niedziela, 18 grudnia 2016

Analiza klątw i epitetów

Pokój i dobro. Dziś analiza porównawcza złego słowa ciskanego niczym pioruny we wrogów Wielkiego Planu. Rok temu było tak:

Natomiast w tym roku nadal popularne jest zmyślanie jakiejś historyjki po to, aby zmusić adwersarza do udowodnienia jej niezaistnienia. Brak poczucia żenady oraz bezczelność stanowią kluczowe umiejętności. Zaś klątwy i epitety nasilają się.
 Są to oczywiście dzieła wybrane. Ciągle powstają nowe. Jakże zabawny jest apel Premier Szydło w świetle powyższych klątw.
Rozbieżność przekazu nie wynika rzecz jasna z niezależności a z troski o preferencje żelaznego elektoratu, który swoje wie i żąda przedstawiania spraw jasno. 

Jak to się skończy? Nadal nie wiem. Wszelkie hamulce zostały zerwane przy głosowaniu nad najważniejszą ustawą http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21133620,pis-uchwalil-budzet-na-2017-rok-glosowanie-w-mniejszej-sali.html

Na koniec o przygodzie posła Suskiego, który przy pomocy usłużnych portali próbował obarczyć odpowiedzialnością posła opozycji.


Na nieszczęście posła Suskiego całe zajście się nagrało.


Mimo pomylenia postaci i agresora jednak upadek był. Zatem i przyczyna musiała być. I tu z pomocą przychodzi najważniejszy polityk w Polsce, który już we wrześniu ostrzegał:
Wielki człowiek.


piątek, 16 grudnia 2016

Wartościowo


Całość


Pewnie zniknie, ale tradycyjnie zachowałem na dysku.

 Taką koszulkę sobie zrobię.

sobota, 10 grudnia 2016

9 grudnia 2016

Dosyć poważny przełom biorąc pod uwagę ogrom dokonań środowisk elity rządzącej.


Jednak wszystko wróciło do normy o 19:30. (link)

I pewnie będzie tak, jak było.


sobota, 26 listopada 2016

Poranna refleksja

Pokój i dobro.
Włączam sobie retransmisję wczorajszego programu "Piaskiem po Oczach"
I w 16 minucie i 12 sekundzie zaczyna się ciekawy dialog.

Redaktor prowadzący:
"kiedyś, kiedy Francuzi protestowali przeciwko podwyższaniu wieku emerytalnego pan pisał: to pachnie nie tylko skrajną głupotą ale i sabotażem"
Gość:
"Cytowanie moich tekstów z czasów, kiedy byłem publicystą, bez komentarza i bez kontekstu  jest niezbyt eleganckie"

No i poczułem się nieswojo. I tak się zastanawiam:
  1. Czy retweetując archiwalne opinie publicystów (odwrócone dziś o 180 stopni w związku z nową ich funkcją) zachowuję się nieelegancko?
  2. Właściwie po co są publicyści?


środa, 26 października 2016

Kto tutej rządzi plus rozwiązanie zagadki helikopterowej

Rzekł Ten, którego Słowo jest najważniejsze.


Krótko mówiąc, nie wiem kto tu rządzi  Mistrale za dolara, smoleńską awanturę pomijam, bo jestem odporny na trolling.

Na koniec rozwiązanie zagadki helikopterowej. Luty 2016, ostatnie sekundy nagrania.

Pieniądze.

niedziela, 9 października 2016

Skandal z kupnem Playstation 4

Sprawa nadaje się do Reduty Graczy Niedzielnych.
Internauta chciał kupić Playstation4, ponieważ lubi pograć w Battlefield1. Znalazł, co chciał w sklepie.
Niestety żona decyzję cofnęła, twierdząc, że internauta jest głupi i przepłaca. Sama widziała tańsze.
Dlaczego chciał przepłacić? Jakie ma związki ze sprzedawcą? Pytania się mnożą.

piątek, 30 września 2016

Relacja z Tweetupu KPRM #

Oczywiście relacja twitterowa, bo na niej nie byłem. Opieram się na wybranych doniesieniach. Tym razem uśmiałem się bardziej niż ostatnio (wtedy to byłem wręcz zły).

Po pierwsze.


Czyli tradycyjnie hasła hasła hasła. Powtarzane powtarzane powtarzane w lutym lutym lutym.
Po drugie uczestnicy.
Tym razem nie wrzuciłem wszystkich do jednego worka. Pierwszy przykład uczestnika jest przykładem pilnie słuchającego z wielkim przejęciem.
fot tt.
Drugim przykładem jest uczestnik rozumiejący, co tam się działo. (szacun z mojej strony).
 fot. tt
160 000 000 000 zł na 130 000 zatrudnionych. Hohohoho !!oneone1! I w tym momencie straciłem wiarę w sens oglądania dalszej części przedstawienia.
Na koniec wspomnę o gadżetach: Elektryczny autobus z Ursusa, dron, łazik marsjański. Bardzo dobrze, że Polska to właśnie stworzyła. Jednak ciekaw jestem, czy suweren uwierzy, iż to wszystko w rok powstało. Pewnie uwierzy. Po to był ten tweetup.

ps.
Fot. Fakt, tt


środa, 7 września 2016

Recenzja gifa

W gifie szwankuje dramaturgia. Klatki trwają nierówno. Ale są i mocne strony. Znakomita gra wędkarzy oraz chwalipięty marynarza. Udanie wypadła metafizyczna przechwałka złowioną rybą a także reakcja na trofeum marynarza.. Mimo, iż ryby nie widać, oglądający poznał prawdę ukrywaną przez wiadomo kogo.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Rozkaz jest rozkaz

Ale jest "ale"
Znany portal informuje.

Przykra sprawa, że jest kolejny dowód, kto w Polsce rządzi faktycznie. Ale trzeba również przypomnieć kolejny raz wątek historyczny.

Ale to nie wszystko.


Ciężko jest znaleźć te dokumenty w Internecie. Bo na przykład Raportu Instytutu Globalizacji to już w ogóle nie można znaleźć Dobrze, że człowiek zapisał na dysku. 

Krótko mówiąc, kolejne rodeo.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Z dziejów Prawdy

Tym razem świat Wiadomości.


Twitter
No to szybkie sprawdzenie.





Offtopic. Redaktor z założenia śmiesznego programu wTylewizji oraz redaktora od wszystkiego na portalu wPolityce dzisiaj został mocno sprowadzony na ziemię.
Wracając do tematu. Pani Paczuska to jest wyjątkowa postać, ponieważ:
Działała przed dobrą zmianą:
W trakcie zmiany:

Twitter.
Oraz w samej dobrej zmianie.

To jest coś nieprawdopodobnego. Choć zapewne niejedno przed nami.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Kadry


Okazuje się, że postacie drugoplanowe dobrej zmiany # potrafią zadziwić nie gorzej niż te pierwszoplanowe. A wręcz jeszcze lepiej. Mamy oto 14 sierpnia 2016 roku, kiedy to posłanka Barbara Dziuk (wykształcenie wyższe) dzieli się z żelaznym elektoratem rewelacją.
 fb
Kliknąłem. I przeżyłem wstrząs. Po pierwsze. 

1. Projekt jest z poprzedniej kadencji Parlamentu

2. Obecna wersja poglądów w roku 2016 dobrej zmiany jest zupełnie odwrotna.

Na czym zatem polega rewelacja posłanki? Bo wg mnie to wygląda na luźnym podejściu do rzeczywistości. A że jest to zjawisko w dobrej zmianie masowe, świadczy fragment z poważniejszego niż mój prarablog źródła.

Złośliwiec mógłby zastanawiać się, czy politykiem mógłby być koń? Ale ja nie jestem złośliwy. A skoro o koniach mowa.  Sławna aukcja w Janowie Podlaskim. Szybko upadły teorie o kryzysie naftowym, analizy pikseli, wersji że konie urodziły się przed rządami PiS. Odpowiedzialny za organizację aukcji człowiek podał się do dymisji
Jednak to nie jest koniec skandalu. To znaczy nie powinien być to koniec.
No i widzimy tu znowu syndrom fachowca.


Krótko mówiąc, włos się jeży na głowie.


wtorek, 9 sierpnia 2016

Stan umysłowy żelaznego elektoratu

Wyjątkowa sytuacja związana z wyjątkowym wydarzeniem. Rykoszetem obrywam ze pewnego twitta. Atakującymi są internauci mający w opisach patriotyczne slogany. Wszyscy są oburzeni pewną grafiką, która była wizualizacją teorii serwowanej przez gazetę, którą czytają.

I choć nie muszę, to zadać chcę żelaznemu elektoratowi pytanie, gdzie był wtedy gdy:


http://niezalezna.pl/16932-katastrofa-smolenska-10-dowodow-na-zamach


http://www.fronda.pl/a/tupolew-prawdopodobnie-zostal-zestrzelony-w-smolensku,39936.html

To tylko przykłady pierwsze z brzegu.

Gdzie było oburzenie żelaznego elektoratu monetyzacją tragedii?

niedziela, 31 lipca 2016

Krzywa akcja głowy rodziny

Niedzielne śniadanie było przepyszne. Mąż, na co dzień kierownik w dużej rozlewni wód gazowanych, założył białą koszulę i spodnie w kancik. Żona tradycyjnie spisała się na medal przygotowując jajecznicę. Po posiłku gromadka dzieci udała się do salonu aby obejrzeć wartościowy program pt. "Ziarno". 
Radość pociech potęgował fakt,  że podobno mają jeszcze dostać po gruszce. Najstarsza córka prymuska chcąc zaimponować wiedzą dumnie oświadczyła, że jedna mała gruszka dla każdego pozwoli podnieść poziom cukru w organizmie. Dodatkowo jeszcze w owocach jest dużo witamin. Tak mówiła pani na biologii. Tata uśmiechnął się i zniknął w kuchni. Wartościowy program Ziarno powoli się kończył. Wtedy do zaabsorbowanych programem dzieci podszedł tata i oświadczył, że gruszek jednak nie będzie. Słowa te zdenerwowały najstarszą córkę, która bardzo chciała wiedzieć dlaczego. Na razie jednak wróciła do rodzeństwa.


Okazało się, że jest to pomysł szefa firmy, w której zatrudniony jest ojciec. Ów szef, ekscentryczny milioner, z racji posiadania dużej ilości wolnego czasu postanowił troszczyć się o swojego podwładnego. Decyzję o zabraniu dzieciom owoców nakazał wytłumaczyć troską o zdrowie. A żeby się gruszki nie zepsuły, to może je sam zjeść. Ojciec skinął głową dając znak, że przyjął polecenie. Wszakże tyle mu zawdzięcza. Poprosił jednak o pomoc z przekonaniem najstarszej córki, którą trudniej oszukać. Na to szef odparł, że najlepszym rozwiązaniem będzie mały prezent. Na przykład nowy telefon. Tak też się stało.
Z czasem szef wskazywał rodzinie gdzie i jak mają spędzać czas, jakie stroje należy nosić, itp. Dziwili się zarówno sąsiedzi jak i inni pracownicy w firmie. Zwłaszcza, że szef doradzał w kwestiach, o których większego pojęcia nie miał. W przeciwieństwie do podwładnego, który ponadto był lepiej wykształcony. Niektórzy machali ręką twierdząc, że dzieci podrosną i problem sam się rozwiąże. Inni zaś, że ojciec przejrzy na oczy. Obiektywnie patrząc, sytuacja była dziwna i rzadko spotykana.