piątek, 4 września 2015

Co tam panie w Wielkiej Lipie?

Operacja Wielka Lipa ma się coraz lepiej. Najnowszym sukcesem najdziwniejszej partii w Polsce jest przegrana batalia o referendum z głupimi pytaniami. Przypomnijmy.
Na początku myślałem, iż chodzi o ośmieszenie pierwszego referendum (link). Jednak mądrzejsi ode mnie sprawę rozszyfrowali lepiej.

No i udało się:))))

Był jednak haczyk dla owiec niezauważalny.

Krótko mówiąc, PiS udało się wykazać, że PO jest przeciw obywatelom i dzięki temu drużyna Prezesa Kaczyńskiego umocni się na prowadzeniu w sondażach. Szczerze to nie mogę się doczekać dnia, w którym posłanka Szydło zostanie premierem i nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby obniżyć wiek emerytalny czy dać 500 złotych na dziecko w ramach tajemniczego programu 500+.

Na koniec chciałbym kolejny raz przypomnieć, że operacja Wielka Lipa dzieje się w wyjątkowych okolicznościach przyrody. I niepowtarzalnych. Dobrze ujęła to dziennikarka Polityki

Ale to jeszcze nie wszystko. Kampania posłanki Szydło wysuniętej na odcinek bycia premierem jest tak śliczna, że nikomu nie przyszło do głowy zapytać o szczegóły. Na przykład kogo widzi w swoim przyszłym rządzie. Chodzi mi przede wszystkim o ministra finansów odpowiedzialnego za techniczną realizację Wielkiego Planu Dania Radę. Nikt o szczegóły nie pyta. I dlatego uważam, iż najciekawsze będzie otrzeźwienie. Zapewne w formie musztardy po obiedzie.
fot. Polityka


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz