Gwiazda niezależnego dziennikarstwa, były działacz PZPR a zarazem niedoszły poseł PiS Krzysztof Czabański proponuje utworzenie tzw. listy hańby, która zawierałaby nazwiska osób, które ośmieliłby się śmiać z zamachu smoleńskiego."Proponuję, abyśmy utworzyli obywatelską listę podłości i hańby. I
wpisywali na nią, wraz z dokumentacją uzasadniającą taki wpis, tych
wszystkich, którzy w swej podłości przekraczają wszelkie granice, nawet
przy założeniu, że polityka i życie publiczne to gra brutalna"
Zapewne dziennikarze i słuchacze radiowej Trójki pamiętają wysokie standardy kóltury i niezalerzności tego Pana, gdy prezesował tej stacji radiowej.
"..te korytarzowe klimaty: uważaj, nic nie mów, ściany mają uszy, ten
donosi, tamten zmiękł, nie kłaniaj się Czejarkowi, bo Wolski go nie
lubi. Zresztą - korytarze... Smętnie dziś to wygląda, panuje atmosfera podejrzliwości, dominuje milczenie, wręcz paranoja.
- Niech pan nie ma złudzeń - mówi mi jeden z pracowników Polskiego
Radia. - Nikt tu panu nic nie powie, bo wszyscy zwolnieni boją się, że
zanim odejdą, zostaną oskarżeni o działanie na szkodę spółki i kolejny
kocioł gotowy. Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji, że
ludzie nie rozmawiają ze sobą na korytarzu. Wraz z przyjściem nowej
ekipy tak się stało. Zapanowała wszechobecna podejrzliwość, taki klimat z
wczesnych lat 50."

Na
uwagę zasługuje miejsce publikacji pomysłu: Tygodnik NIEDZIELA i
najbardziej paskudne miejsce biorąc pod uwagę kulturę dyskusji pod
artykułami-wpolityce.pl. Czy pan niezależny dziennikarz ma ludzi za
idiotów cierpiących na amnezję?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz