czwartek, 22 listopada 2012

Nicpoń

Mucha nie siada. Myślałem, że Nicpoń, to jego pseudonim internetowy. Jednak to postać prawdziwa.
Zdążyłem zrobić zrzuty, bo strona tego Nicponia została przymknięta, Pewnie dlatego, że członkiem PiSu zainteresowały się media ogólnopolskie.

Gratulacje prawi i sprawiedliwi.

breaking news
Wszystkie dzieła Pana Nicponia obecnie dostępne są wyłącznie na WWW Prawa i sprawiedliwości
www.pis.olesnica.pl/aggregator/sources/12

niedziela, 18 listopada 2012

"Pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii"

Newsweek ujawnia zeznania ws. Smoleńska. Generalnie mnie nie zdziwiły, ale niektórych zaszokują:
Zeznania Gen. Janickiego o słowach śp. płk Florczaka: "Szefie, pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi«. Zapytałem go, odpowiedział mi: »Szefie, jak zwykle burdel, nikt
nic nie wie, programy swoje, a realizacja swoje"
O Rosjanach: "Trudno się oprzeć wrażeniu, że rosyjscy urzędnicy znali pytania polskich prokuratorów"
Borowiec:"Janeczek miał narzekać na zbyt małą uwagę przykładaną do profesjonalizmu funkcjonariuszy przy prezydencie – na przykład brak cywilnego umundurowania."
O Gen. Janickim "Paweł twierdził, że Janicki nagabywał szefa ochrony prezydenta, żeby załatwił mu u prezydenta stopień generalski. Ponieważ prezydent nie chciał wyrazić na to zgody, Janicki kazał olewać wszystko,co było związane z prezydentem. Z rozmów z innymi funkcjonariuszami wynikało, że cała wizyta prezydenta w Katyniu z punktu widzenia Janickiego była zlekceważona"
Picie w Tupolewie: "Z cytowanych przez tygodnik osób nie wynika, by ktokolwiek miał pić alkoholem przed lotem. Jednak stewardesa zatrudniona w BOR Wioletta W. wiosną 2011 zeznaje, że przed każdym lotem prezydenta "ktoś jedzie do Kancelarii Prezydenta po alkohol, pakuje butelki w karton i zawozi na lotnisko". Trunki pobierano na dwa, trzy dni przez wylotem i deponowano w dyżurce BOR-u."
Podsumowanie. Bajzel, skandaliczne zachowanie Gen. Janickiego. Trotyl nie był potrzebny. Zapewne nie koniec to rewelacji.

Lasy





czwartek, 15 listopada 2012

Pożyteczni



Znalezione:


"PiS = Pożyteczni Idioci Sowietów

Po ostatnich awanturach wywołanych przez Kaczyńskiego i PiS, po bezpodstawnym oskarżeniu polskich władz o niebywałe zbrodnie, coraz więcej osób twierdzi, że Kaczyński i Macierewicz to agenci Moskwy lub tzw pożyteczni idioci. Agentami nie są, natomiast z pewnością szkodzą Polsce tak, jak nikt inny. Są pożytecznymi idiotami Moskwy. Postaram się to wyjaśnić.


Ojciec Antoniego Macierewicza, Zdzisław był chemikiem. Po wojnie działał w antykomunistycznej konspiracji. W obliczu wpadki popełnił samobójstwo- otruł się w swoim laboratorium, w 1949 r. Antoś miał wtedy niewiele ponad roczek. To straszna tragedia i trudno się dziwić, że zaważyła na całym życiu przyszłego polskiego polityka. Zastanówmy się, co czuje dziecko, które nie pamięta swego ojca, bo zginął przez komunistów? Wychowywane przez wdowę, która z tego powodu śmiertelnie ich nienawidzi? Jeżeli taki człowiek nie jest duchowym olbrzymem klasy św. Franciszka, czy Dalajlamy, to wyrośnie na absolutnego antysowieckiego fanatyka. 99% z nas by się to przydarzyło. Stało się to też z Antonim. Tak więc pan Macierewicz na pewno nie jest ruskim agentem. Jego działania jednak szkodzą Polsce tak, że Rosja tylko zaciera ręce. Macierewicz jest pożytecznym idiotą.


O Kaczyńskim wiemy mniej. Znana jest oczywiście historia wujów Kaczyńskiego, Wilhelma i Henryka Świątkowskich, którzy byli zasłużonymi działaczami komunistycznymi po wojnie, dzięki czemu rodzice braci Kaczyńskich dostali od państwa piękną willę na Żoliborzu, jednak osobiście nie przykładałbym do tego zbytniej wagi. Dziadek Tuska w Wehrmachcie też nie świadczy o tym, że nasz premier jest hitlerowskim żołnierzem.


Skupmy się więc na tym, co obecnie robi PiS pod kierunkiem Kaczyńskiego i Macierewicza oraz jak ich poczynania oddziałują na sytuację w naszym kraju.

