Patrząc na kuriozalne wyniki sondażu S24, postanowiłem poczytać trochę o tym działaczu. Był on tak skutecznym związkowcem, że przegrał wybory na szefa "S" z Piotrem Dudą. Ponadto znalazłem ciekawy artykuł w Polityce (22 września 2010), w którym Pan Śniadek sam o swoich osiągnięciach opowiedział:
"Śniadek, pytany o największe osiągnięcia swoich dwóch kadencji, uważa, że podwojenie odsetka osób deklarujących zaufanie do „S” – 30 proc. badanych. Drugi to wyhamowanie spadku liczebności związku."
A co o nim sądzą dawni opozycjoniści ?
Jerzy Borowczak: Przyjął, że będzie potrzebował wsparcia, wyliczył, że związek więcej skorzysta na aliansie z PiS. Ale uważam, że to, co robi Janusz, bardzo szkodzi związkowi. Dociera do mnie wiele głosów, że ludziom z „S” jest nie po drodze z PiS. W nerwach mówią: rzucam legitymację, z pisiorami nie chcę mieć nic wspólnego. Ale po namyśle dochodzą do wniosku, że jak rzucą legitymację, to będą pierwszymi do wywalenia z roboty. Borowczak uważa, że Śniadek już politycznych poglądów nie zmieni: – Kalkuluje, ale to nie koniunkturalista."
Marne te osiągnięcia, skoro nawet sam bohater nie potrafi ich wymienić
Sprawa druga.
Zagadkowo wygląda jego historia w stanie wojennym. Otóż w wikipedii czytamy, że "w czasie stanu wojennego redagował zakładowy biuletyn "Kadłub"." pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_%C5%9Aniadek
Pomyślałem, że wikipedia kłamie. Ale na stronie Działacza Śniadka również jest o tym mowa : "W czasie stanu wojennego zaangażowałem się aktywnie w działalność podziemnych struktur „Solidarności”, między innymi współredagując nielegalny biuletyn „Kadłub”. Podtrzymywały mnie wówczas na duchu msze św. za Ojczyznę i Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę." januszsniadek.info/index.php
A teraz rzecz najciekawsza. W Encyklopedii Solidarności w haśle "Kadłub" Śniadek nie jest w ogóle wymieniony, choć wymieniono tam wiele nazwisk. Ponadto ów biuletyn ukazywał się od 1984 roku.

Więc co Pan Śniadek robił w stanie wojennym ? Czyżby aktywnością opozycyjną dorównywał do Prezesa Jarosława Kaczyńskiego ?