Nasz Dziennik informuje:
Wychodzi na to, że na Zespół Macierewicza na koniec roku zostaje z niczym. Przypominam, iż:
1. Ekspert Cieszewski pomylił drzewo z kupą śmieci.
2. Ekspert Jorgensen został wręcz znokautowany:

Czyli nie zostało nic. Oczywiście przewiduję żądanie wraku, analizę uścisków z Putinem, etc. Jednak raczej nie na zachodniej półkuli. Poszlaka: