Kolejny dzień żelaznej logiki. Jedna z blogerek o ważnym statusie straszy nas Białorusią. Nie muszę przypominać, kto pierwszy zaczął o tym wspominać. Warto dowiedzieć się faktów o naszym wschodnim sąsiedzie od osoby, która osobiście zetknęła się z reżimem golema Łukaszenki. W skrócie:
  • Kandydaci wycięci przed wyborami
  • Kampania bez mediów
  • Głosowanie przed terminem
  • Nie wolno obserwować komisji
  • Buntownicy za kratki
wyborcza.pl/1,75477,17018899,Jak_to_sie_robi_w_Minsku.html
Ale najlepszy fragment jest na początku
Nie wiem, skąd te dane. Ja na przykład znalazłem inne:

Co prawda wartości liczbowe nie są podane, ale według wszystkich ekspertów, których pytałem "większość Polaków" > 1/3 respondentów.
Wracając do żelaznej logiki. Jak to jest z tą mniejszością (1/3 respondentów)? Przecież niedawno przywódca partii, która wygrała wybory powiedział:

Nic nie rozumiem. Nic nie rozumiem.
ps. Pojawił się wywiad z przedstawicielem firmy, która przygotowała exitpoll. Co się okazało?
Nieco inne spojrzenie na sondażownię ma znany europoseł Wojciechowski:

Jednocześnie te same badania są jednym z motywów rezolucji, jaką wnieśli pisowscy europarlamentarzysci w PE.

A może lepiej zrobić badania w której partii dominuje elektorat najmniej wykształcony?