Na początek szachmat:

I tu jest pierwsze kłamstwo. Dowód: www.npw.gov.pl/491-Czynnociprocesowenamiejscukatastrofy.html
Pytanie nr 1 Janusza Wojciechowskiego:

I tu jest pierwsze kłamstwo. Dowód: www.npw.gov.pl/491-Czynnociprocesowenamiejscukatastrofy.html
Pytanie nr 1 Janusza Wojciechowskiego:
Dlaczego
prokuratorom było tak śpieszno do redakcji Wprost? Przestępstwo
nielegalnego nagrywania nie należy przecież do katalogu najcięższych
zbrodni. Zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności i ścigane
jest na wniosek pokrzywdzonego.?
Andrzej Seremet:
"Seremet powiedział, że prokuraturze nie zależy wyłącznie na identyfikacji sprawcy podsłuchu.
- To jest groźne przestępstwo, ale zagrożone do lat 2. Proszę sobie
przypomnieć jakie tam padały wypowiedzi, wypowiadane przez bardzo
wysokich funkcjonariuszy państwa - zauważył Seremet. Dodał, że ważna jest też hipoteza ewentualnego szantażu wysokich funkcjonariuszy państwa."
Pytanie nr 2 Janusza Wojciechowskiego:
"Dlaczego
nie przeprowadzili najpierw innych czynności, nie przesłuchiwali
świadków, tylko - kupą mości panowie - rzucili się na redakcję?"
Andrzej Seremet:
"(Andrzej Seremet) podkreślił, że prokuratorzy w swoim zachowaniu zrobili "minimum tego, co powinni". - Przyszli ludzie, grzecznie poprosili: dajcie nam te taśmy. Gdyby pan Latkowski dał, nie byłoby problemu
- powiedział dodając, że najpierw naczelny zgodził się na przekazanie
nośników, ale potem kolegium redakcyjne zmieniło zdanie. - Coś tu jest
nie tak. Nie wiem, czy intencje są wyłącznie takie szlachetne, jak
dominują w przekazie - zaznaczył."
Pytanie nr 3 Janusza Wojciechowskiego
"Dlaczego
zwaliło się tam od razu trzech prokuratorów? Taka ciężka ciężka
zbrodnia, że aż trzech prokuratorów naraz prowadzi to śledztwo?"
Domyślam się, że jw. -"Seremet powiedział, że prokuraturze nie zależy wyłącznie na identyfikacji sprawcy podsłuchu.
- To jest groźne przestępstwo, ale zagrożone do lat 2. Proszę sobie
przypomnieć jakie tam padały wypowiedzi, wypowiadane przez bardzo
wysokich funkcjonariuszy państwa - zauważył Seremet. Dodał, że ważna jest też hipoteza ewentualnego szantażu wysokich funkcjonariuszy państwa"
Pytanie nr 4 Janusza Wojciechowskiego
"I przemilczał – co dalej? Nalot w kominiarkach, pałki, gaz i akcja siłowa?"
Andrzej Seremet
"Seremet zaznaczył, że prawo stanowi,
iż jeśli ktoś dobrowolnie nie wyda dowodu w sprawie, może mu zostać
odebrany. - To zakłada użycie przemocy (...) nic innego, legalne użycie
przemocy.
Przypomniał, że podczas środowej próby uzyskania nośników z nagraniami nielegalnych podsłuchów, które opublikowała "Wprost", prokuratorzy nie pojechali z "tabunem funkcjonariuszy ABW, z kordonami policji, nie wchodzili z wyłamywaniem drzwi".
Prokuratorzy wysłali dwóch funkcjonariuszy ABW, którzy
przedstawili przedmiot swoich oczekiwań i poprosili pana redaktora
naczelnego, poprosili o to, żeby udostępnił ten materiał- powiedział prokurator generalny. Spotkali się z odmową, ale nie użyto sankcji, o której mówię, tylko zarządzano przeszukanie - wyjaśnił."
Całość z filmikami: www.tvn24.pl/seremet-dzialania-prokuratorow-prawidlowe-prokuratura-opublikuje-nagrania-z-akcji,441292,s.html
I tyle. Nie jestem prawnikiem, ale
wyjaśnienia prokuratora generalnego zrozumiałem. Mam nadzieję, że
pomogłem również Januszowi Wojciechowskiemu.
ps.
Wzmożenie udzieliło się nawet Monice Olejnik
Jednakże chyba jej przeszło.

Pewnie po lekturze:
- wyborcza.pl/1,75968,16183610,Milewicz_do_Olejnik__Przeciez_zyjemy_w_wolnym_kraju.html
- studioopinii.pl/stefan-bratkowski-w-co-sie-bawimy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz