sobota, 9 stycznia 2016

Jestem nikim

Ale swoje zdanie mam. Zatem napiszę trochę liter o wczorajszym wydarzeniu o nazwie rządowy tweetup.
Informacja o nim pojawiła się z tydzień wcześniej. I przez ten cały czas myślałem, co myśleć o ludziach, którzy na to pójdą. Postanowiłem wyprosić ich za drzwi moich zakłódkowanych drzwi. Ciężka to była decyzja, ale przemyślana. Dlaczego? 
Po co był ten rządowy tweetup? Patrząc po starannie dobranym składzie gości (dziennikarze (okazuje się że wybrani a nie wszyscy), trolle, pracownicy partyjnych portali) był on po to, aby przyprawić ładniejszą twarz wydarzeniom, z których Polska staje się obecnie sławna na całym świecie. No i twarzą tego bym nie legitymizował.
Krótko mówiąc, ja tego nie kupuję. Oczywiście na nikogo się nie gniewam. Każdy ma swój wybór. Ja też. 

ps.
Nie zauważyłem posła Pięty, Prezesa Wszystkiego, profesor Pawłowicz na imprezie. Dlaczego? Wstyd czy taktyka?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz