niedziela, 30 września 2012

Pytania bez odpowiedzi

Czym handlował Poseł Suski?
Dlaczego reżimowe media brutalnie milczały nt. obecności na marszu Messiego?
Jak wbić śledzie od namiotu rozbitego na betonowym chodniku?
Mam nadzieję, że prawda zwycięży

Szajba


Trwam

Dzisiejszy dzień zacząłem od zaśpiewania karaoke, które wyszperała Pani Ufka

A teraz do rzeczy. Według służb (resort w tych kwestiach się nie myli)obrońców Telewizji Trwam było 50 tysięcy.
Przyjmując nawet hurraoptymistyczną wersję 200 tysięcy uczestników, to nadal jest to zaledwie 10% obywateli, którzy złożyli podpis na listach poparcia telewizji doktora Rydzyka. Porażający dowód:
Tak duże rozbieżności nasuwają pytanie o ich przyczyny:
  • Nastąpiła masowa anihilacja widzów Telewizji Trwam i jedynie rząd prawdziwych patriotów pociągnie winnych przed sądem
  • Nie wszystkie zebrane podpisy są autentyczne i popełniono przestępstwo
  • Doktor Rydzyk posiada cudowny dar pomnażania widzów, podobnie jak dawno temu Pan Jezus pomnożył bochny chleba a wodę zamienił w wino
  • Dane o oglądalności stacji są zawyżone, ponieważ jej program jest strasznie nudny. Proszę zauważyć, że na s24 jedyną osobą, która powołuje się na informację z Trwam jest emerytka płynąca pod prąd i do tego w berecie.
Oczywiście to moje hipotezy, do których mam prawo, bo wczoraj marsz udowodnił, że wolność słowa w Polsce zdała egzamin.

Na koniec dobra wiadomość dla widzów Telewizji Trwam. Możecie ją oglądać tutaj bez żadnych multipleksów i zestawów satelitarnych za 300 złotych.
a oto tajemnica wiary:

sobota, 29 września 2012

Smuta


Zupa filozofów czyli Polen erwache

Obowiązki służbowe sprawiły, że Marsz oglądam dopiero od godzinki. Patrząc na ten chaos, przypomniała mi się książka "Piraci Wysp Śpiewających", a dokładniej wątek zupy filozofów. Oto on:
"Cud! Mówię ci, Marcinku, po prostu poezja!
-a ryba?— zapytałem.
-Nie. Zupa filozofów. Nigdy czegoś podobnego nie jadłeś. Zajrzałem do menażki. To, co zobaczyłem, przypominało zaprawę murarska˛zanieczyszczoną listkami z drzewa oliwnego. Byłem przekonany, że gdy zjem tę paćkę, zamuli mi kiszki.
- Jak to wujaszek zrobił?
Wujaszek przymrużył kpiąco oko.
-Samo się zrobiło. Wsypałem wszystko do menażki, a bożek kucharzy i włóczęgów dokonał reszty.
"
Takie jest moje pierwsze wrażenie z Marszu. Skandowanie "Jarosław", "Lech Kaczyński" naprzemian z pieśniami kościelnymi, wycieranie sobie gęby Solidarnością. Chaos.
Obóz patriotyczny jak zwykle przekombinował
fotki z twittera:
Ten Traktat Lizboński podpisał...no kto..?

Niesłychanie spokojni ludzie

Na początek parę wybranych mądrości niespotykanie spokojnych ludzi, którzy zapewne mają zmotywować budzących. Widzę tu klasyczne chwyty doktora Rydzyka, którymi od lat karmi mohery: podejrzliwość, czarnowidzenie i gotowość do walki o prawdę najmojszą.
Z zainteresowaniem będę przyglądał się owej imprezie. Najbardziej jestem ciekaw frekwencji, ponieważ ilość uczestników będzie rzeczywistym probierzem siły obozu prawdziwie patriotycznego. Oczywiście dane liczbowe muszą pochodzić z wiarygodnych źródeł, a nie np. od Pani Docent Bochwic.

Osobiście wolę oglądać imprezę z bezpiecznej odległości. Fankluby pewnej gazety pokazały ostatnio, że stać je na wiele.
ps. Chyba wiem, dlaczego budzenie Polski rozpocznie się dopiero około 12.00. Oto POrażająca przesłanka:

piątek, 28 września 2012

Tata powołał, córka żąda dymisji

Na jednym z portali obozu patriotycznego Marta Dubieniecka, córka zabitego w katastrofie smoleńskiej Prezydenta, domaga się dymisji Andrzeja Seremeta.
"Miałam okazję przeczytać wypowiedzi rodzin, o których wspominał pan Seremet i wynika z nich jasno, że pan Seremet mija się z prawdą - jestem wstrząśnięta tym, co się dzieje. (...) Na miejscu pana Seremeta podałabym się do dymisji"

Chciałbym przypomnieć, że to właśnie jej tato Pana Seremeta na stanowisko powołał. Oto treść przemówienia śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z okazji powołania Prokuratora Generalnego.
"Szanowni Państwo,
Panowie Prezesi,
Panie Ministrze,
Przewielebny Księże Kapelanie,
Panie Prokuratorze Generalny,
Szanowna Małżonko,

Chciałbym zacząć od gratulacji. Serdecznie gratuluję.Obejmuje Pan na okres sześciu lat funkcję niezmiernie wręcz odpowiedzialną i w całkowicie zmienionych okolicznościach. Czas pokaże, czy te zmiany będą zmianami słusznymi. Sejm Rzeczpospolitej ma w Polsce władzę ustawodawczą i z tej władzy, zmieniając ustawę, skorzystał. Powołanie ministra sprawiedliwości (a więc i prokuratora generalnego) to było dotychczas uprawnienie Prezesa Rady Ministrów. Oczywiście formalnie podpis prezydenta pod każdym postanowieniem o powołaniu prokuratora generalnego był, ale prezydent ma tego rodzaju konstytucyjną powinność przy wniosku Prezesa Rady Ministrów. Ustawa, żeby było jasne – nie na mój wniosek – przekazała te uprawnienia prezydentowi, budując model podobny do sądowego, gdzie również Prezydent Rzeczypospolitej wybiera pomiędzy dwoma bądź więcej kandydatami na stanowisko odpowiednio: Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Skorzystałem więc ze swojego prawa i myślę, że dokonałem wyboru bardzo słusznego. Pan sędzia – do dziś – ma za sobą wiele lat pracy w wymiarze sprawiedliwości, ale jako ten, kto siedzi za stołem sędziowskim, ten kto referuje, kto przewodniczy, i kto wydaje wyroki. To wielka władza, ale też inna, niż ta, którą Pan Prokurator obejmuje. Bo władza Prokuratora Generalnego jest już władzą olbrzymią samego Pana Prokuratora, jak i instytucji, która od 1 kwietnia tego roku będzie Panu Prokuratorowi podlegać – mianowicie Prokuraturze Rzeczypospolitej, gdzie mamy dzisiaj 6500 prokuratorów, mamy prokuratury apelacyjne w liczbie 45, oraz 11 prokuratur okręgowych i ponad 300 prokuratur rejonowych. Na wszystkich prawie stanowiskach kierowniczych będzie Pan Prokurator podejmował nowe decyzje, ale będą to decyzje na kadencję.
Raz jeszcze chciałbym podkreślić, że dopiero czas pokaże, czy tego rodzaju rozwiązanie się sprawdzi. Ale w tej chwili przed Panem Prokuratorem Andrzejem Seremetem stoi niezwykle istotne zadanie – zbudowania korpusu Prokuratury Generalnej, wyznaczenia prokuratorów apelacyjnych. Z całego serca życzę powodzenia w tej pracy.
W Polsce prokurator to nie tylko oskarżyciel publiczny. To także ktoś, kto w imieniu Rzeczpospolitej prowadzi śledztwa, może prowadzić dochodzenie, kto decyduje o niezwykle istotnych dla obywateli sprawach. Można powiedzieć, że w Polsce prokurator jest pod kontrolą sądu. Tak, w istocie, jeśli chodzi o wiele podstawowych instytucji procesowych ta kontrola występuje. Ale trzeba sobie zdawać sprawę, że na sto wniosków, na przykład o tymczasowe aresztowanie, 95 do 97 jest uwzględnianych. Więc z socjologicznego punktu widzenia to w większym stopniu władza prokuratora niż sądu. I tak pewnie pozostanie, ponieważ to prokurator lepiej z istoty rzeczy zna sprawę. Prokurator już bez zgody sądu kieruje akt oskarżenia, stawia zarzuty. Można powiedzieć, że prokurator nikogo nie skazuje, ale dla człowieka dotąd o nieskalanej opinii sam fakt postawienia zarzutu, który przecież nie jest wcale równoznaczny z aktem oskarżenia może być już życiowo niezwykle doniosły.
Tak więc wielka władza i wielka odpowiedzialność.Pan Sędzia przyjął tę odpowiedzialność na siebie. Przyrzeka to życiu, w którym podjął Pan pewne ryzyko z pełnym sukcesem. Raz jeszcze serdecznie gratuluję i życzę powodzenia"

Więc o co chodzi?