poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wina Tuska

W liczbie siedmiu butelek wypił Śp. Profesor Lech Kaczyński z Tuskiem.
"Nie wiedzieliśmy, o co chodzi. W sali na piętrze, w której rozmawiali, nie ma telefonów. Zadzwoniliśmy do Sławka Nowaka, żeby podpłynął motorówką z Sopotu do Juraty. Był na wieczór umówiony z żoną do kina. - Sprawdzisz, co się dzieje - namawialiśmy go - i wrócisz. Popłynął. Dzwoniliśmy do szefa ochrony, żeby zajrzał do nich i zobaczył, co Tusk z prezydentem robią. Idzie chyba dobrze - powiedział nam - bo już trzeci raz wstają, całują się, robią misia, siadają i dalej rozmawiają. Rozmowa trwała sześć-siedem godzin, wypili siedem butelek wina i Sławek nie zdążył do kina. O czym tak długo rozmawiali, prezydent nie chciał nam powiedzieć - wspominał."
Oj Bielan Bielan. Marny Twój los.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz