Niewiele trzeba, aby zostać bohaterem
drugiego obiegu. Wystarczy popisać się chamstwem wobec Donalda Tuska.
Najlepiej przed milionami widzów. I tak oto przypadkowa licealistka
nazwała premiera zdrajcą. Przypadkowo wspomniał o tym prezes zarzucając
Tuskowi tchórzostwo. Tupet tej dziewczynki jest powalający. Oskarżać
każdy może, o ile przedstawi dowody. O tym dziewczę zapomniało. Sytuacja
staje się bardziej klarowna, po lekturze innych. Dziwnym trafem popis wykorzystał prezes.

Jeżeli
tak, to pogratulować finiszu kampanii. No, chyba, że nie był to
przypadek. Oskarżanie Tuska o tchórzostwo to kolejny przykład małości
prezesa. A co miał premier zrobić? Zachować się jak elektorat Prawa i
Sprawiedliwości?
ps. Papież musi być.

źródło: facebook i niezalezna.pl/55588-maria-sokolowska-dla-niezaleznapl-o-kulisach-spotkania-z-donaldem-tuskiem
ps. Przepraszam, bo w poprzedniej notce popełniłem błąd i musiałem ją skasować, bo prawda jest najważniejsza.
ps. Film przypadkowo został nakręcony przez fanpage prowadzony przez państwa Pereira.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz