czwartek, 19 maja 2016

poniedziałek, 16 maja 2016

Dżdżysław i Mścisław

Kawalerowe Dżdżysław i Mścisław non stop ze sobą się sprzeczali. Nawet na rybach. Wszystko przez to, że jeden i drugi zabiegali o względy panny Suwerenki. Mścisław był bardziej przebiegły. Podczas wędkowania na obleganym przez moczykijów jeziorze głośno pytał Dżdżysława. Ponadto w telefonie odkrył funkcję dyktafonu i postanowił ją przetestować.
  • Dżdżysław czy ty przestałeś kłusować? Dlaczego aż dziesięć ton węgorza? Przez ciebie nikt tu nic nie złapie przez 132 lata.
  • Nie wiem o co ci chodzi odparł Dżdżysław
  • Widziano dowody na te jedenaście ton węgorza. drążył Mścisław
  • Coś ci się pomyliło rzekł wyraźnie podirytowany Dżdżysław
  • 10 ton. 2 miliony złotych. Ładnie ładnie. nie dawał za wygraną Mścisław 
  • Mścisław, ty stary durniu-wrzasnął zdenerwowany Dżdżysław i poszedł do domu.
Po jakimś czasie spotkali się znowu na rybkach. wSumie byli na siebie skazani, bo jezioro było jedno. Sytuacja się powtórzyła. Mścisław głośno zapytał:
  • Dżdżysław, dlaczego dodałeś czubatą łyżkę zatrutej wody do tego łowiska? 132 pokolenia nic tu nie złapią!!.
  • Po pierwsze jak łyżka wody może być czubata? zaśmiał się Dżdżysław
  • To nie ma znaczenia. Przez czubatą łyżkę zatrutej wody zniszczyłeś akwen karmiący od stuleci wędkarzy -grzmiał Mścisław.
  • Dżdżysław, idioto. Idź do psychiatry. I to szybko, bo zaraz jeszcze kopa dostaniesz na rozpęd.- odparł wściekły Dżdżysław składając wędkę.
Podobne sytuacje powtarzały się często aż do końca sezonu wędkarskiego. Wtedy Mścisław postanowił oświadczyć się Suwerence. Poszedł do fryzjera, zakupił nowe ubranie i umówił się z lubą popołudniu (bo ogólnie lubi pospać). 
  • Szanowana Suwerenko wyjdź za mnie. Wiem, że Dżdżysław ma podobne zamiary do moich. Ale w trosce o Twoje dobro chciałbym cię ostrzec. To zły człowiek. Na przykład na rybach pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Jest wulgarny i agresywny. Wiele osób słyszało. Ponadto niechcący nagrałem jego wulgarność. Możesz sama się przekonać. Krótko mówiąc, czy zostaniesz moją żoną? Kupię ci futro. Prawdziwe!
Suwerenka popatrzyła na jego nową kamizelkę z milionem kieszonek i na lśniące buty. Przypomniała też sobie dziwne zachowania Dżdżysława, które na własne uszy słyszała dzięki nagraniu życzliwego przyjaciela. I nie miała już wątpliwości. Wybrała Mścisława.

Kosztowne wesele na 95 gości wymagało zaciągnięcia chwilówki. Ale Mścisław jest honorowy. Pamiętał o futrze z nutrii, które nabył w systemie ratalnym i wręczył żonie w pierwszą rocznicę ślubu.


piątek, 13 maja 2016

Mikroaudyt audytu

Na wstępie chciałbym przypomnieć, iż jedynie koza wszystko zje.
Zwrócę uwagę na pewne magiczne wydarzenia, o których cisza jak przed południem na Żoliborzu. Mikroaudyt będzie w wersji krótkiej i długiej. 

Wersja krótka:

luty 2016


Maj 2016

https://twitter.com/GoscRadiaZET/status/730641962634756096
Zagadka:
 fot: twitter


Wnioski. Okazuje się że raport był gotowy już 3 miesiące temu i to w formie pisemnej.

Audyt w formie długiej:

Wnioski.
Powstaje pytanie po co to wszystko. I tutaj mam również dwie wersje.
Wersja krótka
 
Wersja długa


W tej całej zadymie najbardziej podobał mi się wątek mercedesów.
se.pl


Krótko mówiąc, jestem za ujawnianiem przekrętów, bo chodzi wSumie o podatników pieniądze. Ale nie należy traktować suwerena jak kóz, które wszystko zjedzą.

ps.
Dla dziennikarzy zachwyconych dobrą zmianą suplement.



poniedziałek, 9 maja 2016

Dzień Europy promotora Silnej Polski

Jest sprawą niesłychaną jak ten człowiek kiwa suwerena i zmusza publicystów do komentowania tych szpagatów. Jak wiadomo odbył się marsz 7 maja. Co wymyślił On:
Ogłosił się Przedstawicielem Silnej Polski w Europie.
I stał się cud dobrze wyrażony tutaj:
Ale to nie koniec magicznych wydarzeń. Otóż przypadkowo w dniu marszu 7 maja Prezes stał się internautą. Nakłady personalne były spore. Minister, rzecznik klubu i jacyś nieznani mi z Twarzy.
Mało tego. Pikeje wymyśliły, żeby chat był transmitowany przez telewizję utrzymywaną z datków suwerena.
Powstaje pytanie po co to wszystko. Zdradził to popularny minister kształtujący wizerunek Polski zagranicą.
Krótko mówiąc, według mnie orędownik Silnej Polski trochę się tych protestów obawia. I to mnie dziwi. Inna sprawa, że wszyscy dają się od lat nabierać na ten sam chwyt wartościowo opisany tutaj.
I ten numery powtarzane są od lat:))
Pomijam nowatorskie metody zliczania Wroga za zaprezentowane w Dzienniku Telewizyjnym, bo to urąga jakimkolwiek umysłowym normom. Co do europejskości PiS to dziś przykład dał duet europosłów tej partii.
Czy też królewskie traktowanie Mariana Kowalskiego przez Pikejów 
wSkrócie, zgadzam się z profesorem najstarszej polskiej uczelni.
Na koniec wartościowy tekst.

