źródło: fot. print screen
Krótko mówiąc, spełnia się moja przepowiednia z sierpnia.
A miało być pięknie.
Przed tą lipą również ostrzegałem: http://jozefmoneta.blogspot.com/2015/09/prawda-z-przypadku.html
wSumie ciekawe skąd prezes nagle dowiedział się o katastrofalnej sytuacji finansów publicznych? Przecież jego rząd jeszcze nie powstał. No chyba że coś przeoczyłem.




A nie mówiłem...:)))
OdpowiedzUsuńWygląda na to że trzeba będzie dodrukować pieniędzy (pokłonić się w pas banksterom) albo podnieść podatki i to wcale nie tym najbogatszym, ale wszystkim a szczególnie tzw średniej klasie, co powinno szczególnie ucieszyć robotników, górników, nauczycieli czy też pielęgniarki.
Inflacja zaszaleje i pewnie Euro dojdzie do 10 zł, co powinno spełnić marzenia frankowiczów.
Ale zapomniałem. Prezes sam osobiście ma zaskórniaka na 1,4 bilion, no i 'złoty pociąg' pod Wałbrzychem na dodatek
OdpowiedzUsuń