Czarne chmury zbierają się nad wydawcą "W sieci". Poszło o tytuł.
To nie koniec kłopotów. Oprócz tytułu wątpliwości prawne pojawiły się również wokół statusu dziennikarzy. Poszło o niepokorność.
Spełnia się moja przepowiednia. Wywróżyłem powstanie pism niepokornych, zgrzyty, i potyczki sądowe. Dowody pierwsze z brzegu:
Co będzie dalej? Obstawiam publiczne pranie brudów i podkładanie sobie świń.