źródło: twitter
Portale niepodległościowe zastosowały większe wyrafinowanie i zapewne za pośrednictwem google znalazły depesze wikileaks:
Cóż. Ryszard Petru dla mnie ani brat ani swat. Jednak nurtuje mnie pytanie. Jak obóz niepodległościowy rozróżnia wartościowość depesz wikileaks? To znaczy którym wierzyć? Bo były na przykład takie, z których Polak Szukający Prawdy mógł dowiedzieć się, za czyje zdrowie wznosił toasty śp. Lech Kaczyński
Ale czy w związku z tym jest to równie wiarygodne jak depesza o Petru?
Krótko mówiąc, żal na to patrzeć.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz