanie
> Sam stanął z prawej, z lewej - wiadomo
> Naprzeciw siebie ustawiał ZOMO
> 
> Rozpoczął starcie wznosząc okrzyki
> Mama zabrała mu żołnierzyki
> Ale spokojnie, jest na to rada
> Kiedyś tę walkę IPN zbada.
> 
> Mróz był okrutny i śniegiem wiało,
> Mama mu niosła ciepłe kakao,
> On w szafie siedział, bibułę czytał,
> Na generała zębami zgrzytał.
> 
> Jechały "suki", jechały tanki,
> Mama mu z kawą nosiła dzbanki,
> On się do walki wielkiej szykował,
> Więc pistolecik swój przygotował.
> 
> Strategię tworzył i kreślił plany,
> Wiedział, że wielkie nadchodzą zmiany,
> Czytał i pisał, pisał i czytał,
> Czasami mamę o coś zapytał.
> 
> W zarysach tworzył grupy oporu,
> Pochodnie ściągał aż z Ekwadoru,
> Tworzył nocami i tworzył dniami,
> Mama chodziła z naleśnikami,
> 
> Niosła banany i czekoladę,
> I z rodzynkami pyszną roladę.
> Niosła mu szynkę, niosła kiełbasę
> I lukrowaną przepyszną masę.
> 
> Swe życie rzucił na stos dla sprawy,
> Na bok wszelakie poszły zabawy,
> Łzy mu płynęły, bardzo rozpaczał,
> Bo mu generał kraj przeinaczał.
> 
> Morał zaś taki z tekstu wynika,
> Że ciężki w Polsce los bojownika,
> Co walczy dzielnie, krwi nie żałuje,
> A nikt mu nawet nie podziękuje!
= = = = = Dostałem mailem - autor nieznany!
http://zaprawde.powiadam.salon24.pl/468242,elegia-na-chwale-jaroslawa-kaczynskiego

Wróg ludu

Z dużym przerażeniem przeczytałem to, co napisał Sakiewicz Tomasz o dniu, kiedy jego formacja obejmie rządy . Ze zdumieniem obserwuję dziś, że są tacy, którzy tę wypowiedź popierają. Nie chodzi mi o to, że szkodzi to potwornie dziennikarzom choć szkodzi, lecz o to, że takie poglądy są sprzeczne z zasadąniezależności dziennikarskiej,naszego myślenia o państwie i społeczeństwie.
Pan Wróg Ludu może rzecz jasna politykę uprawiać, ale niech nie nazywa siebie dziennikarzem, tym bardziej niezależnym a zwykłym partyjnym agitatorem.
ps. Jest to moje prywatne zdanie, do którego mam prawo.

środa, 28 listopada 2012

Ujawniamy. Sokole Oko docent Bochwic

Nie miałem świadomości, że SDP i CMWP SDP to dwa różne byty. Wczoraj docent Bochwic na Twitterze rzekła:
Docent Bochwic znanaobrończyni wolności słowa pełni funkcję członka zarządu SDP.
Zaś na platformie blogowej pod egidą Wroga Ludu, pełni funkcję Sokolego Oka. Nie wiem dokładnie, na czym ta funkcja polega, skoro nie zauważyła ewidentnych gróźb karalnych Brauna wobec dziennikarzy.

poniedziałek, 26 listopada 2012

SDP w Olsztynie

"Nie lubimy, gdy ktoś, kto podobno walczył z reżimem PRL, sam wchodzi w utrwalanie modelu spółdzielczości z wszechwładnym prezesem, którego równie dobrze można by nazwać I sekretarzem. Nie lubimy, gdy ktoś,  kto zapewne pluje na PRL-owskie media, sam redaguje gazetkę, która językowo, doktrynersko i władzochwalczo przypomina Trybunę Ludu. Nie lubimy, gdy ktoś taki jest gotowy do niskiej współpracy i chwalenia prezesa. Prezesa, który także w zakresie językowym, mimicznym i stosunku do ludzi (w tym pracowników SM) przypomina bonza z czasów słusznie minionego PRL."
Oto, czym się Pani z SDP zajmuje. Proszę zerknąć na pieczątkę i wykształcenie "prawniczki"
  • Uzasadnienie, dlaczego wynagrodzenie szefów spółdzielni powinno być TAJNE zobacz
  • Uzasadnienie, dlaczego Prezes Spółdzielni musi do pracy jeździć LEXUSEM strona 13
  • Uzasadnienie utajnienia przyznania lokali ziomalom zobacz
Polecam cały artykuł
http://pojezierze.vot.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=153&Itemid=188

sobota, 24 listopada 2012

Hejter

W związku ze wzmożoną aktywnością POstbolszewickich trolli na Salonie24, postanowiłem nowym, mniej oblatanym blogerom, przedstawić kilku reprezentantów z najczęściej spotykanych gatunków trolli. Sprawa jest pilna, ponieważ kreatury te, przemieszczając się po portalu, rozsiewają zarazę naszych czasów zwaną lemingozą !! Dlatego proszę o uważne zapoznanie sie z notką, co może pozwoli na uniknięcie tej straszliwej choroby ! Przejdźmy zatem do rzeczy ....

