niedziela, 31 lipca 2016

Krzywa akcja głowy rodziny

Niedzielne śniadanie było przepyszne. Mąż, na co dzień kierownik w dużej rozlewni wód gazowanych, założył białą koszulę i spodnie w kancik. Żona tradycyjnie spisała się na medal przygotowując jajecznicę. Po posiłku gromadka dzieci udała się do salonu aby obejrzeć wartościowy program pt. "Ziarno". 
Radość pociech potęgował fakt,  że podobno mają jeszcze dostać po gruszce. Najstarsza córka prymuska chcąc zaimponować wiedzą dumnie oświadczyła, że jedna mała gruszka dla każdego pozwoli podnieść poziom cukru w organizmie. Dodatkowo jeszcze w owocach jest dużo witamin. Tak mówiła pani na biologii. Tata uśmiechnął się i zniknął w kuchni. Wartościowy program Ziarno powoli się kończył. Wtedy do zaabsorbowanych programem dzieci podszedł tata i oświadczył, że gruszek jednak nie będzie. Słowa te zdenerwowały najstarszą córkę, która bardzo chciała wiedzieć dlaczego. Na razie jednak wróciła do rodzeństwa.


Okazało się, że jest to pomysł szefa firmy, w której zatrudniony jest ojciec. Ów szef, ekscentryczny milioner, z racji posiadania dużej ilości wolnego czasu postanowił troszczyć się o swojego podwładnego. Decyzję o zabraniu dzieciom owoców nakazał wytłumaczyć troską o zdrowie. A żeby się gruszki nie zepsuły, to może je sam zjeść. Ojciec skinął głową dając znak, że przyjął polecenie. Wszakże tyle mu zawdzięcza. Poprosił jednak o pomoc z przekonaniem najstarszej córki, którą trudniej oszukać. Na to szef odparł, że najlepszym rozwiązaniem będzie mały prezent. Na przykład nowy telefon. Tak też się stało.
Z czasem szef wskazywał rodzinie gdzie i jak mają spędzać czas, jakie stroje należy nosić, itp. Dziwili się zarówno sąsiedzi jak i inni pracownicy w firmie. Zwłaszcza, że szef doradzał w kwestiach, o których większego pojęcia nie miał. W przeciwieństwie do podwładnego, który ponadto był lepiej wykształcony. Niektórzy machali ręką twierdząc, że dzieci podrosną i problem sam się rozwiąże. Inni zaś, że ojciec przejrzy na oczy. Obiektywnie patrząc, sytuacja była dziwna i rzadko spotykana.

sobota, 30 lipca 2016

Jak w puszce Red Bulla znaleziono mięso czerwonego byka

Luźnego podejścia do faktów w wykonaniu dobrej zmiany i jej zaplecza odcinek kolejny.


Tym razem sytuacja jest wyjątkowa, bo dotyczy wicepremiera, który ogłosił z trybuny sejmowej:

https://twitter.com/GandziaPL/status/735145366706900993
Później tradycyjne "UJAWNIAMY"


Jak się prawicowa prawda rozeszła dalej, to proszę sprawdzić samemu w Google.
A teraz fakty. O jaki horoskop chodziło?
Całość historii (m.in. tragiczne przyczyny kłopotów z projektem tutaj) http://agrolove.republika.pl/
Krótko mówiąc, kolejny przykład wprowadzenia żelaznego elektoratu (i nie tylko) w stan paraprawdy. Niestety również kolejny przykład braku weryfikacji przez normalne media.



No i co mają zrobić ludzie, których próbowano ośmieszyć? Odpłacić tym samym.
Wersja dla parlamentarzystów: http://dogmituns.eu/
Wersja prawdziwa: http://www.kotdog.eu/


piątek, 29 lipca 2016

Uwiecznienie twitta

Zacznę od twitta popularnego opiekuna duchowego grupy #druga zmiana.



Dzieje się tak dużo, że więcej czasu człowiek spędza na Twitterze. Czemu? Jak napisał inny popularny człowiek Eryk Mistewicz.
Ze względu na pewne okoliczności, o których na końcu wspomnę, jedno twitterowe wydarzenie postanowiłem uwiecznić.

Nie tak dawno, nie wiedząc wtedy kim jest autor przeczytałem taką wiadomość.
Ciekawość sprawiła, że sprawdziłem, kto to jest.

I dzisiaj czytam.


I tak się zastanawiam. Czy dla ważnej postaci w opiniotwórczej gazecie jest bloger, który znany jest z nietypowego podejścia do ludzi?

Nie licząc na odpowiedź wspomnę o powodach. Do WOŚP mam stosunek szczególny, bo moje małe Mikromonety były badane przy narodzinach na sprzęcie fundacji. Na szczęście okazały się zdrowe. Jednak nie wszyscy takowe szczęście mieli/mają. Dlatego właśnie szanuję WOŚP. Pomijając już fakt, że w młodości lubiłem potaplać się w błotku Woodstocku.


sobota, 23 lipca 2016

Kłamstwo ma długie nogi

Ogólnie ma krótkie, ale dobra zmiana nastąpiła.

A było to tak:
Andrzej Dera (wykształcenie wyższe, obecnie zatrudniony w Kancelarii Prezydenta):


I tu mała ciekawostka poza tematem głównym. Rozmawiał Stanisław Żaryn.
Dalej.


Małgorzata Sadurska (wykształcenie wyższe, obecnie pracownik Kancelarii Prezydenta.

Samuel Pereira (wykształcenie średnie, obecnie pracownik telewizji publicznej)


Tymczasem prawda wygląda następująco.

Szczegóły, które zapewne większość będzie miała w d. :


Podsumowanie. Z takich małych kłamstw powstała Wielka Lipa, której skutki będą odczuwalne bardzo długo.


czwartek, 14 lipca 2016

Mógłbym wspomnieć, że wczoraj słońce tak świeciło nieprzytomnie

Pokój i dobro.
Powstała kolejna inicjatywa dobrej zmiany.


Pozytywny przekaz. Brzmi pięknie. Chciałbym jednak przypomnieć parę faktów historycznych związanych z pozytywnym przekazem na przykładzie Lecha Wałęsy-postaci tak sponiewieranej przez prawicową prawicę. Powody chyba stają się jasne. Ale o tym później. 

Ile było śmiechu, gdy były prezydent poleciał do Afryki promować traktory URSUS.

'Lech Wałęsa żadnej pracy się nie boi, więc nowa fucha mu nie straszna, tym bardziej, że jak przyznaje będzie promował coś, co dobrze zna od dawna. Właściwy człowiek na właściwym miejscu?.' heheszkował autor

Garść komentarzy:

 A tymczasem:


Kolejna sprawa. Ile było śmiechu, gdy były prezydent Bronisław Komorowski promował polską firmę Cinkciarz (tak wiem hahah ciinkcarz haha) która została jednym ze sponsorów drużyny NBA. Najważniejsze, że z BULLS można zrobić BUL

Krótko mówiąc, powoływanie tego typu instytucji przy jednoczesnym braku poszanowania historii tylko przez polityczne fazy jest według mnie przesłanką, że najważniejszym punktem funduszu będą zarządzający nim.

Na koniec kompletne zaskoczenie.

Nie czuję się kompetentny, żeby wystawiać opinię o tej sensacji. Oddam głos opozycjoniście Andrzejowi Gwieździe.

Sierpień 81 w Bułgarii to piękna sprawa. Doceniam przerwanie urlopu dla Ojczyzny


środa, 29 czerwca 2016

Z dziejów polityki zagranicznej

Kilka wydarzeń.





oraz



Wnioski:

a prawda jest banalna



Według mnie wiceminister Konrad Szymański powinien być ministrem spraw zagranicznych,

Sytuacje nieporównywalne i nie tylko

Pokój i dobro.
Niniejsza notka nic nowego nie wnosi. Ot, kolejny przerost źdźbła trawy nad belką w bretixowym czasie oraz klasyka manipulacji. Zacznę od końca.
Populary wpis osoby, której kariera w mediach publicznych przypadkowo zbiegła się ze zwycięstwem Prawa i Sprawiedliwości.

 Jednak pełna wersja jest taka:


Krótko mówiąc, rozumiem niepokój tego pracownika mediów publicznych. Skoro nie widzi różnicy lub celowo manipuluje, to rzeczywiście obawia się o pracę. Zwłaszcza, że obserwator ma prawo uważać, iż jest związek między jego angażem a zwycięstwem PiS. I że nie jest to kwestia talentu czy formalnych kwalifikacji.

Kolejna sztuczka.
Oczywiście znowu manipulacja, bo słowa padły 3 lata temu i dotyczyły innej sprawy

Co ciekawe na innym koncie redaktor znów wykorzystał legendę opozycji.

Tak oto 'dobra zmiana' deprecjonuje tych, którzy w trudnych czasach nie spali do południa. Czemu? Nie wiem. A dzieje się sporo, np.

Na koniec doświadczenie. Gdyby taki humor przydarzył się obecnemu prezydentowi. To co zrobiłby ten mistrz?

Sprawa nr 2

Przykład technicznie niepokojący. 
rok 2016
Rok 2015

Doktor Kuźmiuk


Przypadek ikony prawicowego humoru Ryszarda Makowskiego.


Szef rady nadzorczej wydawcy Gazety Polskiej Codziennie europoseł Czarnecki

Współtwórca Fabryki Elit, publicysta Ziemkiewicz


Krótko mówiąc, mam nadzieję, że obecna opozycja będzie miała więcej kultury.