poniedziałek, 16 lipca 2012

Obiat smoleński

Prawo i Sprawiedliwość samo jest sobie winno. Oni tak daleko zabrnęli w nadęto-patriotyczne tony, że teraz nawet byle obiad ich kompromituje. Nie mogą powiedzieć prawdy, że "człowiek nie świnia, coś żreć musi" - że to był tylko obiad, a ludzie głodni byli, że było zapłacone i szkoda, żeby się zmarnowało itd. Muszą brnąć w patos i zadęcie.
Wszystko dlatego, że powtarzali przez 2 lata, że tacy jak oni się żywią czystym patriotyzmem i ich wyborcy w to uwierzyli. PiS już nie ma z tej pozycji odwrotu. A tu proszę - obiad w Smoleńsku....
Zaś Migalski po prostu cynicznie, złośliwie, sprytnie i celnie wykorzystuje przeciwko PiS ten patriotyczny wizerunek propagandowy Ruscy dobijali rannych,kradli kokpit,okradali zwłoki,kolbami wybijali szyby,prezydent konał w męczarniach w ruskim błocie a Macierewicz i 100 PISowskich posłów obżerało się schabowym z kapustą parę kilometrów dalej.Teraz mordy piłują o pomniki? Gdzie są wdowy smoleńskie, czy jest to wystarczająco podłe, chamskie i haniebne?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz