sobota, 24 listopada 2012

Hejter

W związku ze wzmożoną aktywnością POstbolszewickich trolli na Salonie24, postanowiłem nowym, mniej oblatanym blogerom, przedstawić kilku reprezentantów z najczęściej spotykanych gatunków trolli. Sprawa jest pilna, ponieważ kreatury te, przemieszczając się po portalu, rozsiewają zarazę naszych czasów zwaną lemingozą !! Dlatego proszę o uważne zapoznanie sie z notką, co może pozwoli na uniknięcie tej straszliwej choroby ! Przejdźmy zatem do rzeczy ....

Troll POstbolszewik :
Jest to bezmózgi kręgowiec z rodziny niekomunikatywnych. Zwykle wielki, tępy i cuchnący stwór unikający mydła i promieni słonecznych, chociaż zdarzają się i wypielęgnowane, co nijak nie ma wpływu na ich intelekt. Niezależne badania wykazały, że trolle najlepiej rozmnażają się w środowisku Onetu, TVN-u i GW, dzięki dużej zawartości pokarmu, którym są przede wszystkim  różnego rodzaju kłamliwe przekazy medialne. Zainfekowane lemingozą trolle zaśmiecają fora internetowe oraz komentarze pod notkami i artykułami, których nie rozumieją.

Geneza powstania :
Troll powstaje najczęściej przez podłączenie komputera do stałego łącza przez osobę słabą intelektualnie. Dzięki temu dochodzi do niewyobrażalnej reakcji łańcuchowej, która to uwalnia wielką energię, zwaną internetem, co dla trolla jest doznaniem metafizycznym. Energia ta jest następnie zużywana do rozprzestrzeniania trollizmu na skalę tak regionalną jak i światową.

Gatunki POstbolszewickich trolli :
Trolluss pierdołas miltonus – to najbardziej pospolity gatunek trolla i zarazem najbardziej złośliwy i krnąbrny. Jest zwykle niskiego wzrostu i niewielkiego intelektu. Nie ma możliwości masowego rozmnażania, gdyż zostaje szybko namierzony i zbanowany na amen.
Trolluss informatikus manipulatus monetus - troll dezinformacyjno-manipulacyjny, będzie wam serwował od rana do nocy przekłamane przekazy medialne, by wprowadzić mętlik w umyśle nieodpornego początkującego blogera. Z jego nicka pisze najczęściej kilka osób, jednak dopuszcza się w wyjątkowych sytuacjach interpretację o jego podłączeniu do syfonu aplikującego mu dożylnie leki "przeciwbulowe" oraz amfetaminę.

Trolluss kłamliwus fanaticus nienawistnicus renatus – troll fanatyczny kłamca, żeruje głównie na forach opiniotwórczych, gdzie zaklina rzeczywistość swoimi lękami. Najczęściej posługuje się konfabulacją, przesyconą nienawiścią. Jest fanatycznym wielbicielem swoich karmicieli. Często otaczany przez mikre intelektualnie trollussy neokidusy miltonusy kochające go i zapatrzone w niego  jako ucieleśnienie nieosiągalnego dla nich rozwoju intelektualnego. Jest to niezwykle niebezpieczny osobnik w końcowej fazie zakaźnej lemingozy.

Trolluss megalomanis wywczasus – jest najlepszy, najmądrzejszy i w ogóle naj... naj..., "myśli" i ma poczucie, że może zhakować cały internet. Atakuje całą dobę, często gdy (wg niego) administrator portalu lub właściciel bloga śpi. Jest to rozwinięta forma trolla, która ma zdolność do formowania się w kupy-grupy i srania szukania w Google. Gatunek ten występuje najczęściej na Salonie24 i funkcjonuje na podstawie przygotowanego grafiku "pracy", oraz gotowego arkusza w Word-zie, gdzie ma przygotowane "cięte" riposty, które umieszcza w komentarzach na zasadzie kopiuj - wklej.

Trolluss prohakus rakasrakapaka– troll ten jest najczęstszym powodem wpadania w depresję wszystkich osłabionych zmęczeniem blogerów. Na szczęście jest najrzadziej spotykanym gatunkiem trolla. Jeżeli zacząłeś rozmawiać z tym trollem ... a nie masz przekonania do głoszonych przez siebie racji, to możesz od razu pożegnać się z rodziną, z komputerem i w ogóle z normalnym życiem, ponieważ gatunek ten ma zdolność do zarażania innych lemingozą.