Troll POstbolszewik :
Jest to bezmózgi kręgowiec z rodziny niekomunikatywnych. Zwykle wielki, tępy i cuchnący stwór unikający mydła i promieni słonecznych, chociaż zdarzają się i wypielęgnowane, co nijak nie ma wpływu na ich intelekt. Niezależne badania wykazały, że trolle najlepiej rozmnażają się w środowisku Onetu, TVN-u i GW, dzięki dużej zawartości pokarmu, którym są przede wszystkim  różnego rodzaju kłamliwe przekazy medialne. Zainfekowane lemingozą trolle zaśmiecają fora internetowe oraz komentarze pod notkami i artykułami, których nie rozumieją.

Geneza powstania :
Troll powstaje najczęściej przez podłączenie komputera do stałego łącza przez osobę słabą intelektualnie. Dzięki temu dochodzi do niewyobrażalnej reakcji łańcuchowej, która to uwalnia wielką energię, zwaną internetem, co dla trolla jest doznaniem metafizycznym. Energia ta jest następnie zużywana do rozprzestrzeniania trollizmu na skalę tak regionalną jak i światową.

Gatunki POstbolszewickich trolli :
Trolluss pierdołas miltonus – to najbardziej pospolity gatunek trolla i zarazem najbardziej złośliwy i krnąbrny. Jest zwykle niskiego wzrostu i niewielkiego intelektu. Nie ma możliwości masowego rozmnażania, gdyż zostaje szybko namierzony i zbanowany na amen.
Trolluss informatikus manipulatus monetus - troll dezinformacyjno-manipulacyjny, będzie wam serwował od rana do nocy przekłamane przekazy medialne, by wprowadzić mętlik w umyśle nieodpornego początkującego blogera. Z jego nicka pisze najczęściej kilka osób, jednak dopuszcza się w wyjątkowych sytuacjach interpretację o jego podłączeniu do syfonu aplikującego mu dożylnie leki "przeciwbulowe" oraz amfetaminę.

Trolluss kłamliwus fanaticus nienawistnicus renatus – troll fanatyczny kłamca, żeruje głównie na forach opiniotwórczych, gdzie zaklina rzeczywistość swoimi lękami. Najczęściej posługuje się konfabulacją, przesyconą nienawiścią. Jest fanatycznym wielbicielem swoich karmicieli. Często otaczany przez mikre intelektualnie trollussy neokidusy miltonusy kochające go i zapatrzone w niego  jako ucieleśnienie nieosiągalnego dla nich rozwoju intelektualnego. Jest to niezwykle niebezpieczny osobnik w końcowej fazie zakaźnej lemingozy.

Trolluss megalomanis wywczasus – jest najlepszy, najmądrzejszy i w ogóle naj... naj..., "myśli" i ma poczucie, że może zhakować cały internet. Atakuje całą dobę, często gdy (wg niego) administrator portalu lub właściciel bloga śpi. Jest to rozwinięta forma trolla, która ma zdolność do formowania się w kupy-grupy i srania szukania w Google. Gatunek ten występuje najczęściej na Salonie24 i funkcjonuje na podstawie przygotowanego grafiku "pracy", oraz gotowego arkusza w Word-zie, gdzie ma przygotowane "cięte" riposty, które umieszcza w komentarzach na zasadzie kopiuj - wklej.

Trolluss prohakus rakasrakapaka– troll ten jest najczęstszym powodem wpadania w depresję wszystkich osłabionych zmęczeniem blogerów. Na szczęście jest najrzadziej spotykanym gatunkiem trolla. Jeżeli zacząłeś rozmawiać z tym trollem ... a nie masz przekonania do głoszonych przez siebie racji, to możesz od razu pożegnać się z rodziną, z komputerem i w ogóle z normalnym życiem, ponieważ gatunek ten ma zdolność do zarażania innych lemingozą.

Trolluss normallus sobczakus – troll który myśli że jest fajny, trolluje dla zabawy, cieszy się z tego, że naspamuje komuś na forum, albo powkurza wszystkich. Jest najmniej licznym gatunkiem trolli. Jednak i przy nich nie można tracić czujności, ich ograniczenia spowodowane lemingozą mogą okazać się zaraźliwe.

Trolluss fuksus carolus piątus – troll strasznie rzadki. Występuje raz na 1000. Jest złośliwy i wyjątkowo upierdliwy. Zasada  jego działania jest podobna do bomby zegarowej. Trzeba go  rozbroić zanim wybuchnie. BANOODPORNY !!! Mści się na różne sposoby. Bardzo często "przyjaźni się" z wnerwiającym kompanem udzielającym mu wsparcia. Najczęściej posiadacz kilku kont, z których atakuje natychmiast po zbanowaniu.