Otóż w najprostszych słowach po prostu sieją zamęt i niszczą polską scenę polityczną oraz demokrację. Wmawiają ludziom różne spiski, zamiast proponować programy gospodarcze. To nie jest opozycja, która może dyskutować z rządem na temat rozwiązań dzisiejszych problemów. Ich interesuje wyłącznie wrak samolotu, groby i krzyże. To też jest ważne ale na Boga, nikt nie włoży Tupolewa do garnka.
Kiedy PiS rządził w latach 2005-7 zupełnie nie interesował się gospodarką. Przez cały czas żarli się pomiędzy sobą, tworzyli egzotyczne koalicje by potem wysmażyć nieudaną prowokację wicepremiera z koalicyjnej partii. Czy wyobrażacie sobie Tuska używającego służb specjalnych w celu urządzenia prowokacji na Pawlaka???
PiS doprowadził do totalnego schamienia i zidiocenia polskich obyczajów politycznych. Spowodował, że w naszym Sejmie trwa ciągła awantura na temat aborcji, in vitro, trotylu i Tupolewa, zamiast merytorycznej dyskusji na temat zdrowia, oświaty, podatków czy emerytur. Nasz kraj nie jest dobrze rządzony. Rząd kradnie nam emerytury z OFE, jedyne nad jakimi mieliśmy jakąkolwiek kontrolę, podnosi wiek emerytalny, zamiast zainwestować w żłobki i ukrócić przywileje Kościoła, mundurowych, górników, czy rolników. Wszelkie zmiany w tej sferze są wyłącznie kosmetyczne. I rolą opozycji jest dyskusja na takie tematy a nie użeranie się o smoleńskie groby. Mamy teraz w Polsce faktycznie system jednopartyjny a Platforma wie, że nie musi dobrze rządzić, nie musi forsować niewygodnych zmian, narażając się na ataki górników ze sztachetami przed sejmem. Ludzie i tak na nich zagłosują, bo jaki mają wybór? Paranoików i czubków? Co więcej, PO tych zmian przeprowadzić nie może bo wie, że Kaczyński natychmiast poszczuje ludzi. A szczuć on potrafi jak nikt inny na Ziemi.
Jeśli tak to będzie trwało dalej, nasz kraj przestanie się rozwijać i stanie się zacofanym, kartoflanym zaściankiem. I właśnie takich sąsiadów- słabych, skłóconych, bez wpływów i znaczenia pragnie mieć Rosja, by móc im sprzedawać swój gaz i ropę dwa razy drożej niż pozostałym krajom.

Dlatego właśnie uważam, że PiS = Pożyteczni Idioci Sowietów"

niedziela, 11 listopada 2012

Podsumowanie

Otrzymałem warunkowe pozwolenie od resortu (który dzisiaj wrócił do bazy po tygodniowej nieobecności) na napisanie ostatniej notki podsumowującej dzisiejszą imprezę. Będzie wielko.
Wielki wygrany - Prezydent RP Bronisław Komorowski wraz z małżonką.Odważył się zaproponować swój marsz, nie bacząc na zagrożenia płynące z obozu maksymalistycznego, drzewiej znanego jako drugi obieg lub obóz prawdziwie patriotyczny. Obóz ten jest zdolny do emitowania fal dźwiękowych zakłócających komunikację między mówcą a słuchaczem, używając odgłosu paszczą (buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu). Marsz Prezydenta nie był liczny, ale jakościowo najlepszy. Mistrzostwa dopełniło wykonanie pieśni "My pierwsza brygada", po której przeszły ciarki przeszły mi po plecach.
Wielki niezorientowany w temacie - premier opozycyjny Jarosław Kaczyński. Słuchając jego kuriozalnej przemowy z Krakowa odniosłem wrażenie, że nie za bardzo wiedział, co stało się w Warszawie. Wypominanie nieobecności Premiera Tuska samemu będąc nieobecnym, zaliczeniu swojego śp. brata do największych w historii Polaków ( osobiście znam większych), czy też zlekceważenie hymnu państwowego wykonywanego przez swoich czcicieli. Ponadto jego przyboczni również mieli miny w konfiguracji między żałobą a nie_wiem_co_dzieje_sie.
Wielka wtopa - Zaliczył ją  VIPler Przemysław, opisany w mojej poprzedniej notce. Stojący obok internauta sprawił, iż jego wersja przebiegu zdarzeń rozsypała się jak domek z kart do gry w pokera.
Wielcy poszkodowani - środowisko prawicowe, które było nastawione pokojowo. Na skutek nieformalnej koalicji z ultranarodowcami, przypięto im łatkę zadymiarzy. Ale oglądając materiały z marszu widać, że bandyci w kominiarkach nie byli opcją dominującą. Może wyciągną wnioski, że z buszmenami w sprawach wzniosłych nie należy wchodzić w układy.
Wielka kompromitacja- dorodni, młodzi w kominiarkach, którzy swoim zachowaniem sięgali bruku, a dokładniej kostki brukowej. Nazw organizacji nie wymieniam. Uważam, że sprawdziliby się w jakimś buszu lub afrykańskiej dżungli.
Wielka ściema - grupa dziennikarzo-publicystów drugiego obiegu, którzy straszne plątali się w relacjonowaniu wydarzenia próbując obwinić policję o prowokowanie zamieszek. Na szczęście sprawa się rypła.
To tyle. Dobranoc.

Poseł VIPler

Na jego nieszczęście, ktoś stał obok niego:

Aktualizacja

Dialog dziennikarki GPC i dziennikarza DZ

Raulerat Złotej Ryby - nic się nie stało


Skąd się wzięli kibole pośród tak zacnych osobistości:
Poszlaka nr 1 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,10673870,__14_45MB.html
Poszlaka nr 2 wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-o-kibicach-trzeba-bic-im-brawo,4858889,10360880,artykul-fotoreportaz-duzy.html
Poszlaka nr 3
Poszlaka nr 5, która już zniknęła z niezalezna.pl