Dzisiaj w mediach słuchałem PiSowskiego eksperta ds. ekonomicznych Beatę Szydło. I zastanawiam się, jak można ludziom sprzedawać taki kit? Z całym szacunkiem, ale popatrzymy na karierę tej pani. Wykształcenie: etnolog, doświadczenie zawodowe: praca w muzeum, domu kultury, posada burmistrza. Zaś jej doświadczenie ekonomiczne kojarzy mi się jedynie z prezesowymi zakupami w najdroższym sklepie oddalonym najdalej od miejsca zamieszkania. Litościwie pomijam dzisiejszą mowę Prezesa, z której zapamiętałem: Drożejom żłobki, zabierajom becikowe, płacom rolnicy, płacom przedsiębiorcy, wzrastajom ceny lokali, płacimy galopadom cen.Plus Smoleńsk rzecz jasna. Z takimi kadrami w opozycji, Tusk może spać spokojnie. Niestety.