sobota, 21 listopada 2015

Bum

Pokój i dobro.
Minął tydzień od IV konferencji smoleńskiej, zaś wczoraj pojawiło się jej podsumowanie. Poziom groteski i żenady jest tak wysoki, że postanowiłem zwrócić na to uwagę. Kilkudziesięciu ludzi z tytułami naukowymi swoje ustalenia rozpoczęło od manipulacji.
Sztuczka polega na tym, iż feralna brzoza była tylko jedną z wielu przeszkód, o które zahaczył samolot. Ale żeby o tym wiedzieć, to trzeba było być na miejscu wypadku. Ewentualnie przeczytać raport sporządzony przez specjalistów, którzy tam byli.


Żenada nr 2. Na poparcie tez o eksplozjach naukowcy powołali się na tzw Raport Archeologów. A to, że komisja państwowa ów raport "zignorowała" dodatkowo miała wzmocnić wiarę w zamach. 


Na czym polega manipulacja? Otóż ten raport jest dostępny. Po jego lekturze uważam, że panowie naukowcy albo go nie czytali albo celowo manipulują.(Dla chętnych link1 link2 link3). Najlepsze streszczenie można było przeczytać w Naszym Dzienniku. Treści w nim zawarte kompromitują uczestników konferencji:
- "Na miejscu katastrofy odnaleziono w sumie 38 szczątków kostnych, ich ekspertyz za każdym razem dokonywał wzywany ze Smoleńska rosyjski anatomopatolog, który odsyłał je do rosyjskiego laboratorium, gdzie miały być identyfikowane metodą DNA. Z analizy ich rozprzestrzenienia wynika, wbrew temu, co napisała „Gazeta Polska”, że fragmenty tkanek ludzkich odnaleziono w strefie zderzenia samolotu z ziemią, a rejony dwóch głównych skupisk pokrywały się z miejscem bliższym tylnej części kadłuba tupolewa oraz kokpitu"
- "Autorzy raportu zastrzegają jednak, że część rzeczy mogła zostać rozrzucona w wyniku znacznych przekształceń terenu po 10 kwietnia 2010 r., dlatego spostrzeżenia na temat ich dyspersji należy traktować z dużą dozą ostrożności. Nie mają wszak wątpliwości, że obszar największej koncentracji fragmentów rozbitej maszyny odpowiada miejscu jej upadku, a mniejsze zagęszczenie, ale o czytelnym zarysie, pokrywa się z trasą ostatniego odcinka lotu tupolewa."
- „Istotny wpływ na układ warstwy przemieszanej i rozprzestrzenienie znajdujących się w niej depozytów wywarły też prace związane z usuwaniem pozostałości wraku oraz porządkowaniem terenu. Te same czynności miały wpływ na znaczący stopień rozdrobnienia przedmiotów i stan ich zachowania, a raczej zniszczenia – ciężki sprzęt rozjeżdżał elementy lub wpychał je głęboko w ziemię."

Krótko mówiąc raport archeologów potwierdza ustalenia komisji państwowej a zarazem kompromituje uczestników konferencji. Co ciekawe profesor Binienda kiedyś to zauważył. 
Jednak tydzień temu uznał to za dowód niepodważalny. Odlot.

Ostatnia część groteski - czyli eksplozje. W raporcie państwowym widzimy:

Zaś według uczestników konferencji jest to efekt UWAGA ładunku wybuchowego w postaci tzw. paska detonacyjnego
Rzeczywiście są takie paski detonacyjne. 
Jednak to, jak mogły zostać ZAMONTOWANE W SKRZYDLE, KTO JE ZDETONOWAŁ (z wnętrza samolotu) - to już chyba sprawa dla psychiatrów.
Przypominam, iż naoczny świadek (choć w katastrofach lotniczych nie są oni najważniejsi) a zarazem jeden z bohaterów filmu sprzedawanego przez niepokornych rzekł:


Podsumowanie. 
Kwiatków jest więcej. No jak można za dowód przyjmować zdjęcie znalezione w Internecie? W mojej opinii jest wielkim skandalem, iż takie konferencje firmuje Prezydent RP. Tu nie trzeba być naukowcem, aby zobaczyć manipulacje. Chciałbym kiedyś poznać motywy jej powstania. Z pewnością nie jest to chęć poznania Prawdy.


środa, 18 listopada 2015

Wykrakane


Dzieje się dużo, ale mając świadomość, że wszystko już po ptakach, po prostu nie chce mi się pisać. Ale na prośbę twitterowicza trzeba coś odnotować.

Otóż:
wMaju.


Pomijam groteskowe manipulowanie treścią strony WWW Majestatu (komu się chce proszę http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:zy027YiSG4UJ:www.prezydent.pl/prawo/prawo-laski/+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl oraz http://www.prezydent.pl/prawo/prawo-laski/ 
zagadka rozwiązana tutaj: https://twitter.com/TomaszSkory/status/666902229878710272
 http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,149448,19204282,cimoszewicz-pis-zrzuca-maske.html
Otóż w oczy rzuca się profesjonalizm przygotowania dokumentu.


Cóż. Mało literek więc trzeba przypomnieć o co chodziło.



Popatrzmy na pana, który ogłosił Dobrą Nowinę.



Całkiem niedawno był inny.



Na koniec o expose Pani Szydło. Krótko mówiąc, zgadzam się z posłem Kamińskim

sobota, 7 listopada 2015

Kompleksowa analiza kawałku Wielkiego Planu

Jako że spora liczba Polaków z dostępem do Internetu została ostatnio fachowcami od polityki zagranicznej, to pozwoliłem sobie wrócić do spraw istotniejszych z mojego punktu widzenia. Program "500+" po raz drugi (tutaj pierwszy link). Dziś będzie o ewolucji projektu. 
Przypomnijmy założenia:
Wszystko miało być obliczone.

 Określone w czasie:
I ładnie przedstawione

Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło w wyborach. Kandydatka na premiera poszła na urlop a w mediach poseł Henryk Kowalczyk typowany ostatnio na ministra finansów (wartościowy życiorys tutaj http://www.henrykkowalczyk.org/omnie.html) Zwróciłem na niego uwagę 27 października kiedy był gościem programu 3 Polskiego Radia. Oto fragmencik (całość tutaj)
red. Strzyczkowski: Jarosław Kaczyński powiedział o panu "nadszef finansów". Zatem nie będę pana pytał o to, czy będzie pan w nowym rządzie ministrem finansów, bo zapewne mi pan nie odpowie. A może?
poseł Kowalczyk: Prezes Jarosław Kaczyński miał na myśli moją rolę w sztabie wyborczym i dbającym(?) o finanse partii.
red. Strzyczkowski: aaa rozumiem. Czyli nie odnosiło się to do finansów państwa?
poseł Kowalczyk: nie nie odnosiło się.

Wyjaśniło się. Jednak w kolejnych dniach pan "nadszef finansów" wypowiadał się już w charakterze eksperta:

Krótko mówiąc, jestem ciekaw kto w końcu zostanie ministrem finansów. Zwykle była to osoba posiadająca solidne wykształcenie ekonomiczne. Na koniec ku pokrzepieniu serc przypomnę optymistyczny spot.

środa, 4 listopada 2015

Naturalna kolej rzeczy

Pokój i dobro. Nie lubię pisać o rzeczach, o których wszyscy piszą. Zatem będzie coś z zupełnie innej beczki. Mamy oto kandydata na posła, któremu się nie udało mimo dużego wsparcia medialnego

Jest on szefem Klubów Gazety Polskiej-czyli niezależność jest widziana z daleka. I oto:

facebook:
Niby logiczne gdyby nie fakt do kogo się ludzie zgłaszają.
Czas na ćwiczenie intelektualne. Niech człowiek sobie wyobrazi, że Kluby Gazety Wyborczej istnieją a ich członkowie aktywnie działają w partii prowadzącej w sondażach. A niektórzy z nich działają tak dobrze, że wchodzą do parlamentu. Zaś wcześniej działy się takie rzeczy:
Co się w tym polskim kapitale działo to nie muszę przypominać. Ale przypomnę. http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Afera-w-SKOK-Wolomin.-Wyprowadzono-ponad-miliard-zlotych-00011678

Krótko mówiąc, nic mnie już nie zdziwi.

niedziela, 1 listopada 2015

Wróżenie z przeszłości

Badanie zdarzeń zaistniałych pozwala wyciągnąć wnioski oraz jest tańszym sposobem wykrycia lipy w przyszłości. 
Przed wyborami opinię publiczną zaskoczyło objęcie przez ministra Gowina stanowiska szefa MON w najbliższym czasie. Wiele osób w tym ja było nieco zdziwionych. Do dziś. Otóż w opiniotwórczej gazecie czytamy:
Cóż. Wyjaśniło się. I teraz możemy zobaczyć, jak wygląda kandydatka na Premiera RP oraz kandydat na ministra podczas mówienia czegoś innego niż Prawda. Zwróciłem uwagę głównie na oczy i ton głosu. Przypomnijmy:

Krótko mówiąc, wyglądają tak samo. Według mojej opinii rzecz jasna.

czwartek, 29 października 2015

Śmiech przez łzy ze śmiechu

Zwycięzca drugich niesfałszowanych wyborów rzekł:
źródło: fot. print screen
Krótko mówiąc, spełnia się moja przepowiednia z sierpnia.

A miało być pięknie.


wSumie ciekawe skąd prezes nagle dowiedział się o katastrofalnej sytuacji finansów publicznych? Przecież jego rząd jeszcze nie powstał. No chyba że coś przeoczyłem.

 

środa, 21 października 2015

Finisz Welkiej Lipy (fot.print screen)

Głupkowata formuła pierwszej debaty liderek (?) dwóch partii prowadzących w sondażach sprawiła, iż:
  • nie obejrzałem pierwszej do końca
  • drugiej nawet nie włączałem.
Dlaczego? Ano dlatego, że ja tej wielkiej lipy nie kupowałem od początku. Przypominam, iż faktycznym władcą partii prowadzącej w sondażach nie jest osoba Beaty Szydło, tylko Prezes Jarosław Kaczyński. I on właśnie na finiszu kampanii mówił rzeczy stojące w poprzek zdrowego rozsądku.:

fot. print screen
I podczas gdy posłanka Szydło grała w kręgle.


to faktyczny lider zdobył brązowy medal w niezbyt chlubnej kategorii.
 .
A miesiąc maj nie był tak dawno:))
Krótko mówiąc, ja tej lipy nie kupuję. Jestem odporny na marketingowe sztuczki. Oczywiście nie ma to większego znaczenia, bo dark ice will buy it.

ps. Polecam raport gęgaczy.  Dużo literek. Ale sama Prawda.


No i z uwagą będę przyglądał się człowiekowi z brodą o nazwisku Zandberg. Podobno wartościowo namieszał.