

"Pan widząc, że stoję obok i nie
zamierzam odejść, postanowił sam się oddalić, i już po chwili spokojnym,
dystyngowanym krokiem przeszedł do Galerii Środkowej gdzie wszedł do
coffee heaven.
Widząc, że ja waruję przed wejściem, zmienił plany i poszedł do Galerii Północnej do Green caffe. Zanim tam jednak dotarł, na drodze stanąłem mu ja oświadczając, że wezwałem policję i ma się nie oddalać, na coPan uprzejmie kazał mi spier**lać.
Wówczas ja w podobnym tonie (jednak bez wulgaryzmów) uprzedziłem, że choćbym go miał tu siłą trzymać to i tak nie opuści dworca. Wówczas Pan szarpnął mnie za kurtkę pytając: "a kim ty tu jesteś?". Zgodnie z prawdą odpowiedziałem: "ja tu tylko zdjęcia robię". Na co Pan podniesionym głosem powiedział:"dla twojej wiadomości - ja sam jestem kolejarzem!".
Widząc, że chce wejść do Green cafe nie zatrzymywałem go więcej.
Tam nabył ciastko, a w międzyczasie nadszedł policjant, który po chwili zaprosił nas na komendę.
Pan był niezmiernie wzburzony, iż policjant śmie mu zawracać głowę a on ma niebawem ostatni pociąg. Ostatecznie dał się przekonać argumentom policjanta i już po chwili bylismy na dworcowym komisariacie.
Tam po wyjaśnieniach, iż on ma chore nerki i ma prawo sikać jak musi, zaproponowano mu mandat. Pan początkowo nie chciał go przyjąć, mówiąc, że woli spotkać się w Sądzie. Jednakże po zaprezentowaniu mu zdjęć na których m.in. widać radosną ulgę na jego twarzy towarzyszącą opróżnianiu pęcherza, szybko przystał na mandat w kwocie stu złotych.
Po odebraniu dokumentów Pan raczył w obecności policjantów machnąć mi legitymacją oraz mnie uprzedzić, że pracuje w Inter City i oni już ustalą kim ja jestem i mi się odpłacą. Całą wypowiedź doskonale słyszeli obecni na komisariacie policjanci, i przyjęli ją z szeroko otwartymi oczami.
Na takie dictum nie pozostało mi nic innego, jak mrugając oczami się przedstawić, co zresztą zrobiłem.
Po wymianie jeszcze kilku zdań z policjantami udałem się w swoją stronę, natomiast po panu pozostała tylko mokra plama na trzecim peronie."
Pełna historia tutajWidząc, że ja waruję przed wejściem, zmienił plany i poszedł do Galerii Północnej do Green caffe. Zanim tam jednak dotarł, na drodze stanąłem mu ja oświadczając, że wezwałem policję i ma się nie oddalać, na coPan uprzejmie kazał mi spier**lać.
Wówczas ja w podobnym tonie (jednak bez wulgaryzmów) uprzedziłem, że choćbym go miał tu siłą trzymać to i tak nie opuści dworca. Wówczas Pan szarpnął mnie za kurtkę pytając: "a kim ty tu jesteś?". Zgodnie z prawdą odpowiedziałem: "ja tu tylko zdjęcia robię". Na co Pan podniesionym głosem powiedział:"dla twojej wiadomości - ja sam jestem kolejarzem!".
Widząc, że chce wejść do Green cafe nie zatrzymywałem go więcej.
Tam nabył ciastko, a w międzyczasie nadszedł policjant, który po chwili zaprosił nas na komendę.
Pan był niezmiernie wzburzony, iż policjant śmie mu zawracać głowę a on ma niebawem ostatni pociąg. Ostatecznie dał się przekonać argumentom policjanta i już po chwili bylismy na dworcowym komisariacie.
Tam po wyjaśnieniach, iż on ma chore nerki i ma prawo sikać jak musi, zaproponowano mu mandat. Pan początkowo nie chciał go przyjąć, mówiąc, że woli spotkać się w Sądzie. Jednakże po zaprezentowaniu mu zdjęć na których m.in. widać radosną ulgę na jego twarzy towarzyszącą opróżnianiu pęcherza, szybko przystał na mandat w kwocie stu złotych.
Po odebraniu dokumentów Pan raczył w obecności policjantów machnąć mi legitymacją oraz mnie uprzedzić, że pracuje w Inter City i oni już ustalą kim ja jestem i mi się odpłacą. Całą wypowiedź doskonale słyszeli obecni na komisariacie policjanci, i przyjęli ją z szeroko otwartymi oczami.
Na takie dictum nie pozostało mi nic innego, jak mrugając oczami się przedstawić, co zresztą zrobiłem.
Po wymianie jeszcze kilku zdań z policjantami udałem się w swoją stronę, natomiast po panu pozostała tylko mokra plama na trzecim peronie."
Krzysztof Knapik, przewodniczący Związku Zawodowego Kolejarzy Małopolskich i pracownik Przewozów Regionalnych
I ci ludzie chcieli wejść do Sejmu RP...
Ciąg dalszy historii



www.skyscrapercity.com/showpost.php
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz