Kolejny dzień żelaznej logiki. Jedna z
blogerek o ważnym statusie straszy nas Białorusią. Nie muszę
przypominać, kto pierwszy zaczął o tym wspominać. Warto dowiedzieć się
faktów o naszym wschodnim sąsiedzie od osoby, która osobiście zetknęła
się z reżimem golema Łukaszenki. W skrócie:
- Kandydaci wycięci przed wyborami
- Kampania bez mediów
- Głosowanie przed terminem
- Nie wolno obserwować komisji
- Buntownicy za kratki
Ale najlepszy fragment jest na początku
Nie wiem, skąd te dane. Ja na przykład znalazłem inne:
Co prawda wartości liczbowe nie są podane, ale według wszystkich ekspertów, których pytałem "większość Polaków" > 1/3 respondentów.
Wracając do żelaznej logiki. Jak to jest z tą mniejszością (1/3 respondentów)? Przecież niedawno przywódca partii, która wygrała wybory powiedział:
Nic nie rozumiem. Nic nie rozumiem.
ps. Pojawił się wywiad z przedstawicielem firmy, która przygotowała exitpoll. Co się okazało?
Nieco inne spojrzenie na sondażownię ma znany europoseł Wojciechowski:
Jednocześnie te same badania są jednym z motywów rezolucji, jaką wnieśli pisowscy europarlamentarzysci w PE.
A może lepiej zrobić badania w której partii dominuje elektorat najmniej wykształcony?






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz