Zatem o co chodzi?
Jeżeli ważniejsza jest opinia jakiejś dziennikarki czy nawet parlamentarzysty niż stanowisko rzecznika MSZ Izraela, to proszę sobie wyobrazić, że druga strona też tak może zrobić. Jak przyjęliby retardy Kowboja Czaczy czy prof. Pawłowicz?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz