Na początku chciałbym poinformować, że dziś rozpoczynam urlop, co
może skutkować zwiększeniem ilości pisanych przeze mnie prawd. Ale do
rzeczy. Dzisiejszego dnia dwie moje notki miały na celu wykazanie:
- mentalności przeciwników sędziego jozef.moneta.salon24.pl/479954,moze-pseudoprawica-zaproponuje-ustawe-dezubekizacyjna
- opinii o obiektywności autorytetów krytykujących sędziego jozef.moneta.salon24.pl/479968,pytamy-czy-dobry-maz-moze-dzialac-na-szkode-swojej-zony
Niestety tylko jeden czynnik udało się
określić. Mianowicie mentalność przeciwników sędziego. Wyniki obserwacji
przerażają. Otóż proponowany w notce projekt ustawy dezubekiwacyjnej
polegający na podziale obywateli na prawdziwych Polaków, półubeków,
ćwierćubeków oraz ubeków, to nic innego jak nazistowski projekt "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej"!
Zamieniłem jedynie słowo "Żyd" na "Ubek". Okazuje się, że ci, którzy na
salonie24 popierają grzebanie w historii rodziny i klasyfikowanie
człowieka na tej podstawie, nie zauważyli w tym pomyśle nic zdrożnego.
Mało tego. Proponowali finezyjne modyfikacje!!! Jedynie Sowiniec wykazał
trzeźwość umysłu, za co jemu winszuję.
Sprawa druga. Obiektywność autorytetów
krytykujących sędziego. Tutaj niestety nie uzyskałem satyfakcjonujących
wyników. Postawiłem pytanie, czy mąż może działać na szkodę żony. Być
może wzmożeni moralnie wyczuli podstęp w tym zapytaniu. W sumie mieli
rację. Chodzi mi o sędziego Wiesław Johanna- byłego który w ostrych
słowach krytykował. Parę przykładów:



Dosyć ostre opinię. Ale czy sędzia Johann
jest, mimo całego swojego doświadczenia, obiektywny? Po pierwsze jego
żona działa w partii, za rządów której działy się te wszystkie okropne
rzeczy w CBA?

I to jest pierwsza przesłanka do
stwierdzenia braku obiektywności. Mąż zawsze musi stać po stronie żony.
Gdyby nie skrytykował sędziego przedstawiającego w złym świetle
działąnie CBA za rządów PiS, żona mogłaby mieć niekomfortową sytuację.
Delikatnie rzecz ujmując. Oczywiście jestem to w stanie zrozumieć.
Osobiście również chroniłbym swoją żonę. Drugą przesłanką jest to, iż
sędzia Johann należał do Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława
Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Na stronie WWW czytamy:
"... Powołujemy społeczny
komitet poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.
Jesteśmy przekonani, że gwarantuje on urzeczywistnienie wizji Polski, z
której wszyscy będziemy dumni - Polski nowoczesnej, a
zarazem kultywującej najlepsze rodzime tradycje. Polski suwerennej,
otwartej na świat, a jednocześnie nie odcinającej się od swojej
tożsamości; Polski niepodzielnej, w której wszyscy obywatele odnajdą
godne miejsce do życia, do osobistego i wspólnotowego rozwoju"
Jak wynika z fragmentu ww deklaracji,
sędzia Johann wierzy w Premiera, za którego panowania działo się to, co
się działo. Biorąc pod uwagę powyższe stwierdzam, że sędzia Johann,
pomimo niewątpliwie ogromnego doświadczenia zawodowego, nie jest
obiektywny. Oczywiście jest to moja opinia.
ps.
O szczegółach metod CBA można poczytać tutaj.
Zaś drugi obieg zapowiada dalsze polowanie na sędziego Tuleyę


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz