niedziela, 29 maja 2016

Sukces Donalda Tuska

Żadne zaklęcia prawicowej prawicy nie są w stanie zanegować faktu, iż Donald Tusk na odcinku zawodowym odniósł już sukces. Chociaż ich pomysłowość przekracza moje wyobrażenia. Mamy oto okładkę najnowszego numeru popularnego tygodnika:

fot. Twitter
Cygaro, luksusowy odrzutowiec, opalenizna. Ale głowa jakby z innej bajki. Któż to jest? 
Zastanawiam się jak twórca okładki szukał zdjęcia. Patrząc po hasztagach, szukał młodego biznesmena, który w prywatnym odrzutowcu popija szampana. wSkrócie, człowieka sukcesu. No i znalazł. (Tak na marginesie został złamany paragraf 3.11 regulaminu korzystania z fotki (źródło))
Ciekawy jest też żółty (przypadek?) napis TUSK JUŻ NIE WRÓCI WYBRAŁ LUKSUSY. Jak powszechnie wiadomo typowy wojownik o Sprawę luksusem się brzydzi a cygarami gardzi. Zwłaszcza, gdy owo bogactwo jest większe u sąsiada. Magiczna sztuczka jest tym bardziej zabawna również dlatego, iż bez poparcia PiS Donald Tusk nie miałby szans na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej. Zaś żółte (przypadek?) napisy wskazują, iż owo poparcie otrzyma. No ale żelaznemu elektoratowi trzeba to odpowiednio wytłumaczyć. I wytłumaczono. 

ps. nie wierzę w wersję jakoby polskich polityków trzeba wspierać zagranicą. Według mnie Prezes obliczył, że przeciwnik jest za mocny dla niego i lepiej jak konkurencją krajową nie będzie. Na poparcie tezy przypomnę jak elita umysłowa ówczesnej opozycji wspierała Polaka zagranicą:
http://jozefmoneta.blogspot.co.uk/2014/08/butt-hurt-nowy-prawicowy-wirus.html

czwartek, 19 maja 2016

poniedziałek, 16 maja 2016

Dżdżysław i Mścisław

Kawalerowe Dżdżysław i Mścisław non stop ze sobą się sprzeczali. Nawet na rybach. Wszystko przez to, że jeden i drugi zabiegali o względy panny Suwerenki. Mścisław był bardziej przebiegły. Podczas wędkowania na obleganym przez moczykijów jeziorze głośno pytał Dżdżysława. Ponadto w telefonie odkrył funkcję dyktafonu i postanowił ją przetestować.
  • Dżdżysław czy ty przestałeś kłusować? Dlaczego aż dziesięć ton węgorza? Przez ciebie nikt tu nic nie złapie przez 132 lata.
  • Nie wiem o co ci chodzi odparł Dżdżysław
  • Widziano dowody na te jedenaście ton węgorza. drążył Mścisław
  • Coś ci się pomyliło rzekł wyraźnie podirytowany Dżdżysław
  • 10 ton. 2 miliony złotych. Ładnie ładnie. nie dawał za wygraną Mścisław 
  • Mścisław, ty stary durniu-wrzasnął zdenerwowany Dżdżysław i poszedł do domu.
Po jakimś czasie spotkali się znowu na rybkach. wSumie byli na siebie skazani, bo jezioro było jedno. Sytuacja się powtórzyła. Mścisław głośno zapytał:
  • Dżdżysław, dlaczego dodałeś czubatą łyżkę zatrutej wody do tego łowiska? 132 pokolenia nic tu nie złapią!!.
  • Po pierwsze jak łyżka wody może być czubata? zaśmiał się Dżdżysław
  • To nie ma znaczenia. Przez czubatą łyżkę zatrutej wody zniszczyłeś akwen karmiący od stuleci wędkarzy -grzmiał Mścisław.
  • Dżdżysław, idioto. Idź do psychiatry. I to szybko, bo zaraz jeszcze kopa dostaniesz na rozpęd.- odparł wściekły Dżdżysław składając wędkę.
Podobne sytuacje powtarzały się często aż do końca sezonu wędkarskiego. Wtedy Mścisław postanowił oświadczyć się Suwerence. Poszedł do fryzjera, zakupił nowe ubranie i umówił się z lubą popołudniu (bo ogólnie lubi pospać). 
  • Szanowana Suwerenko wyjdź za mnie. Wiem, że Dżdżysław ma podobne zamiary do moich. Ale w trosce o Twoje dobro chciałbym cię ostrzec. To zły człowiek. Na przykład na rybach pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Jest wulgarny i agresywny. Wiele osób słyszało. Ponadto niechcący nagrałem jego wulgarność. Możesz sama się przekonać. Krótko mówiąc, czy zostaniesz moją żoną? Kupię ci futro. Prawdziwe!
Suwerenka popatrzyła na jego nową kamizelkę z milionem kieszonek i na lśniące buty. Przypomniała też sobie dziwne zachowania Dżdżysława, które na własne uszy słyszała dzięki nagraniu życzliwego przyjaciela. I nie miała już wątpliwości. Wybrała Mścisława.

