Notka jest dla osób, które śledzą bieżące wydarzenia polityczne, czyli bez przypominania piruetów liderów ciekawych opinii oraz polityków przewodniej siły narodu ws nowelizacji ustawy o IPN. Mamy oto występ publicysty mającego ponad 100 tys. subskrybentów.
- krytyka mediów prorządowych relacjonujących wydarzenia związane z ustawą o IPN
- krytyka publicystów z tego samego powodu
- krytyka Premiera RP - cyt. "głupi czy tchórzliwy"
- krytyka parlamentarzystów dobrej zmiany - cyt. "ryk zmienił się w stadko przestraszonych kur"
Inne ciekawostki to informacja o przekazaniu przez Lotos 100mln dla polskiej piłki nożnej (w kontekście ostatnich osiągnięć łatwo sobie wyobrazić reakcje słuchaczy), przypomnienie o rekordowym imporcie rosyjskiego węgla, Do tego momentu człowiek słuchający publicysty może mieć wrażenie, że mamy rok 2015 albo i wcześniej. Dopiero atak na sędziów wyprowadza z błędu.
Wnioski.
W mojej opinii są 2 scenariusze. Po pierwsze trzeba mieć świadomość, że
publicysta jest przyjacielem ministra sprawiedliwości - link bezpośredni https://youtu.be/Y6TvTJQBfvY?t=195
fot. print screen.
Zatem są co najmniej dwie opcje:
- następują próby wymyślenia konstruktywnej opozycji celem wyeliminowania tej rzeczywistej
- toczy się ostra walka pomiędzy ministrem sprawiedliwości a premierem
- 1+2.
Suplement.
Wypada też wspomnieć o głównym architekcie przemian, który wygłosił wachlarz ciekawostek w swoim stylu. Skupię się na jednej.
Tymczasem.
I kto miał rację?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz