Na początku chciałbym poinformować, że dziś rozpoczynam urlop, co może skutkować zwiększeniem ilości pisanych przeze mnie prawd.  Ale do rzeczy. Dzisiejszego dnia dwie moje notki miały na celu wykazanie:
Niestety tylko jeden czynnik udało się określić. Mianowicie mentalność przeciwników sędziego. Wyniki obserwacji przerażają. Otóż proponowany w notce projekt ustawy dezubekiwacyjnej polegający na podziale obywateli na prawdziwych Polaków, półubeków, ćwierćubeków oraz ubeków, to nic innego jak nazistowski projekt "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej"! Zamieniłem jedynie słowo "Żyd" na "Ubek". Okazuje się, że ci, którzy na salonie24 popierają grzebanie w historii rodziny i klasyfikowanie człowieka na tej podstawie, nie zauważyli w tym pomyśle nic zdrożnego. Mało tego. Proponowali finezyjne modyfikacje!!! Jedynie Sowiniec wykazał trzeźwość umysłu, za co jemu winszuję.
Sprawa druga. Obiektywność autorytetów krytykujących sędziego. Tutaj niestety nie uzyskałem satyfakcjonujących wyników. Postawiłem pytanie, czy mąż może działać na szkodę żony. Być może wzmożeni moralnie wyczuli podstęp w tym zapytaniu. W sumie mieli rację. Chodzi mi o sędziego Wiesław Johanna- byłego  który w ostrych słowach krytykował. Parę przykładów:
 Dosyć ostre opinię. Ale czy sędzia Johann jest, mimo całego swojego doświadczenia, obiektywny? Po pierwsze jego żona działa w partii, za rządów której działy się te wszystkie okropne rzeczy w CBA?
I to jest pierwsza przesłanka do stwierdzenia braku obiektywności. Mąż zawsze musi stać po stronie żony. Gdyby nie skrytykował sędziego przedstawiającego w złym świetle działąnie CBA za rządów PiS, żona mogłaby mieć niekomfortową sytuację. Delikatnie rzecz ujmując. Oczywiście jestem to w stanie zrozumieć. Osobiście również chroniłbym swoją żonę. Drugą przesłanką jest to, iż sędzia Johann należał do Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Na stronie WWW czytamy:
"... Powołujemy społeczny komitet poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Jesteśmy przekonani, że gwarantuje on urzeczywistnienie wizji Polski, z której wszyscy będziemy dumni - Polski nowoczesnej, a zarazem kultywującej najlepsze rodzime tradycje. Polski suwerennej, otwartej na świat, a jednocześnie nie odcinającej się od swojej tożsamości; Polski niepodzielnej, w której wszyscy obywatele odnajdą godne miejsce do życia, do osobistego i wspólnotowego rozwoju"
Jak wynika z fragmentu ww deklaracji, sędzia Johann wierzy w Premiera, za którego panowania działo się to, co się działo.  Biorąc pod uwagę powyższe stwierdzam, że sędzia Johann, pomimo niewątpliwie ogromnego doświadczenia zawodowego, nie jest obiektywny. Oczywiście jest to moja opinia.
ps.
O szczegółach metod CBA można poczytać tutaj.
Zaś drugi obieg zapowiada dalsze polowanie na sędziego Tuleyę
ps. Szkoda, że drugi obieg traci tyle energii na sprawy mało istotne dla przeciętnego Kowalskiego. Mogliby napisać o tym, że wzrośnie stawka ZUS dla przedsiębiorców, albo że produkcja przemysłowa spadła o 10% w stosunku do roku ubiegłego.