Do obrońców spiskowej teorii dziejów nadal nie dociera, że prawdopodobnie zostali przez FYMa wkręceni. Co prawda dziś próbują upadek maskirowki zwalić na bliżej nieokreślone działania operacyjne i adminów, ale ich wersja nie trzyma się kupy. Na wszelki wypadek zrobiłem zrzut pytań, na które nie dostałem odpowiedzi.
Do rzeczy. Pan FYM działał w "Grupa Inicjatywna „Propaganda"", która działała podobnie jak Pomarańczowa Alternatywa, robiąc sobie jaja z systemu i rodaków
"Pierwszy happening został zorganizowany pod „postępowymi” hasłami antyhappeningowymi, nawiązywał stylistycznie do peerelowskich masówek „potępiających wichrzycieli” i demonstracyjnie „odcinał się” od działań „zagubionej młodzieży wychodzącej na ulice i zamiast uczenia się czy służenia w ludowym wojsku organizującej jakieś happeningi”. Przywara przez zrobioną domowym sposobem tubę krzyczał m.in.: „Przyszliśmy tu, ponieważ dowiedzieliśmy się, że ma tu być jakiś happening! My tu nie chcemy żadnych happeningów! My tu nie chcemy nawet tego happeningu, który teraz jest!, zaś Boratyn, Adamski i Grygiel trzymali transparenty „Nie chcemy happeningów”, „To nie jest happening”, „Dość anarchii na ulicach polskich miast” oraz „Młodzież do nauki”, rozrzucano też ulotki z napisem „To nie jest ulotka”, co nadawało demonstracji charakter dadaistyczny."

"Akcja z 31 marca 1989 zmierzała do „rozpoznania ulicy bojem” w godzinie szczytu, ponieważ, jak wspomina Przywara, „pewne było, że nas zgarną, nie wiedzieliśmy tylko, jak szybko, tzn. ile pozwolą nam wykrzyczeć”.Faktycznie, dosłownie po paru minutach pojawili się milicjanci i przerwali happening, niedługo później jego uczestnicy trafili na rejonowy komisariat, gdzie m.in. spotkali się z jedną z „twarzy rzeszowskiej bezpieki” (http://www.ipn.gov.pl/ftp/pdf/Twarze.rzeszowskiej.bezpieki.pdf) tj. Januszem Kladerem specjalizującym się w latach 80."


Źródło i inne akcje tutaj:
pawelprzywara.wordpress.com/2011/11/06/historia-i-dzialania-grupy-inicjatywnej-%E2%80%9Epropaganda%E2%80%9D-w-rzeszowie-1989/

Mam nadzieję, że się nie mylę, bo w sobotę byłem szczerze zaniepokojony o tego Pana.

ps. Dzięki indeed.4