Na początek powinno wystarczyć, oczywiście będę z uwagą śledził ewolucję tych kreatur i o niej informował. Powodzenia w unikaniu zarazy !!!
Pozdrawiam Legionnaire

Wszelkie podobieństwa do osób fizycznych są niezamierzone i przypadkowe. 




Kapela znad Baryczy wam wszystko wyśpiewa





II obieg o Opani

Bo kultura jest w każdym z nas
http://wnas.pl/artykuly/459-marian-opania-nie-zagra-lecha-kaczynskiego-dlaczego

26 Zjazd Solidarności

Nie wiedzieć czemu zjazd został przemilczany przez media. Przeglądając portal "S" dowiedziałem się, że:
I to w skrócie tyle. Zapewne Janusz Śniadek rozwinie tezy, ponieważ, jak wszyscy wiemy, wg sondażu s24 był najlepszym szefem Solidarności.
Więcej o Januszu Śniadku można poczytać w encyklopedii Solidarności www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php

piątek, 23 listopada 2012

Inotronizacji nie będzie

List ten będzie odczytany w najbliższą niedzielę, 25 listopada 2012roku
"Siostry i Bracia, Umiłowani w Chrystusie Panu!

Dzisiejsza liturgia Słowa ukazuje nam, że prawda o królowaniu Chrystusa ma swe głębokie korzenie biblijne. Przed sądem Piłata Jezus wyznaje: „Tak, jestem królem” (J 18,37). Wcześniej powiedział: „Królestwo moje nie jest z tego świata, […] nie jest stąd” (J 18,36). W ten sposób każe nam uważniej spojrzeć na swoje królowanie. Nie było bowiem problemu z samym uznaniem w Jezusie króla. Wymownym świadectwem tego są pełne zachwytu słowa Natanaela: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!” (J 1,49). Niestety, od samego początku brakowało głębszego rozumienia królewskiej godności Chrystusa.

Św. Jan Ewangelista przekazuje, jak po cudownym rozmnożeniu chleba chciano Jezusa z Nazaretu obwołać królem (J 6,14-15), aby jeść chleb do sytości i spokojnie żyć. Podobny brak głębszego spojrzenia na prawdę o królowaniu Chrystusa ujawnia się też obecnie. Dlatego w dzisiejszą Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata chcemy przypomnieć podstawowe elementy biblijnego orędzia o Jego królowaniu.

1. Królowanie Boga w świecie i pośród ludu Przymierza
Psalmy wysławiają Boga, który panuje nad światem stworzeń: „Pan jest Królem – umocnił świat, by się nie poruszył” (Ps 96,10). Autor Psalmu 22. mówi o panowaniu Boga nad dziejami ludów: „wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi i oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie, bo władza królewska należy do Pana i On panuje nad narodami” (w. 28n).
Stary Testament objawia Boga jako obecnego w życiu Izraelitów na podobieństwo Króla: wyprowadził ich z krainy pogan, bronił ich przed głodem i wrogami, ocalił od zagłady w Egipcie, zawarł Przymierze, przeprowadził przez pustynię i wprowadził do Ziemi Obiecanej. Gdy wybudowali Mu w Jerozolimie świątynię, objawiał w niej swoją chwałę. Tak mówi o tym prorok Izajasz: „ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł... I wołał jeden do drugiego: «Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia jest pełna Jego chwały». […] Oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!»” (Iz 6,1-5).
W świątyni więc, a nie w pałacu, Bóg wysłuchiwał modlitw o przebaczenie grzechów, uzdrowienie z choroby, ocalenie od niesprawiedliwości, wyzwolenie spod ucisku prześladowców (por. 1 Krl 8,23-60). Bożą pomoc i wsparcie, w tym wielkie zwycięstwa nad wroga-mi, Izraelici przeżywali jako wydarzenia religijne, a równocześnie jako wezwanie nie do budowania potęgi militarnej, politycznej czy gospodarczej, lecz do odnowienia przymierza z Bogiem i bardziej wiernego wypełniania Bożego Prawa.

2. Zapowiedzi Mesjasza jako idealnego Króla
Prorocy Starego Testamentu głosili, że na końcu czasów Bóg da swemu ludowi Mesjasza – Króla, który zaprowadzi w świecie panowanie Boga. Prorok Zachariasz wołał: „Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie Córo Jeruzalem! Oto twój Król idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” (Za 9,9n). Izajasz wyjaśniał, na czym będzie polegać królowanie Mesjasza. Namaszczony Duchem Świętym „rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi” (Iz 11,4-5). Natomiast zasadniczym dziełem Mesjasza – Króla będzie uwolnienie ludu z jarzma grzechów i śmierci: „wyda swe życie na ofiarę za grzechy, […] usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie” (Iz 53,10-11).
W tym prorockim programie misji idealnego Króla nie ma żadnej aluzji do ziemskiego panowania. Mowa jest o tym, że Mesjasz-Król objawi narodom wolę Boga (por. Iz 42,1-6) oraz pokaże ubogim i pokornym, jak ją wypełniać; że sam posłuszny Bogu usunie bunt, grzech Adama i dokona przemiany człowieka, jednając go z Bogiem.

3. Królestwo Boże przychodzi w Jezusie
Pan Jezus rozpoczął swą misję od znamiennych słów: „Czas się już wypełnił. Przybliżyło się do was królestwo Boże! Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,14-15). W ten sposób zwiastuje początek królowania Boga wewnątrz dziejów świata i rodzaju ludzkiego, poprzez zamieszkania Boga pośród nas. „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: ‘Oto tu jest’ albo: ‘Tam’. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest»” (Łk 17,20-21). Chodzi tu o Jego własną Osobę – Mesjasza-Króla i Jego działanie, w którym objawiała się moc i miłość Boga.
Bożą mocą Jezus uzdrawiał chorych i wypędzał złe duchy. Miłością miłosierną Boga przemieniał grzeszników i celników, odpuszczając im nawet najcięższe grzechy. Natomiast Janowi Chrzcicielowi, który przez uczniów pytał z więzienia, czy królowanie Boga już przy-szło, odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię” (Mt 11,2-5). Tak oznajmia, że panowanie Boga jest już obecne w świecie i dosięga każdego, kto przychodzi do oczekiwanego Mesjasza.
Co więcej, dokonywane przez Jezusa uzdrowienia, uwalnianie opętanych spod panowania Szatana, a zwłaszcza wskrzeszanie umarłych – to jakże ważne i czytelne zapowiedzi Jego chwalebnego zmartwychwstania. W zmartwychwstaniu objawia się pełnia mocy i miłości Boga, Jego królowanie, wymownie zapowiedziane w słowach skierowanych do skruszonego łotra: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w raju” (Łk 23,43).

4. Królestwo Boże obecne w zmartwychwstałym Panu
Królowanie Boga obecne w zmartwychwstałym Chrystusie rozciąga się na wszystkich, którzy wraz z apostołami w Niego wierzą. Królestwo to wkracza w nasze codzienne życie, gdy modlimy się słowami: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, […] przyjdź Królestwo Twoje!” i gdy w Komunii św. przyjmujemy uwielbione Ciało Jezusa. Kto słucha Jego słów zapisanych w Ewangelii i wypełnia je, ten rzeczywiście należy do Jego królestwa, jest Jego rodziną (por. Mk 3,31-35). Należą do niej apostołowie i wszyscy wierzący w Jezusa pochodzący ze wszystkich narodów ziemi, którzy są Kościołem Chrystusa-Króla. Jego królestwa nie ograniczają ani granice państw, ani systemy gospodarcze, ani różnice kulturowe czy języki. „Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie” (Dz 10,34-35).
Równocześnie, tak urzeczywistniające się królowanie Boga na ziemi ciągle się jeszcze przybliża. Coraz bardziej staje się naszym udziałem Niebo, to znaczy Bóg w swej świętej obecności, która na końcu czasów obejmie zbawionych i będzie dla nich „Krainą Życia”. Udziału w niej dostąpią wierzący w Boga, żyjący błogosławieństwami i miłosierni. To do nich Jezus mówi: „Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie” (Mt 5,12). Kiedyś usłyszą: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25,34-36).
O ostatecznym wejściu do pełni Królestwa zadecyduje wynik sądu Bożego, o którym Pan Jezus naucza w kilku przypowieściach: o talentach (Mt 25,14-20), o niemiłosiernym słudze (Mt 18,23-35), o słudze nieuczciwym (Łk 16,1-8) oraz o bogaczu i Łazarzu (Łk 16,19-31). Wierni słudzy dostąpią życia wiecznego (Mk 10,29-30), czyli szczęścia, ukazywanego w obrazie uczty. Jej przedsmak przeżywamy w każdej Eucharystii. „Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym!” (Łk 14,15), kto ze zmartwychwstałym Panem będzie „pił nowy kielich z owocu winnego krzewu” (Mk 14,25). Ufamy, że stanie się to udziałem wszystkich, którzy już na ziemi należą do królestwa Bożego obecnego w Kościele. Promieniujący w świecie sprawiedliwością i miłosierdziem usłyszą słowa: „Sługo dobry i wierny! […] Wejdź do radości twego Pana!” (Mt 25,21.23). Król królów i Pan panów (Ap 19,16) wprowadzi ich do Nieba.

5. Wnioski duszpasterskie
Od momentu przyjścia Chrystusa urzeczywistnia się w świecie królestwo Boże. Nie ma ono nic wspólnego z jakąkolwiek formą panowania człowieka w świecie. Oznacza – jak usłyszymy w dzisiejszej prefacji – „wieczne i powszechne Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”. Trudno się więc dziwić, że marzy się nam realizacja takiego królestwa w świecie, bez najmniejszych zakłóceń. Myślenie jednak, że wystarczy obwołać Chrystusa Królem Polski, a wszystko się zmieni na lepsze, trzeba uznać za iluzoryczne, wręcz szkodliwe dla rozumienia i urzeczywistniania Chrystusowego zbawienia w świecie.
Przede wszystkim królestwo Jezusa już się realizuje. Chrystus Król każdemu oferuje możliwość udziału w nim. Natomiast od nas zależy, na ile z łaski królestwa Bożego korzystamy i w jakim zakresie rozwijamy je w sobie i pośród nas, czyli na ile postępujemy jak Jezus, służąc Bogu i ludziom.
Nie trzeba więc Chrystusa ogłaszać Królem, wprowadzać Go na tron. Bóg Ojciec wywyższył Go ponad wszystko. Trzeba natomiast uznać i przyjąć Jego królowanie, poddać się Jego władzy, która oznacza moc obdarowywania nowym życiem, z perspektywą życia na wieki. Realizacja zadania zakłada przyjęcie tego, co Jezus daje, domaga się życia Jego miłością i dzielenia się Nim z innymi. Chodzi o umiłowanie Jezusa do końca, oddanie Mu swego serca, zawierzenie Mu naszych rodzin, podjęcie posługi miłości miłosiernej i posłuszeństwo tym, których ustanowił pasterzami.
Ten konkretny program nie potrzebuje jakiejkolwiek formy intronizacji. Konieczne jest szerokie otwarcie drzwi Jezusowi, oddanie mu swego życia. Gdy dokonamy tego w naszych domach i parafiach, zmieni się oblicze naszej Ojczyzny i Kościoła. Szczególną drogą może być uznanie królowania Jezusa poprzez umiłowanie Jego Najświętszego Serca. Początkiem tej drogi niech będzie odnowienie dziś, we wszystkich świątyniach, aktu poświęcenia rodziny ludzkiej Jezusowi Chrystusowi Królowi wszechświata. Na realizację tej drogi w codzienności udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa."

W skrócie: Intronizacji Jezusa nie będzie.

ps.
Monika Olejnik ma pewien pomysł:

czwartek, 22 listopada 2012

Prof. Pawłowicz

"Prędzej złodziej przyzna się, że ukradł, niż profesor, że głupstwo powiedział" - rzekł kiedyś Aleksander Fredro. Profesor Pawłowicz na swojej stronie internetowej zamieściła oświadczenie:
To nic, że z sejmowego stenogramu możemy wyczytać, jak brzmiały słowa Pani Profesor. To nic, że są świadkowie. Pani Profesor brnie dalej. Oto, jak było:

W życiu nie chciałbym być profesorem!

Przemysł pogardy kierownika jeziora

Stało się. Publicysta Faktu rozstaje się z Rzeczpospolitą

Chciałem zauważyć, że Warzecha zapoczątkował przemysł pogardy wobec Lecha Kaczyńskiego. Oto dowód:

Nicpoń

Mucha nie siada. Myślałem, że Nicpoń, to jego pseudonim internetowy. Jednak to postać prawdziwa.
Zdążyłem zrobić zrzuty, bo strona tego Nicponia została przymknięta, Pewnie dlatego, że członkiem PiSu zainteresowały się media ogólnopolskie.

Gratulacje prawi i sprawiedliwi.

breaking news
Wszystkie dzieła Pana Nicponia obecnie dostępne są wyłącznie na WWW Prawa i sprawiedliwości
www.pis.olesnica.pl/aggregator/sources/12

niedziela, 18 listopada 2012

"Pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii"

Newsweek ujawnia zeznania ws. Smoleńska. Generalnie mnie nie zdziwiły, ale niektórych zaszokują:
Zeznania Gen. Janickiego o słowach śp. płk Florczaka: "Szefie, pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi«. Zapytałem go, odpowiedział mi: »Szefie, jak zwykle burdel, nikt
nic nie wie, programy swoje, a realizacja swoje"
O Rosjanach: "Trudno się oprzeć wrażeniu, że rosyjscy urzędnicy znali pytania polskich prokuratorów"
Borowiec:"Janeczek miał narzekać na zbyt małą uwagę przykładaną do profesjonalizmu funkcjonariuszy przy prezydencie – na przykład brak cywilnego umundurowania."
O Gen. Janickim "Paweł twierdził, że Janicki nagabywał szefa ochrony prezydenta, żeby załatwił mu u prezydenta stopień generalski. Ponieważ prezydent nie chciał wyrazić na to zgody, Janicki kazał olewać wszystko,co było związane z prezydentem. Z rozmów z innymi funkcjonariuszami wynikało, że cała wizyta prezydenta w Katyniu z punktu widzenia Janickiego była zlekceważona"
Picie w Tupolewie: "Z cytowanych przez tygodnik osób nie wynika, by ktokolwiek miał pić alkoholem przed lotem. Jednak stewardesa zatrudniona w BOR Wioletta W. wiosną 2011 zeznaje, że przed każdym lotem prezydenta "ktoś jedzie do Kancelarii Prezydenta po alkohol, pakuje butelki w karton i zawozi na lotnisko". Trunki pobierano na dwa, trzy dni przez wylotem i deponowano w dyżurce BOR-u."
Podsumowanie. Bajzel, skandaliczne zachowanie Gen. Janickiego. Trotyl nie był potrzebny. Zapewne nie koniec to rewelacji.

