Sprawą przejęcia GPC przez podmioty
powiązane z Prawem i Sprawiedliwością zajęła się "Polityka", Oprócz
powszechnie znanych faktów, dowiedziałem się porażającej rzeczy. Czytamy
w niej:
"W szeregach PiS nie wszyscy poparli pomysł przejęcia „GPC”. – Nie
mam pojęcia, po co nam to. Jest ogromne ryzyko, że pieniądze
zainwestowane w „Codzienną” zostaną stracone, bo rynek jest bardzo
trudny, gazety tracą czytelników – dziwi się jeden z posłów PiS. –
Jarek się uparł. Nie docierały do niego nawet argumenty, że zabraknie
pieniędzy na Instytut Lecha Kaczyńskiego. Stwierdził, że gazeta jest
teraz ważniejsza – mówi ważny polityk PiS."
A miało być tak pięknie. Tymczasem instytut nie ma nawet strony internetowej. Tylko sir Richard Czarnecki wie, gdzie stoją konfitury (został szefem rady nadzorczej wydawcy GPC - Forum).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz