Zemściła się niefortunna decyzja Bronisława Komorowskiego o ogłoszeniu referendum.
Krótko mówiąc, partie przegrywające w sondażach powinny mieć na uwadze, że w pojedynku na wciskanie kitu z liderem sondaży szans nie mają. Lider sondaży sprowadzi ich do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Mało znany fakt.
Na Andrzeja Dudę oddało swój głos 13809719 Polaków. 5179092 Polaków w pierwszej turze plus 8630627 w drugiej turze. Razem prawie CZTERNAŚCIE milionów. Metodologię obliczeń wziąłem od liderów sondaży.
Ta lipa również jest powtarzana i nikt nawet okiem nie mrugnie. Na koniec film/
Zbytnio nie dziwi mnie stopniowe wycofywanie się z obietnic Głowy Państwa. Dlaczego? Ano dlatego, że to było do przewidzenia. Chciałbym zwrócić uwagę na dwie sztuczki, których media nie odnotowały. Ale ja je zapamiętałem.
Sztuczka nr 1.
Nasze obietnice będą spełnione, jak pozwoli na to sytuacja ekonomiczna. Autora nie pamiętam.
Sztuczka nr 2
Nasz program powstał na bazie wskaźników ekonomicznych, które podawała Platforma Obywatelska. I spełnimy obietnice, jak dane PO były prawdziwe. No chyba, że kłamali. Autor: znany europoseł o rozwiniętym module spawiedliwości ludowej. Sztuczka nr 2 jest wybitna, ponieważ pozwala złapać dwie ryby na jeden haczyk. Umożliwia nazwanie przeciwnika kłamczuchem a zarazem wykręcić się od spełnienia czarodziejskich obietnic.
Krótko mówiąc, po wyborach wygranych przez partię niepodległościową prawdopodobnie będzie szukanie winnego braku przysłowiowego Pińcet Złoty. A w tym są dobrzy.
Na koniec chciałbym przypomnieć, że te obiecanki były stałym elementem kampanii samorządowej i europarlamentarnej. A to jeszcze nie wszystko.
List pierwszy rozumiem. Oddziały szturmowe mocno przyczyniły się do promowania prezydenta i nie miały sobie równych w opluwaniu byłego. Wspólnota z tym środowiskiem byłaby nie lada wyczynem. Biorąc pod uwagę choćby charakterystykę autorstwa Zybertowicza, profesora.
Krótko mówiąc, listy były zbędne. Wolałbym jeden występ dla wszystkich. Na przykład w TVP.
2. Buczenie podczas inauguracji.
Buczeć nie wypada. Nie wypada również stosować chwytów rodem z kampanii wyborczej. A tak właśnie odczytałem kwestię o głodnych dzieciach. Oczywiście przypadkowo dzieci z domu dziecka kilka dni wcześniej przytulał nasz nowy prezydent i kandydatka na premiera z partii PiS. Nie twierdzę, że problem nie istnieje. Ale chciałbym przypomnieć historię teorii wielkiego głodu, którą zapoczątkowała pewna fundacja. Ogłosiła ona, iż 800 tysięcy dzieci w Polsce głoduje. Złych wiadomości mediom niepodległościowym dwa razy powtarzać nie trzeba. No i informacja stała się Prawdą. Powielaną wzdłuż i wszerz.
To nic, że:
Więcej informacji o Prawdzie będącej kamieniem węgielnym pod dalsze Prawdy tutaj:
Z przykrością stwierdzam, że PiS idzie po zwycięstwo. Sztab internetowych entuzjastów, coraz więcej dziennikarzy korzystających z ich entuzjazmu, przychylność kleru, nieudolność internetowa PO. A dlaczego stwierdzam to z przykrością? O ile do samego prezydenta Dudy nic nie mam, to do sporej części jego elektoratu owszem. Dobrze ujął to Bronisław Komorowski.
tok.fm
I tyle. Słabo widzę to budowanie wspólnoty. Mam nadzieję, że się mylę.
"bo mądrość góruję nad głupotą tak jak światłość góruje nad ciemnością"
Niestety tym razem Kazik się pomylił.
Okazuje się, że określenie Wielka Lipa, którą określam kampanie partii niepodległościowej jest zasadna. Ale i skuteczna na Polaka-Internautę. Tak skuteczna, że eksportowa. Poszlaka:
Wygląda szlachetnie to bio na użytek zachodniej półkuli. Informacja dla Polaka jest krótka:
twitta
No i wszystko układa się w całość.
A był to troll skuteczny. Jedna z wielu poszlak
Krótko mówiąc, skuteczności człowieka kwestionować się nie da. A byli jeszcze państwowcy, dziennikarze obywatelscy, rozbawieni internauci, internauci masakrujący, i inni. Ale w ramach eksperymentu polecam poczytać jego twitty z okresu kampanijnego. Beka.
ps. Mógłbym jeszcze więcej przykładów podać, ale mi się nie chce.
update.
Mnie się nie chce, ale internautom tak.