Trolluss normallus sobczakus – troll który myśli że jest fajny, trolluje dla zabawy, cieszy się z tego, że naspamuje komuś na forum, albo powkurza wszystkich. Jest najmniej licznym gatunkiem trolli. Jednak i przy nich nie można tracić czujności, ich ograniczenia spowodowane lemingozą mogą okazać się zaraźliwe.

Trolluss fuksus carolus piątus – troll strasznie rzadki. Występuje raz na 1000. Jest złośliwy i wyjątkowo upierdliwy. Zasada  jego działania jest podobna do bomby zegarowej. Trzeba go  rozbroić zanim wybuchnie. BANOODPORNY !!! Mści się na różne sposoby. Bardzo często "przyjaźni się" z wnerwiającym kompanem udzielającym mu wsparcia. Najczęściej posiadacz kilku kont, z których atakuje natychmiast po zbanowaniu.


Na początek powinno wystarczyć, oczywiście będę z uwagą śledził ewolucję tych kreatur i o niej informował. Powodzenia w unikaniu zarazy !!!
Pozdrawiam Legionnaire

Wszelkie podobieństwa do osób fizycznych są niezamierzone i przypadkowe. 




Kapela znad Baryczy wam wszystko wyśpiewa





II obieg o Opani

Bo kultura jest w każdym z nas
http://wnas.pl/artykuly/459-marian-opania-nie-zagra-lecha-kaczynskiego-dlaczego

26 Zjazd Solidarności

Nie wiedzieć czemu zjazd został przemilczany przez media. Przeglądając portal "S" dowiedziałem się, że:
I to w skrócie tyle. Zapewne Janusz Śniadek rozwinie tezy, ponieważ, jak wszyscy wiemy, wg sondażu s24 był najlepszym szefem Solidarności.
Więcej o Januszu Śniadku można poczytać w encyklopedii Solidarności www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php

piątek, 23 listopada 2012

Inotronizacji nie będzie

List ten będzie odczytany w najbliższą niedzielę, 25 listopada 2012roku
"Siostry i Bracia, Umiłowani w Chrystusie Panu!

Dzisiejsza liturgia Słowa ukazuje nam, że prawda o królowaniu Chrystusa ma swe głębokie korzenie biblijne. Przed sądem Piłata Jezus wyznaje: „Tak, jestem królem” (J 18,37). Wcześniej powiedział: „Królestwo moje nie jest z tego świata, […] nie jest stąd” (J 18,36). W ten sposób każe nam uważniej spojrzeć na swoje królowanie. Nie było bowiem problemu z samym uznaniem w Jezusie króla. Wymownym świadectwem tego są pełne zachwytu słowa Natanaela: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!” (J 1,49). Niestety, od samego początku brakowało głębszego rozumienia królewskiej godności Chrystusa.

Św. Jan Ewangelista przekazuje, jak po cudownym rozmnożeniu chleba chciano Jezusa z Nazaretu obwołać królem (J 6,14-15), aby jeść chleb do sytości i spokojnie żyć. Podobny brak głębszego spojrzenia na prawdę o królowaniu Chrystusa ujawnia się też obecnie. Dlatego w dzisiejszą Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata chcemy przypomnieć podstawowe elementy biblijnego orędzia o Jego królowaniu.

1. Królowanie Boga w świecie i pośród ludu Przymierza
Psalmy wysławiają Boga, który panuje nad światem stworzeń: „Pan jest Królem – umocnił świat, by się nie poruszył” (Ps 96,10). Autor Psalmu 22. mówi o panowaniu Boga nad dziejami ludów: „wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi i oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie, bo władza królewska należy do Pana i On panuje nad narodami” (w. 28n).
Stary Testament objawia Boga jako obecnego w życiu Izraelitów na podobieństwo Króla: wyprowadził ich z krainy pogan, bronił ich przed głodem i wrogami, ocalił od zagłady w Egipcie, zawarł Przymierze, przeprowadził przez pustynię i wprowadził do Ziemi Obiecanej. Gdy wybudowali Mu w Jerozolimie świątynię, objawiał w niej swoją chwałę. Tak mówi o tym prorok Izajasz: „ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł... I wołał jeden do drugiego: «Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia jest pełna Jego chwały». […] Oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!»” (Iz 6,1-5).
W świątyni więc, a nie w pałacu, Bóg wysłuchiwał modlitw o przebaczenie grzechów, uzdrowienie z choroby, ocalenie od niesprawiedliwości, wyzwolenie spod ucisku prześladowców (por. 1 Krl 8,23-60). Bożą pomoc i wsparcie, w tym wielkie zwycięstwa nad wroga-mi, Izraelici przeżywali jako wydarzenia religijne, a równocześnie jako wezwanie nie do budowania potęgi militarnej, politycznej czy gospodarczej, lecz do odnowienia przymierza z Bogiem i bardziej wiernego wypełniania Bożego Prawa.

