Każdy doktór ekonomii przyzna, że obecny kryzys szczególnie dotyka
najbiedniejszych obywateli. Bierność obecnego rządu działa na niekorzyść
przedsiębiorców oraz pracowników. W związku z tym trzeba natychmiast
działać. Płaszczyzn jest wiele.
Po pierwsze problem
bezrobocia. Należy wprowadzić kompleksowy plan pomocy bezrobotnym, aby
mogli znaleźć pracę. Jak już ją znajdą, budżet państwa będzie miał
zwiększone wpływy o ok. 3 miliardy złotych.
Po drugie. Poziom
cen dóbr konsumpcyjnych. Nie może być tak, że na skutek wysokich cen,
społeczeństwo ogranicza konsumpcję. Dlatego też należy uważnie przyjrzeć
się polityce cenowej koszyka dóbr konsumpcyjnych i działać tak, aby
ceny były niższe. Gdy już to nastąpi, wzrost popytu na te dobra pokryje
koszty związane z obniżeniem ich cen. Wg moich obliczeń może to być 2 miliardy więcej
Po trzecie. Ceny paliw.
Wiadomo jest, iż Polacy mają coraz więcej samochodów. Drogie paliwo jest
udręką. Należy powołać Zespół Paliwowy, aby za pomocą kompleksowych
działań zmusił rafinerie do obniżenia cen benzyny. Będzie to koło
zamachowe rozwoju transportu w Polsce. Rozwój transportu może przynieść dodatkowe 3 miliardy złotych
Po czwarte.
Służba zdrowia. Jak wiemy obecny model służby zdrowia pozostawia wiele
do życzenia. Zadłużone szpitale, kolejki do specjalistów, drogie leki -
to udręka spotykana na codzień. Proponuję powołać Biuro Analiz Chorób, które będzie na bieżąco analizować strukturę schorzeń.
Dzięki temu pieniądze będą szły tam, gdzie są potrzebne. Przyniesie to
oszczędności rzędu 2 miliardów złotych, które można przeznaczyć na
dofinansowanie najdroższych leków dla najbiedniejszych obywateli.
Po
piąte. Podatki. Obecny rząd sięga coraz głębiej do kieszeni obywateli. I
to trzeba zmienić System podatkowy należy uprościć, co da oszczędności
pozwalające na obniżenie stawek podatku dochodowego o jeden punkt
procentowy co roku. Wg obliczeń nie pociągnie to za sobą znaczących
uszczupleń budżetu. Jeżeli jednak tak by się stało, można skorzystać z
wypracowanej nadwyżki z punktów 1-4.
Po szóste. Mieszkania. Państwo powinno czynnie uczestniczyć w budowie mieszkań. Komitet ds. Budowy Mieszkań opracuje system preferencyjnych kredytów,
który dodatkowo będzie zasilany przez wpłaty osób chcących mieć własne
M. W okresie długim pobudzi to sektor budownictwa. Wg obliczeń proces
ten może trwać maksymalnie siedem lat.
Po siódme. Banki.
Banki powinny płacić podatki tak samo, jak płaci zwykły Kowalski. Zająć
się tym powinien zespół ds. opodatkowania banków. Należy również
naciskać na NBP, aby wspierał rząd w działaniach związanych z obniżeniem
cen produktów bankowych.
Po ósme. Polityka prorodzinna.
Na
skutek błędnej polityki prorodzinnej w Polsce rodzi się coraz mniej
dzieci. Należy więc wprowadzić kompleksowy program wzmożonego
rodzicielstwa stosując ulgi i zwolnienia podatkowe. Należy dążyć do
tego, aby przeciętny model rodziny wynosił 2+4.
Po dziewiąte
emerytury. Otwarte fundusze emerytalne nie sprawdziły się.
Ceny
papierów wartościowych ulegają zbyt wielkim wahaniom, przez co przyszłe
świadczenia mogą być niesatysfakcjonujące. Należy powołać Krajowy
Instytut Emerytalny, który oszacuje minimalną wartość emerytury, którą
potem wypłacać powinien ZUS. Źródłem finansowania powinny być obligacje Co prawda
Czesi mają tej chwili rating o połowę niższy od nas. My mamy prawie 5%,
oni mają 2,5. Ale w perspektywie wieloletniej sytuacja ulegnie poprawie.
Oczywiście
cały program wymaga doprecyzowania. W związku z tym zapraszam
wszystkich ekonomistów do otwartej debaty. Zapraszam przede wszystkim
Leszka Balcerowicza, Marka Belkę, Beatę Szydło, Andrzeja Gwiazdowskiego,
Krzysztofa Rybińskiego, szefa Solidarności Piotra Dudę
oraz przedstawicieli Episkopatu. Czas się obudzić i wyrwać z letargu!