piątek, 30 marca 2012

Stenogramy MSZ

08:52:53 – 08:53:18
Połączenie odebrane przez Centrum Operacyjne
Pracownik CO: Centrum Operacyjne MSZ słucham
Minister Radosław Sikorski: Czołem Sikorski
P.CO: Dzień dobry Panie Ministrze
MRS: Co wiemy o tym wypadku w Smoleńsku?
P.CO: Jeszcze nic nie wiemy Panie Ministrze
MRS: To proszę nawiązać kontakt z.. rozumiem, że samolot Prezydenta uległ awarii.. proszę o informację
P.CO: Zaraz będę oddzwaniał
MRS: Dziękuję
P.CO: Dziękuję
09:02:53 – 09:03:51
Połączenie nawiązane przez Centrum Operacyjne
Minister Radosław Sikorski: Halo
Pracownik CO: Dzień dobry Panie Ministrze Centrum Operacyjne. Rozmawiałem przed chwilą z szefem konsulatu i z attache w Smoleńsku. Powiedzieli, że z wieży kontrolnej dostali informację, to było 15 minut temu, zdarzenie, że prawdopodobnie samolot zaczepił o drzewa przy lądowaniu i spadł.
MRS: Jezus Maria! (szept)
P.CO: Nic na razie więcej nie wiedzą, no tam się jakieś szaleństwo rozpoczyna. Powiedzieli..
MRS: Ale, ale, ale jest wypadek, to jest rzecz potwierdzona niestety?
P.CO: Mówią, że taką informację z wieży dostali.
MRS: Jasne. Ja poinformowałem już Ministra Klicha. Proszę, ja muszę rozmawiać z Premierem i z Marszałkiem Sejmu
P.CO: Dobrze
MRS: Proszę też swoimi kanałami mnie łączyć
P.CO: Dobrze, zaraz do Premiera spróbujemy. Dziękuję bardzo.
09:07:53 – 09:10:35
Połączenie nawiązane przez Centrum Operacyjne
Ambasador Jerzy Bahr: Tak słucham
Pracownik CO: Dzień dobry Panie Ambasadorze, Centrum Operacyjne MSZ z tej strony
AJB: Tak
P.CO: Coś wiemy więcej w tej chwili?
AJB: No w tej chwili ja stoję, samolot jest całkowicie rozbity, stoimy w odległości 150 metrów, nie ma żadnego śladu życia, ugasili pożar, który był w przedniej części i to jest wszystko. Otoczone to jest już przez straż pożarną i..
P.CO: A czy to jest pewne, że to był ten samolot?
AJB: Proszę?
P.CO: Czy to jest pewne, że to był ten nasz samolot?
AJB: Nie no naturalnie, że to jest ten samolot.. (w tle P.CO: wiadomo) ..tak
P.CO: Panie Ambasadorze czy rozmawiał Pan z Ministrem?
AJB: Jeszcze nic nie rozmawiałem
P.CO: Dobrze. Proszę bardzo zaczekać moment przy telefonie, spróbuję przełączyć
próba przełączenia rozmowy do Ministra Radosława Sikorskiego
P.CO: Zajęty jest niestety telefon u Ministra
AJB: Tak
P.CO: Rozmawia najwyraźniej z kimś innym. Czyli tak. Panowie jesteście.. ja podsumuję Panowie jesteście 150 metrów od samolotu, pożar został ugaszony, nie widać śladów życia
AJB: Tak, samolot został całkowicie zniszczony
P.CO: Czy to wiadomo było.. czy widać było katastrofę?
AJB: Myśmy słyszeli tylko jak przelatywał nad lotniskiem nisko, potem wszystkie samochody zaczęły jechać w tamtym kierunku..
P.CO: Przepraszam Panie Ambasadorze, mam Ministra na linii
AJB: Dobrze
P.CO: (w tle – przez drugi telefon) Panie Ministrze, Mam Ambasadora, mogę przełączyć z drugiego telefonu? To już rozłączamy się i za chwilę dzwonię
łączenie rozmowy
Minister Radosław Sikorski: Halo
Pracownik CO: Już, już łączę z Ambasadorem
09:09:57 – 09:10:2
Połączenie odebrane przez Centrum Operacyjne
Pracownik CO: Centrum Operacyjne
Minister Radosław Sikorski: Sikorski
P.CO: Panie Ministrze, tak
MRS: Czy są jakieś nowe informacje?
P.CO: Już daję kolegę, który właśnie ma Ambasadora na linii
P.CO: Panie Ministrze, mam Ambasadora na linii, czy mogę przełączyć z drugiego telefonu?
MRS: Bardzo proszę
P.CO: To już rozłączamy się i za chwilę dzwonię
09:31:13 – 09:32:37
Połączenie nawiązane przez Centrum Operacyjne
Minister Radosław Sikorski: Halo
Pracownik CO: (...) z tej strony, Centrum Operacyjne. Panie Ministrze, mam listę pasażerów (w tle MRS: tak), którzy znajdowali się na pokładzie. W jaki sposób mogę Panu dostarczyć tę listę?
MRS: Proszę mi przesłać mailem. A proszę mi jeszcze powiedzieć kto jeszcze był?
P.CO: Kaczyński, Pani Prezydentowa oczywiście, Kaczorowski Ryszard (w tle MRS: Boże).. lista pasażerów jest bardzo długa, także przeczytanie tych nazwisk.. trudno mi teraz wyłonić istotne osoby, jest 89 nazwisk.
MRS: Jasne. Proszę mi przesłać mailem.
P.CO: Panie Ministrze, tylko że mamy problem. W tej chwili jest naprawa w MSZ, maile nie działają.
MRS: Cholera (szept)
P.CO: Zostaliśmy odcięci w ogóle, centrala od prądu, powikłania po pogodowej awarii
MRS: Faksy?
P.CO: Faks działa, także ewentualnie mogę wysłać na podany numer
MRS: Dobra, to za chwilę dobra? Ja oddzwonię za chwilę, bo muszę uruchomić faks.
P.CO: Proszę.. jeszcze mam pytanie. Czy Pan Minister rozmawiał już z Premierem?
MRS: Premier wie, Marszałek Sejmu wie i osobiście poinformowałem Jarosława Kaczyńskiego
P.CO: Rozumiem, dziękuję za tę informację
MRS: Dziękuję
09:33:22 – 09:34:08
Połączenie nawiązane przez Centrum Operacyjne
Jarosław Kaczyskiń: Halo
Pracownik CO: Dzień dobry Panie Prezesie, Centrum Operacyjne MSZ z tej strony. Minister Sikorski chciałby z Panem rozmawiać
JK: Proszę bardzo
P.CO: Dziękuję
łączenie rozmowy
Minister Radosław Sikorski: Halo
P.CO: Centrum Operacyjne z tej strony, mam na linii Panie Ministrze Pana Jarosława Kaczyńskiego
MRS: Ale ja już rozmawiałem. Okʼay. Proszę łączyć.

czwartek, 29 marca 2012

W obronie Putina

Nie, że ich lubię. Ale gdyby Rosjanie faktycznie chcieli zlikwidować Lecha Kaczyńskiego umarłby on w swoim łóżku i nawet sam Macierewicz do końca świata byłby przekonany, że to było zapalenie płuc. Posądzanie rosyjskich służb, ze zrobiły to na własnym terenie, w tak prymitywny i nieudolny sposób to dla nich potwarz, dyshonor, obelga. Rosjanie w tych sprawach są morderczo precyzyjni i śmiertelnie skuteczni. To jedni z najlepszych specjalistów na świecie. Zamach według scenariusza Zbawiciela i Antoniego mogliby przeprowadzić posłowie PiS, ale nie rosyjscy agenci z licencją na zabijanie.
A oni w sumie się radują widząc grafiki zamieszczane na salonie przez takich fachowców jak Jeremiasz Paliwoda.

wtorek, 27 marca 2012

Profesor Masłowska poleca obejżeć marsz

Ortografia nie jest mocną stroną prawdziwych patriotów. W dzisiejszym odcinku Profesor Gabriela Masłowska, wykładowca w WSKiM, posłanka na Sejm poleca obejżeć marsz w obronie Trwam i wlaczyc do skutku

ps.
Prawdziwych patriotów uprzedzam, iż pamiętam, że Prezydent Komorowski łączył się w bulu, toteż nie ma sensu tego ponownie wspominać.Ponadto tutaj mamy wykładowcę akademickiego i to z partii z wyższej półki.

poniedziałek, 26 marca 2012

Kardynał Dziwi$z i Legiony Chrystusa

Dlaczego wizyta Papieża w Meksyku wywołała protesty części obywateli tego kraju ? Otóż chodziło między innymi o szefa Legionów Chrystusa, nieżyjącego już Marciella Maciela Dellogado
Z artykułu który odnalazłem, w tuszowanie afer tego pana zaangażowany był Kardynał Dziwisz. Oto fragment:
"When Dziwisz became a bishop in 1998, the Legion covered the costs of his reception at its complex in Rome. "Dziwisz helped the Legion in many ways," said a priest who facilitated payments. "He convinced the pope to celebrate the 50th anniversary of the Legion."

