Mikroanaliza. Od dłuższego czasu powyższa sytuacja brana była naPoważnie. Jak przytomni ludzie twierdzili, że gra w szachy z kozą nie ma sensu, to mędrcy dobrej zmiany przekonywali o dużej wartościowości pojedynku. A media określały to jako kłótnię_obu_stron czy też spór_polityczny. No i mamy to, co mamy. Wsparcie dwóch potęg na świecie. Zemana i Orbana. Krótko mówiąc, należy nazywać rzeczy po imieniu. Gra w szachy z kozą jest absurdem. Koza nie umie grać w szachy. Koza może najwyżej zjeść pionki albo je porozwalać. Zaś osoba, która twierdzi inaczej nie powinna być bohaterem analiz na kilka stron. Wystarczy jedno zdanie.
ps. zniknął mój kanał youtube. Ktoś podkalbował.

Były tez utrudnienia w dostępie do tej strony, czyli Wujek "dobra zmiana" czuwa...
OdpowiedzUsuń