Lasy





czwartek, 15 listopada 2012

Pożyteczni



Znalezione:


"PiS = Pożyteczni Idioci Sowietów

Po ostatnich awanturach wywołanych przez Kaczyńskiego i PiS, po bezpodstawnym oskarżeniu polskich władz o niebywałe zbrodnie, coraz więcej osób twierdzi, że Kaczyński i Macierewicz to agenci Moskwy lub tzw pożyteczni idioci. Agentami nie są, natomiast z pewnością szkodzą Polsce tak, jak nikt inny. Są pożytecznymi idiotami Moskwy. Postaram się to wyjaśnić.


Ojciec Antoniego Macierewicza, Zdzisław był chemikiem. Po wojnie działał w antykomunistycznej konspiracji. W obliczu wpadki popełnił samobójstwo- otruł się w swoim laboratorium, w 1949 r. Antoś miał wtedy niewiele ponad roczek. To straszna tragedia i trudno się dziwić, że zaważyła na całym życiu przyszłego polskiego polityka. Zastanówmy się, co czuje dziecko, które nie pamięta swego ojca, bo zginął przez komunistów? Wychowywane przez wdowę, która z tego powodu śmiertelnie ich nienawidzi? Jeżeli taki człowiek nie jest duchowym olbrzymem klasy św. Franciszka, czy Dalajlamy, to wyrośnie na absolutnego antysowieckiego fanatyka. 99% z nas by się to przydarzyło. Stało się to też z Antonim. Tak więc pan Macierewicz na pewno nie jest ruskim agentem. Jego działania jednak szkodzą Polsce tak, że Rosja tylko zaciera ręce. Macierewicz jest pożytecznym idiotą.


O Kaczyńskim wiemy mniej. Znana jest oczywiście historia wujów Kaczyńskiego, Wilhelma i Henryka Świątkowskich, którzy byli zasłużonymi działaczami komunistycznymi po wojnie, dzięki czemu rodzice braci Kaczyńskich dostali od państwa piękną willę na Żoliborzu, jednak osobiście nie przykładałbym do tego zbytniej wagi. Dziadek Tuska w Wehrmachcie też nie świadczy o tym, że nasz premier jest hitlerowskim żołnierzem.


Skupmy się więc na tym, co obecnie robi PiS pod kierunkiem Kaczyńskiego i Macierewicza oraz jak ich poczynania oddziałują na sytuację w naszym kraju.

Otóż w najprostszych słowach po prostu sieją zamęt i niszczą polską scenę polityczną oraz demokrację. Wmawiają ludziom różne spiski, zamiast proponować programy gospodarcze. To nie jest opozycja, która może dyskutować z rządem na temat rozwiązań dzisiejszych problemów. Ich interesuje wyłącznie wrak samolotu, groby i krzyże. To też jest ważne ale na Boga, nikt nie włoży Tupolewa do garnka.
Kiedy PiS rządził w latach 2005-7 zupełnie nie interesował się gospodarką. Przez cały czas żarli się pomiędzy sobą, tworzyli egzotyczne koalicje by potem wysmażyć nieudaną prowokację wicepremiera z koalicyjnej partii. Czy wyobrażacie sobie Tuska używającego służb specjalnych w celu urządzenia prowokacji na Pawlaka???
PiS doprowadził do totalnego schamienia i zidiocenia polskich obyczajów politycznych. Spowodował, że w naszym Sejmie trwa ciągła awantura na temat aborcji, in vitro, trotylu i Tupolewa, zamiast merytorycznej dyskusji na temat zdrowia, oświaty, podatków czy emerytur. Nasz kraj nie jest dobrze rządzony. Rząd kradnie nam emerytury z OFE, jedyne nad jakimi mieliśmy jakąkolwiek kontrolę, podnosi wiek emerytalny, zamiast zainwestować w żłobki i ukrócić przywileje Kościoła, mundurowych, górników, czy rolników. Wszelkie zmiany w tej sferze są wyłącznie kosmetyczne. I rolą opozycji jest dyskusja na takie tematy a nie użeranie się o smoleńskie groby. Mamy teraz w Polsce faktycznie system jednopartyjny a Platforma wie, że nie musi dobrze rządzić, nie musi forsować niewygodnych zmian, narażając się na ataki górników ze sztachetami przed sejmem. Ludzie i tak na nich zagłosują, bo jaki mają wybór? Paranoików i czubków? Co więcej, PO tych zmian przeprowadzić nie może bo wie, że Kaczyński natychmiast poszczuje ludzi. A szczuć on potrafi jak nikt inny na Ziemi.
Jeśli tak to będzie trwało dalej, nasz kraj przestanie się rozwijać i stanie się zacofanym, kartoflanym zaściankiem. I właśnie takich sąsiadów- słabych, skłóconych, bez wpływów i znaczenia pragnie mieć Rosja, by móc im sprzedawać swój gaz i ropę dwa razy drożej niż pozostałym krajom.

Dlatego właśnie uważam, że PiS = Pożyteczni Idioci Sowietów"

niedziela, 11 listopada 2012

Podsumowanie

Otrzymałem warunkowe pozwolenie od resortu (który dzisiaj wrócił do bazy po tygodniowej nieobecności) na napisanie ostatniej notki podsumowującej dzisiejszą imprezę. Będzie wielko.
Wielki wygrany - Prezydent RP Bronisław Komorowski wraz z małżonką.Odważył się zaproponować swój marsz, nie bacząc na zagrożenia płynące z obozu maksymalistycznego, drzewiej znanego jako drugi obieg lub obóz prawdziwie patriotyczny. Obóz ten jest zdolny do emitowania fal dźwiękowych zakłócających komunikację między mówcą a słuchaczem, używając odgłosu paszczą (buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu). Marsz Prezydenta nie był liczny, ale jakościowo najlepszy. Mistrzostwa dopełniło wykonanie pieśni "My pierwsza brygada", po której przeszły ciarki przeszły mi po plecach.
Wielki niezorientowany w temacie - premier opozycyjny Jarosław Kaczyński. Słuchając jego kuriozalnej przemowy z Krakowa odniosłem wrażenie, że nie za bardzo wiedział, co stało się w Warszawie. Wypominanie nieobecności Premiera Tuska samemu będąc nieobecnym, zaliczeniu swojego śp. brata do największych w historii Polaków ( osobiście znam większych), czy też zlekceważenie hymnu państwowego wykonywanego przez swoich czcicieli. Ponadto jego przyboczni również mieli miny w konfiguracji między żałobą a nie_wiem_co_dzieje_sie.
Wielka wtopa - Zaliczył ją  VIPler Przemysław, opisany w mojej poprzedniej notce. Stojący obok internauta sprawił, iż jego wersja przebiegu zdarzeń rozsypała się jak domek z kart do gry w pokera.
Wielcy poszkodowani - środowisko prawicowe, które było nastawione pokojowo. Na skutek nieformalnej koalicji z ultranarodowcami, przypięto im łatkę zadymiarzy. Ale oglądając materiały z marszu widać, że bandyci w kominiarkach nie byli opcją dominującą. Może wyciągną wnioski, że z buszmenami w sprawach wzniosłych nie należy wchodzić w układy.
Wielka kompromitacja- dorodni, młodzi w kominiarkach, którzy swoim zachowaniem sięgali bruku, a dokładniej kostki brukowej. Nazw organizacji nie wymieniam. Uważam, że sprawdziliby się w jakimś buszu lub afrykańskiej dżungli.
Wielka ściema - grupa dziennikarzo-publicystów drugiego obiegu, którzy straszne plątali się w relacjonowaniu wydarzenia próbując obwinić policję o prowokowanie zamieszek. Na szczęście sprawa się rypła.
To tyle. Dobranoc.

Poseł VIPler

Na jego nieszczęście, ktoś stał obok niego:

Aktualizacja

Dialog dziennikarki GPC i dziennikarza DZ

Raulerat Złotej Ryby - nic się nie stało


Skąd się wzięli kibole pośród tak zacnych osobistości:
Poszlaka nr 1 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,10673870,__14_45MB.html
Poszlaka nr 2 wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-o-kibicach-trzeba-bic-im-brawo,4858889,10360880,artykul-fotoreportaz-duzy.html
Poszlaka nr 3
Poszlaka nr 5, która już zniknęła z niezalezna.pl

