piątek, 22 grudnia 2017

Wykrakane

Tutej nie ma co dialogować.

niedziela, 17 grudnia 2017

Ciekawe opinie


W nawiązaniu do poprzedniej notki postanowiłem zebrać najpiękniejsze próby odwracania kota ogonem. Bez chronologii.
 Na tym etapie wygrywa pani Wiśniewska.

update
W kolejnym dniu na czoło peletonu wysunął się prof. Krasnodębski.
Co to jest V_of_Europe to zauważyłem wcześniej.

sobota, 11 listopada 2017

Zawody w bronieniu ryby z wody

To znaczy wyciąganiu. I tutej jest spór.
Narodowy Związek Wędkarzy uchwalił ustawę dekłusowniczą zakazującą propagowania treści kłusowniczych. Aby raz na zawsze kłusownictwo zostało wypalone gorącym żelazem. Równolegle prowadzone są akcje mające na celu odbudowę łowisk następującymi metodami:
  • prace agregatami prądotwórczymi celem pobudzenia aktywności ryb do rozwijania zmysłu przetrwania. Elektromobilność jest ważna
  • ratowania ryb za pomocą sieci rybackich celem ochrony przed groźnymi pasożytami, które tak naprawdę nie są groźne, ale to tylko pozory. Dlatego trzeba działać szybko. Szczególnie w strefach ciszy łodziom rybackim związek zaleca używanie silników spalinowych. Bo wtedy akcje ratownicze przebiegają sprawniej.
Niestety nie wszyscy zgadzają się z tymi działaniami. Spór robi się coraz bardziej nieznośny. Dlatego też NZW powołał Grupy Ochrony Ryb, które robią porządek z tymi lewackimi grupami sponsorowanymi przez niewiadomo kogo (według związkowych reporterów za wszystkim stoi Szorosz).
To tyle z głupot.
Teraz poważnie. 
11 listopada. Ważny dzień zadumy. Szukałem długo, aż znalazłem film i wyciąłem print screena.
Tak tak. To można znaleźć. Ale nie jest to proste. Wpiszmy np. hasło "Bronisław Komorowski"

Zatem skąd ten print screen? Szukajcie. Podpowiedź.


Rok 2016


Kto to jest Andrzej Czuma? 


Rok 2017

Wnioski:
Coś jest nie halo


sobota, 30 września 2017

Dobra zmiana na zachodniej półkuli.

Są tacy, którzy:
- x lat pracowali w Polsce zanim wyjechali do USA i w związku z tym mają polskie emerytury
- pracując x lat w USA otrzymują amerykańskie emerytury.

Kwoty te nie są duże. Zwykle w grę wchodzi kilkaset dolarów (wSumie). Ale trzeba się z amerykańskim fiskusem podzielić (WEP). I tak:
  1. emerytura uzyskana w Polsce traktowana jest jako zysk nadzwyczajny. Coś ekstra. W związku z tym amerykański fiskus po zsumowaniu dwóch emerytur potrąca sobie 50 procent-czyli maksymalną stawkę (wg amerykańskich przepisów wysokość potrącenia emerytury uzyskanej za granicą nie może przekraczać 50%)
  2. polska emerytura przeliczana jest na dolary według kursu z dnia przyznania świadczenia a nie kursu bieżącego. Zatem ci, którzy otrzymali emeryturę w okresie, gdy kurs dolara wynosił np. 2 złote mają problem.
  3. z powodu pkt 2 niektórzy rezygnują w ogóle z polskiej emerytury, ponieważ im się to nie opłaca. (dla ZUS pasuje, bo pieniądze zostają w systemie) Przykład liczbowy wersja ekstremalna.
emerytura w Polsce przyznana w roku 2008 w kwocie 1000pln. Kurs dolara 2zł. Czyli 500$
emerytura amerykańska w kwocie 500$
Razem: 1000$ - 50%= 500$                              
        4. ze względu na głodowe emerytury niektórzy chcą wracać do Polski. Jednak muszą liczyć się z tym, że wg amerykańskiego prawa amerykańska emerytura wypłacana zagranicą pomniejszana jest o 30%.

A co robi polska dobra zmiana w tej sprawie? Parlamentarzyści zawdzięczający Polonii mandaty ograniczyli wizyty na zachodniej półkuli i udają, że janiewiemcojauważam. Bojówki klubów pewnej gazety robią, co mogą stosując chwyt winotuskowy. Ale to prędzej czy później przestanie działać.

ps. Powyższa Prawda napisana jest ogólnikowo, ale zanim ją napisałem poświęciłem kilka godzin na zapoznanie się z problemem.

Aktualizacja. Wywiad w Chicago z zapleczem intelektualnym PiS Krystyną Pawłowicz.
http://jvlradio.com/audio/OM%202017-05-29%20pawl.mp3

niedziela, 24 września 2017

Przegląd przypadków

Takie oto print screeny.



fot. print screen

Biorąc pod uwagę pierwszą wersję IV RP, to historia zatacza koło.

niedziela, 17 września 2017

Sprawa nietypowa

Do ogólnego twierdzenia, jakoby w polityce białe jest czarne i ich nie przekonają przywykłem. Ale tym razem chodzi o zdrowie. I tak oto w obronie rodziców,  którzy uważają się za mądrzejszych od lekarzy, stanęła gwiazda. Wybrane myśli:
  • lekarzy określa mianem funkcjonariuszy medycznych kwestionując ich wykształcenie
  • jest w kontakcie z rodzicami noworodka czyniąc siebie współwinną
  • szpanuje wiedzą internetową i wie lepiej 
  • ma nową fryzurę.
  • występuje w dużej stacji tv


Oświadczenie domniemanego rodzica.


Ciekawe. A co mówią lekarze?



Na koniec warto zwrócić uwagę na karierę zawodową pani specjalistki. Otóż lekarzem nie jest. Prowadzi za to agencję ubezpieczeniową firmowaną przez czysto polski kapitał PZU. Ciekaw jestem symulacji kosztów polisy na życie w wersji antyszczepionkowej i normalnej.



Do hucpy przyłączyło się popularne małżeństwo Elbanowskich.  http://www.rzecznikrodzicow.pl/oswiadczenie-fundacji-rzecznik-praw-rodzicow-1

Co łączy te wszystkie mądrale? Wspólnym mianownikiem jest to, że coś sprzedają.  Od polis po zappery nunczako. Lekarze są na straconej pozycji, bo mają swoją pracę. Internetowi fachowcy czasu mają więcej. Dlatego jestem ciekaw działań aparatu rządowego. Na razie milczy, bo wiadomo. Niedziela.

ps. Polecam http://mitologiawspolczesna.pl/dlaczego-historia-ruchow-antyszczepionkowych-nas-interesowac-bardziej-niz-ostrzezenia/