"Dziwisz was John Paul's closest confidante, a Pole who had a bedroom in the private quarters of the Apostolic Palace. Maciel spent years cultivating Dziwisz's support. Under Maciel, the Legion steered streams of money to Dziwisz in his function as gatekeeper for the pope's private Masses in the Apostolic Palace"

"One of the ex-Legionaries in Rome told NCR that a Mexican family in 1997 gave Dziwisz $50,000 upon attending Mass. "We arranged things like that," he said of his role as go-between. Did John Paul know about the funds? Only Dziwisz would know. Given the pope's ascetic lifestyle and accounts of his charitable giving, the funds could have gone to a deserving cause. Dziwisz's book says nothing of donations and contains no mention of Maciel or the Legion. The priest who arranged for the Mexican family to attend Mass worried, in hindsight, about the frequency with which Legionaries facilitated funds to Dziwisz."
Artykuł jest dość długi, ale poraża.

piątek, 23 marca 2012

poniedziałek, 19 marca 2012

Niezależni

W maju w Warszawie odbędzie się Kongres Mediów Niezależnych Przewodniczącym komitetu organizacyjnego kongresu Krzysztof Czabański. Kongres organizują m.in. "Gazeta Polska", Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy i Solidarni 2010.
Parę słów o Przewodniczącym Czabańskim. Jak niewiele czasu minęło, jak ów niezależny dziennikarz z drugim niezależnym dziennikarzem (Targalskim) wzięli się za odnawianie Polskiego Radia w czasach IV RP. Krótki cytat:
"..te korytarzowe klimaty: uważaj, nic nie mów, ściany mają uszy, ten donosi, tamten zmiękł, nie kłaniaj się Czejarkowi, bo Wolski go nie lubi. Zresztą - korytarze... Smętnie dziś to wygląda, panuje atmosfera podejrzliwości, dominuje milczenie, wręcz paranoja. - Niech pan nie ma złudzeń - mówi mi jeden z pracowników Polskiego Radia. - Nikt tu panu nic nie powie, bo wszyscy zwolnieni boją się, że zanim odejdą, zostaną oskarżeni o działanie na szkodę spółki i kolejny kocioł gotowy. Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji, że ludzie nie rozmawiają ze sobą na korytarzu. Wraz z przyjściem nowej ekipy tak się stało. Zapanowała wszechobecna podejrzliwość, taki klimat z wczesnych lat 50."
Inne kwiatki z działalności tego niezależnego dziennikarza można poczytać tutaj

Irytujące jest to, że ci pisowscy funkcjonariusze medialni zawłaszczyli sobie pojęcie "niezależne dziennikarstwo". No, chyba że dodamy "od rozumu".
źródło: http://www.krzysztofczabanski.pl

niedziela, 18 marca 2012

Sponsorem węgierskiej wycieczki młodzieży był Orban?

Podejrzewałem, że klubowicze zostali opłaceni i zdaje się, że miałem rację. Oto blog esbalogh.typepad.com/hungarianspectrum/2012/03/polish-visitors-to-the-hungarian-national-holiday-in-support-of-viktor-orb%C3%A1n.html . Z niego możemy trafić na inną odsłonę węgierskich protestów www.facebook.com/pages/Stop-The-Hungarian-Hate-Parade/257605150990370
Wracając do artykułu. Można się z niego dowiedzieć ciekawych rzeczy. Oto tłumaczenie:
"Przeciętni Węgrzy niewiele wiedzą o polskiej polityce. Lepiej poinformowani znają tylko nazwiska obecnych i byłychliberalnie myślącychpremierów Polski i mają złe wspomnienia związanych z rządami Kaczyńskich. Ci, którzy polegają na węgierskich mediach są świadomi, że Viktor Orbán adoruje Donalda Tusk w celu utworzenia Europy Środkowo-Wschodniej oś od Bałtyku do Adriatyku, ale Tusk jest całym sercem wspiera ideę silnej Unii Europejskiej.
Od wieków mówi się, że"Polak-Węgier Dwa Bratanki - i doszabli, i do szklanki ! "

Ostatnio Viktor Orbán lubi rozmawiać o tej przyjaźni między obu krajami w nadziei, że polski rząd pomoże Węgrom w  "wojnie o niepodległość" z Unią Europejską. Ale reakcja Tuska do węgierskich żądań była delikatnie mówiąc słaba.
Wtedy węgierskie media obiegła wiadomość, że około 2.000 Polaków przybywa do Budapesztu z okazji święta narodowego Węgier i zamierza wspierać rząd Viktora Orbana. Ponieważ liberalne media podejrzewały, że pierwsza "Pokojowa demonstracja" mająca na celu wsparcie Viktora Orbana została sfinansowana przez rząd, pierwszą rzeczą, o którą poproszono węgierskich organizatorów było pytanie: "Kto płaci za dość długą podróż z Warszawy do Budapesztu? "i"Kto zapłaci za ich pobyt w węgierskiej stolicy?" Odpowiedzią dwóch organizatorów marszu Zsolta Bayer i Andrása Bencsika, oczywiście było to,że wszystkie wydatki będą wypłacane przez samych uczestników.
Jest takie węgierskie przysłowie, że łowienie kłamcy jest tak proste jak łowienie kulawego psa, ale w  epoce Google jest to jeszcze łatwiejsze. Kilka godzin zapewnieniach Bayera i Bencsika dot. węgierskiego  finansowania Polaków, węgierski bloger znalazł stronę internetową, na której można było przeczytać, że autobusy czekające na polskich turystów na dworcu są wynajęte  przez Węgrów, podobnie jak zorganizowanie posiłków, które również sfinansowali Węgrzy.Oto dowód:
W kręgach Fideszu da się wyczuć lekkie zakłopotanie w sprawiepolskich turystów. Heti Válasz zamieścił artykuł na temat Gazety Polskiej, polskiego tygodnika, który zorganizował wycieczkę pod hasłem "Czy polscy demonstranci bronią Viktora Orbana?" Dlaczego Heti Válasz czuł, że ma rację? Ponieważ wiodące media niemieckie i angielskie opisują Gazetę Polską jako gazetę głoszącą radykalizm i poglądyekstremistyczne. Ponadto, jak mówi Heti Válasz, zarówno Ambasada Niemiec w Warszawie oraz przedstawiciel Fundacji im Eberta Stiftungatwierdzi, że "Gazeta Polska jest prawicowym skrzydłem nacjonalistycznym Prawa i Sprawiedliwości", 
Redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz miał ważną pozycję w stacji telewizji publicznej za czasów Kaczyńskiego. On jest zarówno antyrosyjski i antyniemiecki. Heti Válasz twierdzi, że Gazeta Polska nie jest antysemicka, ale Népszabadság cytuje z blog Tomasza Sakiewicza, w której zwraca na Polaków ", aby bronić ich racji stanu, siebie, a ich dzieci od bycia niewolnikami antagonistycznych zagranicznych grup etnicznych (Niemcy i Żydzi ). "Gazeta propaguje antykomunistyczny przekaz,ale dla czytelników Gazety Polskiej komunistą jest ktoś, kto nie podziela ich własnych ultra-konserwatywnych, duchownych i nacjonalistycznnych poglądów.  Postawy dobrze wyrażanej przez węgierskich neo-nazistów, którzy na jednej relacji video zdemonstracji Milla powiedzieli dziennikarzowi, że kto jest przeciwny demonstracji, ten komunista"
Według Népszava czytelnicy Gazety Polskiej są tacy sami, jak słuchacze religijnego i konserwatywnego Radia Maryja. Stacja była obiektem krytyki i kontrowersji od jej założenia. Wielu twierdzi, że jest zdecydowanie antysemickie, homofobiczne, ksenofobiczne, a anty-republikańskie. Posągi Maryi prowadzone przez niektórych uczestników świadczą o religijności demonstrantów z Polski.
Jan Dziedzczak z PiS wyjaśnia w wywiadzie dla węgierskiej stacji ATV, że polska prawica podziwia politykę zagraniczną Viktora Orbana, ponieważ jego idee polityczne są bardzo podobne do tych z braci Kaczyńskich: niezależna polityka zagraniczna, konserwatywne wartości, silny rodzina, silna i zjednoczona Polska.I rzeczywiście, nie tylko organizatorzy, ale także demonstranci są wielkimi miłośnikami Viktora Orbana. Chcieliby nawet, żeby Viktor Orbán byłby ich Premierem. Suma sumarum ci ludzie są eurosceptyczni i patrzą na Tuska jak na "wasala Brukseli i Berlina." Warto jednak pamiętać, co się stało z rządem Kaczyńskiego po dwóch latach sprawowania władzy.
Polacy, którzy przyjechali na demonstracjęnie wierzą, że Donald Tusk reprezentuje prawdziwe polskie interesy. Oni marzą o powrocie Jarosława Kaczyńskiego, ale polska prawica wcale nie jest zjednoczona. Dlatego patrzą z zazdrością na Węgry Orbana, że na pierwszy rzut oka wydaje się silny i zjednoczony. Jestem pewien, że dla tych 2.000 demonstrantów widok tego ogromnego tłumu i jego entuzjazm przed węgierskim parlamentem był dowodem, że ich ocena Orbana jest poprawna. Ale, na pewno nie byli oni świadomi innego wielkiego tłumu tylko bardzo blisko od miejsca, gdzie stali. I że tamten tłum żądał odejścia Viktora Orbána i przywrócenia demokracji. Nic nie jest tak proste, jak się wydaje rzadko bywającym na Węgrzech Polakom"

hmm