Klucze do otwarcia drzwi do rozwoju boksu ma rząd,
Donald Tusk. Tylko z jego inicjatywy mogą być podjęte działania, które
prowadzą do tego, żeby b boksie coś się zmieniło.
Krok pierwszy to zmiana ustawy o Polskim Związku Bokserskim,
po to, żeby uzyskać możliwość ustanowienia kuratora. W tej chwili
wymagałoby to decyzji sądowej. To jest sytuacja trudna, która mogłaby
się ciągnąć. Kwestia właściwego wyboru personalnego byłaby tutaj pod
znakiem zapytania. Minister sportu miałby prawo do zawieszenia w
czynnościach władz PZB i wyznaczenia kuratora. Gdyby rząd i Donald Tusk
zdecydowali się na zmianę w ustawie o PZB, można by ją było
przeprowadzić szybką ścieżką legislacyjną zaraz
po pojedynku Mariusza Wacha i Władimira Kliczki. Po jej zakończeniu
będzie inna sytuacja prawna, w której
decyzją ministra będzie można kuratora wprowadzić.
Drugim krokiem jest ustanowienie kuratora w PZB.
Mogłoby to nastąpić po odpowiednich zabiegach dyplomatycznych w Ogólnoświatowej Organizacji Bokserskiej
Mogłaby się tym zająć legendy polskiego boksu Andrzej Gołota i Tomasz Adamek do których trzeba zwrócić
się listownie. Bez tego zabiegu mogłoby dojść do różnego rodzaju
perturbacji. Zmiany daleko idące są niezmienne, jeżeli boks ma stanąć na właściwym poziomie i nie chcemy być ciągle w
ogonie światowego rankingu.
Trzecia propozycja to przyjęcie ustawy o boksie.
Założenia dotyczą zarówno organizacji treningów, powołania Narodowego
Centrum Boksu, zmiany statusu zawodników,
trenerów i sędziów, powołania bokserskiego trybunału arbitrażowego,
większej odpowiedzialności dyscyplinarnej. Uregulowane zostanie starty w
Mistrzostwach Świata, Europy i Polski i finansowanie boksu w Polsce.
Według założeń do ustawy o boksie, miałby on status dyscypliny sportu o
szczególnym znaczeniu
społecznym i podlegałby szczególnej trosce ze strony państwa. Powołane
miałoby być także Narodowe Centrum Rozwoju Boksu,
którego elementami będą Akademia Boksu (o statusie szkoły
wyższej), a także Instytut Badań nad Boksem, jako
jednostka badawcza zajmująca się opracowywaniem metod szkoleniowych,
nadań w dziedzinie medycyny, psychologii boksu etc. NCRB miałby być
współfinansowany przez państwo i PZB. Dzięki ustawie uregulowany miałby
być także status zawodników, trenerów i sędziów, a także
powołany Bokserski Trybunał Arbitrażowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz