Dziś przeczytałem kolejną notkę
dziennikarza obywatelskiego Wszołka, która wprawiła mnie w zdumienie.
Otóż zaatakował on Tadeusza Mazowieckiego. Od razu pomyślałem: znaj proporcją, mocium panie.
Ja znam. Podczas gdy media zinteresowały się przeszłością opozycyjną
Jarosława Kaczyńskiego, również ja dałem się ponieść emocjom i mądrzyć
się w tym temacie. Jednakże oprzytomniałem, gdy uświadomiłem sobie, że
co by nie było, w tamtych czasach byłem kilkuletnim gówniarzem i nie
powinienem się w pewnych kwestiach wypowiadać jozef.moneta.salon24.pl/473146,swiateczna-refleksja-nad-jaroslawem-kaczynskim. Dlatego też Wszołkowi radzę to samo.
Sprawa druga. Dziennikarzowi obywatelskiemu nie wadzi siedzenie ramię w ramię z byłym sekretarzem KC PZPR, Tow. Markiem Królem (którego trafnie spuentował prof. Sadurski) i promować dzieła drugiego obiegu.

Ponadto chiałbym zamieścić komentarz spod notki dziennikarza Wszołka, póki komentarz nie zniknie. Sztukę banowania ten człowiek opanował na ocenę bardzo dobrą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz