Wczoraj Poseł PiS Jaworski Andrzej ogłosił, że " Znamy siatkę wynagrodzeń w porcie lotniczym, ale ze względu na tajemnicę firmy na razie nie chcemy ich przedstawiać. Ale możemy powiedzieć, że syn Donalda Tuska zarabia dużo więcej niż osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie tego portu. Dyżurny portu, osoba, która odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów zarabia dużo mniej niż syn Donalda Tuska, a osoby pilnujące bezpieczeństwa na lotnisku zarabiają jedną trzecią tego, co zarabia syn Donalda Tuska."
Przedstawiciele Portu Lotniczego Gdańsk stwierdzili, że to kłamstwo:"Port Lotniczy Gdańsk nie udostępnia danych dotyczących zarobków poszczególnych swoich pracowników. Z przykrością stwierdzamy jednak, że po raz kolejny w kontekście naszej Spółki rozpowszechniane są nieprawdziwe informacje, tym razem jakoby Michał Tusk otrzymywał wyższe wynagrodzenie, niż osoba wykonująca obowiązki Dyżurnego Portu - jest to ewidentnym kłamstwem."
Na czym polega bezczelność? Pomijając już publiczne kłamstwo chciałbym przypomnieć, że poseł Jaworski, z wykształcenia ETNOLOG, został prezesm Stoczni Gdańskiej, zarabiał ponad 300000zł rocznie.
Jakież to prawe a nawet sprawiedliwe.