Kosztowne wesele na 95 gości wymagało zaciągnięcia chwilówki. Ale Mścisław jest honorowy. Pamiętał o futrze z nutrii, które nabył w systemie ratalnym i wręczył żonie w pierwszą rocznicę ślubu.


piątek, 13 maja 2016

Mikroaudyt audytu

Na wstępie chciałbym przypomnieć, iż jedynie koza wszystko zje.
Zwrócę uwagę na pewne magiczne wydarzenia, o których cisza jak przed południem na Żoliborzu. Mikroaudyt będzie w wersji krótkiej i długiej. 

Wersja krótka:

luty 2016


Maj 2016

https://twitter.com/GoscRadiaZET/status/730641962634756096
Zagadka:
 fot: twitter


Wnioski. Okazuje się że raport był gotowy już 3 miesiące temu i to w formie pisemnej.

Audyt w formie długiej:

Wnioski.
Powstaje pytanie po co to wszystko. I tutaj mam również dwie wersje.
Wersja krótka
 
Wersja długa


W tej całej zadymie najbardziej podobał mi się wątek mercedesów.
se.pl


Krótko mówiąc, jestem za ujawnianiem przekrętów, bo chodzi wSumie o podatników pieniądze. Ale nie należy traktować suwerena jak kóz, które wszystko zjedzą.

ps.
Dla dziennikarzy zachwyconych dobrą zmianą suplement.



poniedziałek, 9 maja 2016

Dzień Europy promotora Silnej Polski

Jest sprawą niesłychaną jak ten człowiek kiwa suwerena i zmusza publicystów do komentowania tych szpagatów. Jak wiadomo odbył się marsz 7 maja. Co wymyślił On:
Ogłosił się Przedstawicielem Silnej Polski w Europie.
I stał się cud dobrze wyrażony tutaj:
Ale to nie koniec magicznych wydarzeń. Otóż przypadkowo w dniu marszu 7 maja Prezes stał się internautą. Nakłady personalne były spore. Minister, rzecznik klubu i jacyś nieznani mi z Twarzy.
Mało tego. Pikeje wymyśliły, żeby chat był transmitowany przez telewizję utrzymywaną z datków suwerena.
Powstaje pytanie po co to wszystko. Zdradził to popularny minister kształtujący wizerunek Polski zagranicą.
Krótko mówiąc, według mnie orędownik Silnej Polski trochę się tych protestów obawia. I to mnie dziwi. Inna sprawa, że wszyscy dają się od lat nabierać na ten sam chwyt wartościowo opisany tutaj.
I ten numery powtarzane są od lat:))
Pomijam nowatorskie metody zliczania Wroga za zaprezentowane w Dzienniku Telewizyjnym, bo to urąga jakimkolwiek umysłowym normom. Co do europejskości PiS to dziś przykład dał duet europosłów tej partii.
Czy też królewskie traktowanie Mariana Kowalskiego przez Pikejów 
wSkrócie, zgadzam się z profesorem najstarszej polskiej uczelni.
Na koniec wartościowy tekst.

ps. Organizatorzy opozycyjnych marszów powinni posłać techniczne piwo dla wszystkich publicystów prawicowej prawicy, których wSumie nie rozróżniam (nie licząc cech fizycznych). Dalsze szkalowanie będzie działać mobilizująco. Według mnie oczywiście a prorokiem nie jestem.