3 kroki do uzdrowienia polskiego boksu

Klucze do otwarcia drzwi do rozwoju boksu ma rząd, Donald Tusk. Tylko z jego inicjatywy mogą być podjęte działania, które prowadzą do tego, żeby b boksie coś się zmieniło.
Krok pierwszy to zmiana ustawy o Polskim Związku Bokserskim, po to, żeby uzyskać możliwość ustanowienia kuratora. W tej chwili wymagałoby to decyzji sądowej. To jest sytuacja trudna, która mogłaby się ciągnąć. Kwestia właściwego wyboru personalnego byłaby tutaj pod znakiem zapytania. Minister sportu miałby prawo do zawieszenia w czynnościach władz PZB i wyznaczenia kuratora. Gdyby rząd i Donald Tusk zdecydowali się na zmianę w ustawie o PZB, można by ją było przeprowadzić szybką ścieżką legislacyjną zaraz po pojedynku Mariusza Wacha i Władimira Kliczki. Po jej zakończeniu będzie inna sytuacja prawna, w której decyzją ministra będzie można kuratora wprowadzić.
Drugim krokiem jest ustanowienie kuratora w PZB. Mogłoby to nastąpić po odpowiednich zabiegach dyplomatycznych w Ogólnoświatowej Organizacji Bokserskiej Mogłaby się tym zająć legendy polskiego boksu Andrzej Gołota i Tomasz Adamek do których trzeba zwrócić się listownie. Bez tego zabiegu mogłoby dojść do różnego rodzaju perturbacji. Zmiany daleko idące są niezmienne, jeżeli boks ma stanąć na właściwym poziomie i nie chcemy być ciągle w ogonie światowego rankingu.
Trzecia propozycja to przyjęcie ustawy o boksie. Założenia dotyczą zarówno organizacji treningów, powołania Narodowego Centrum Boksu, zmiany statusu zawodników, trenerów i sędziów, powołania bokserskiego trybunału arbitrażowego, większej odpowiedzialności dyscyplinarnej. Uregulowane zostanie starty w Mistrzostwach Świata, Europy i Polski i finansowanie boksu w Polsce. Według założeń do ustawy o boksie, miałby on status dyscypliny sportu o szczególnym znaczeniu społecznym i podlegałby szczególnej trosce ze strony państwa. Powołane miałoby być także Narodowe Centrum Rozwoju Boksu, którego elementami będą Akademia Boksu (o statusie szkoły wyższej), a także Instytut Badań nad Boksem, jako jednostka badawcza zajmująca się opracowywaniem metod szkoleniowych, nadań w dziedzinie medycyny, psychologii boksu etc. NCRB miałby być współfinansowany przez państwo i PZB. Dzięki ustawie uregulowany miałby być także status zawodników, trenerów i sędziów, a także powołany Bokserski  Trybunał Arbitrażowy.

piątek, 9 listopada 2012

Blaszczak

Według mnie dzisiejsze zachowanie Palikota było wyrahowane na zimno. Kto pierwszy mówił o więzieniu za Smoleńsk? Kto oskarżał o niesłychaną zbrodnię rząd opierając się na nierzetelnym artykule z gazety?
Na poparcie tej tezy przemawia chęć ukarania Marszałek Kopacz za słowa Palikota. Dlaczego Błaszczak nie zażądał ukarania Palikota? Bo zorientował się, że analogiczny wniosek można byłoby zgłosić wobec jego Prezesa. Kto mieczem wojuje, to od miecza ginie.

Kadr z filmu córka a odlot Palikota

Ostre słowa Palikota na antenie Radia Zet. Jednakże oglądając film pt. Córka mamy takie ujęcie:


Cały film tutaj:

czwartek, 8 listopada 2012

Żydzi

Niby duży i poczytny tygodnik, a nie rozumie podstawowych zasad higieny. Czepia się, że jakiś radny określa mianem Żyda polityka PO, dziennikarza i naukowca. Czy Wprost nie wie, że zbiża się Marsz Niepodległości, na którym radny zapewne się pokaże.  A marsze w tym roku przejęli przecież narodowcy z Janem Kobylańskim na czele. Pan radny musiał zadbać o swój elektorat, który nie rzuci ziemi, skąd jego ród i nie da pogrześć mowy. Polski on Naród, Polski ród i królewski szczep piastowy. Zresztą Pan radny swoje słowa podtrzymuje. Podsumowując, Wprost z antysemickiego wpisu Pana Mosińskiego sensacji nie powinien robić. Wzmożenie moralne, gorączka przedmarszowa jest usprawiedliwieniem jego prawdziwego patriotyzmu

niedziela, 4 listopada 2012

Węgry napluły w "gularz" patriotom

Węgry zatwierdziły z Gazpromem budowę gazociągu South Stream, który ma zagwarantować dominację rosyjskiego gazu w Europie Środowej i Południowej.
Ciekaw jestem, czy wpłynie to na patriotyczne wycieczki do Węgier
 
 
I czy gularz będzie smakował tak samo.

Tajemnice perukarza Suskiego

Poseł Suski ogłosił, że ma taśmy, na których świadek mówi o obecności trotylu w Tupolewie 154 M. W Newsweeku czytamy: " Nasz informator w śledztwie opowiada na nim, co odkryto na wraku. Mówi wprost o śladachmateriałów wybuchowych"
Czy mamy do czynienia z drugim źródłem C. Gmyza? Pierwszym, jak wiemy, był profesor KaNo.
jozef.moneta.salon24.pl/460123,ujawniamy-analiza-obecnosci-tnt-pochodzi-od-kazimierza-nowaczyka

piątek, 2 listopada 2012

Koszty

Profesor Binienda- milion dolarów amerykańskich, czyli trzy miliony trzysta czterdzieści tysięcy złotych wg dzisiejszego kursu
Profesor Nowaczyk-sto siedemdziesiąd dwa dolary amerykańskie, czyli pięćset osiemdziesiąt dwa złote

A może w tym cyrku chodzi o pieniądze? Milion dolarów po drodze nie chodzi. Co do Nowaczyka, to wysłałem maila do producenta "narzędzia badawczego", które wykryło trotyl informując, do czego zostało ono w Polsce wykorzystane. Jak dostanę odpowiedź, powiadomię.
Czuwaj