ps. Organizatorzy opozycyjnych marszów powinni posłać techniczne piwo dla wszystkich publicystów prawicowej prawicy, których wSumie nie rozróżniam (nie licząc cech fizycznych). Dalsze szkalowanie będzie działać mobilizująco. Według mnie oczywiście a prorokiem nie jestem.

niedziela, 24 kwietnia 2016

15 złoty

http://www.opoka.org.pl/dzis/0.1,index.html
Kwota 15 złotych na miesiąc za luksus posiadania prądu niezbędnego do oglądania telewizji narodowej wDomu wydaje mi się wygórowana. Nie ze względu na wartość, lecz sztuczki, których dopuszczają się Apostołowie Wspólnoty Prawdy. Przykład: Pan Redaktor Klaudiusz Pobudzin z organizacji ONR próbuje zrobić ofiarę nagonki zorganizowanej przez opozycję no i oczywiście KOD. Opinię podziela oczywiście publicysta popularnej gazety:


http://wiadomosci.tvp.pl/25028352/kto-rozkreca-konflikt

Kojarzę go z czytania w myślach mieszkańców.
fot. print screen
Ale to nie wszystko. Inny popularny pracownik mediów narodowych powiększa ilość źródeł o jedną pozycję.
fot. print screen
Nie za bardzo wiem, co ów pracownik chciał przez to wyrazić, ponieważ:


Ponadto stacja, w której pracuje regularnie w charakterze komentatora Wydarzeń zaprasza kol. Mariana Kowalskiego.
fot. wikipedia.

Krótko mówiąc, 15 złotych za tego typu media wydaje się kwotą znacznie przesadzoną. A wedle najnowszego wykładu najważniejszej Osoby nie tak miało być.
 
No chyba, że inaczej rozumiem urbanowski panświnizm. Albo że koniec ma być początkiem.

ps. 
Ciekawostka gry obrazem popularnego portalu.

Widać różnicę?

Jest jeszcze okładka wSklepiku, której nie zamieszczę, bo nie wiem czy jest ona naPoważnie.

sobota, 23 kwietnia 2016

wKwietniu

Czas na mikropodsumowanie tego, co dzieje się. Zacznę od programu 500plus. Muszę przyznać, iż jestem zaskoczony dotrzymania terminu wejścia w życie ustawy. W pierś się nie uderzę, bo bazowałem na ówczesnym projekcie (szczegóły: http://jozefmoneta.blogspot.co.uk/2015/09/prawda-z-przypadku.html
Jednak warto zapytać po co to jest?

Elektorat:


Wniosek? Elektorat zadowolony. No i nikt już nie pamięta, po co ten program:

Zerknijmy do uzasadnienia:
i dalej 


 Krótko mówiąc, elektorat ważniejszy od demografii.

Sprawa kolejna. Koszty. Ulotkę zamieszczoną poniżej trudno dziś znaleźć. (Pomijam założenie, że w Polsce jest jedna stawka podatku VAT, kwestię wieku emerytalnego czy kwoty wolnej od podatku i mgliste pojęcie uszczelniania systemu.)

Podatek od sklepów wielkopowierzchniowych nadal nie został wprowadzony. Zmienił jedynie nazwę

Zaś co do podatku bankowego, to najnowszy raport fachowy wskazuje, iż jest on dziurawy. Przykłady.




Całość: http://bi.gazeta.pl/im/6/19959/m19959626,CASP-001P.pdf

Wniosek ogólny: Źródła finansowania są patykiem na jeziorze pisane.

I do tego potrzebny będzie suweren:
- Dobrze poinformowany. Zapewni to nowa ustawa medialna, która całkowicie przyporządkuje partii rządzącej media publiczne. Przykładzik.

http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-177-2016/$file/8-020-177-2016.pdf

I doskonały wywiad z posłanką


 Zdziwią się niektórzy. Zwłaszcza ci, co mają więcej liczników energetycznych.

- Zdyscyplinowany


Chciałbym zauważyć, że Światowe Dni Młodzieży i Szczyt NATO się skończy a ustawa zostanie.

Mam nadzieję, że nie będzie tak, jak mi się wizualizuje.

niedziela, 20 marca 2016

Pokłosie



Mikroanaliza. Od dłuższego czasu powyższa sytuacja brana była naPoważnie. Jak przytomni ludzie twierdzili, że gra w szachy z kozą nie ma sensu, to mędrcy dobrej zmiany przekonywali o dużej wartościowości pojedynku. A media określały to jako kłótnię_obu_stron czy też spór_polityczny. No i mamy to, co mamy. Wsparcie dwóch potęg na świecie. Zemana i Orbana. Krótko mówiąc, należy nazywać rzeczy po imieniu. Gra w szachy z kozą jest absurdem. Koza nie umie grać w szachy. Koza może najwyżej zjeść pionki albo je porozwalać. Zaś osoba, która twierdzi inaczej nie powinna być bohaterem analiz na kilka stron. Wystarczy jedno zdanie.

ps. zniknął mój kanał youtube. Ktoś podkalbował.