Trochę długo to trwało, ale rozumiem. W sumie był weekend. W najnowszej notce udawadnia, że Jarosław Kaczyński nie podpisał lojalki w stanie wojennym. Jako dowód zamieszcza skan uzasadnienia wyroku sądu z 1998 stwierdzający, iż był on aktywnym działaczem opozycji.
Czy aby jednak Niezalezna.pl rzeczywiście chciała pomóc Kaczyńskiemu? Po pierwsze tytuł notki:
Jak "ważna" była ta działalność, mogliśmy się dowiedzieć z ostatnich notek świadka tamtych wydarzeń - Piotra Piętaka. Po drugie, ciekawy jest fragment wyroku:
Wychodzi na to, że Jarosław Kaczyński sam się przyznał, że "przeciwko państwu szkodliwie nie działał". I to by się zgadzało, bo ci, którzy w oczach komunistycznej władzy w tamtych czasach "przeciwko państwu szkodliwie działali", byli szykanowani i internowani.
Podsumowując, niezalezna.pl wyświadczyła Prezesowi niedźwiedzią przysługę.