2. Zapowiedzi Mesjasza jako idealnego Króla
Prorocy Starego Testamentu głosili, że na końcu czasów Bóg da swemu ludowi Mesjasza – Króla, który zaprowadzi w świecie panowanie Boga. Prorok Zachariasz wołał: „Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie Córo Jeruzalem! Oto twój Król idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” (Za 9,9n). Izajasz wyjaśniał, na czym będzie polegać królowanie Mesjasza. Namaszczony Duchem Świętym „rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi” (Iz 11,4-5). Natomiast zasadniczym dziełem Mesjasza – Króla będzie uwolnienie ludu z jarzma grzechów i śmierci: „wyda swe życie na ofiarę za grzechy, […] usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie” (Iz 53,10-11).
W tym prorockim programie misji idealnego Króla nie ma żadnej aluzji do ziemskiego panowania. Mowa jest o tym, że Mesjasz-Król objawi narodom wolę Boga (por. Iz 42,1-6) oraz pokaże ubogim i pokornym, jak ją wypełniać; że sam posłuszny Bogu usunie bunt, grzech Adama i dokona przemiany człowieka, jednając go z Bogiem.

3. Królestwo Boże przychodzi w Jezusie
Pan Jezus rozpoczął swą misję od znamiennych słów: „Czas się już wypełnił. Przybliżyło się do was królestwo Boże! Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,14-15). W ten sposób zwiastuje początek królowania Boga wewnątrz dziejów świata i rodzaju ludzkiego, poprzez zamieszkania Boga pośród nas. „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: ‘Oto tu jest’ albo: ‘Tam’. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest»” (Łk 17,20-21). Chodzi tu o Jego własną Osobę – Mesjasza-Króla i Jego działanie, w którym objawiała się moc i miłość Boga.
Bożą mocą Jezus uzdrawiał chorych i wypędzał złe duchy. Miłością miłosierną Boga przemieniał grzeszników i celników, odpuszczając im nawet najcięższe grzechy. Natomiast Janowi Chrzcicielowi, który przez uczniów pytał z więzienia, czy królowanie Boga już przy-szło, odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię” (Mt 11,2-5). Tak oznajmia, że panowanie Boga jest już obecne w świecie i dosięga każdego, kto przychodzi do oczekiwanego Mesjasza.
Co więcej, dokonywane przez Jezusa uzdrowienia, uwalnianie opętanych spod panowania Szatana, a zwłaszcza wskrzeszanie umarłych – to jakże ważne i czytelne zapowiedzi Jego chwalebnego zmartwychwstania. W zmartwychwstaniu objawia się pełnia mocy i miłości Boga, Jego królowanie, wymownie zapowiedziane w słowach skierowanych do skruszonego łotra: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w raju” (Łk 23,43).

4. Królestwo Boże obecne w zmartwychwstałym Panu
Królowanie Boga obecne w zmartwychwstałym Chrystusie rozciąga się na wszystkich, którzy wraz z apostołami w Niego wierzą. Królestwo to wkracza w nasze codzienne życie, gdy modlimy się słowami: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, […] przyjdź Królestwo Twoje!” i gdy w Komunii św. przyjmujemy uwielbione Ciało Jezusa. Kto słucha Jego słów zapisanych w Ewangelii i wypełnia je, ten rzeczywiście należy do Jego królestwa, jest Jego rodziną (por. Mk 3,31-35). Należą do niej apostołowie i wszyscy wierzący w Jezusa pochodzący ze wszystkich narodów ziemi, którzy są Kościołem Chrystusa-Króla. Jego królestwa nie ograniczają ani granice państw, ani systemy gospodarcze, ani różnice kulturowe czy języki. „Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie” (Dz 10,34-35).
Równocześnie, tak urzeczywistniające się królowanie Boga na ziemi ciągle się jeszcze przybliża. Coraz bardziej staje się naszym udziałem Niebo, to znaczy Bóg w swej świętej obecności, która na końcu czasów obejmie zbawionych i będzie dla nich „Krainą Życia”. Udziału w niej dostąpią wierzący w Boga, żyjący błogosławieństwami i miłosierni. To do nich Jezus mówi: „Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie” (Mt 5,12). Kiedyś usłyszą: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25,34-36).
O ostatecznym wejściu do pełni Królestwa zadecyduje wynik sądu Bożego, o którym Pan Jezus naucza w kilku przypowieściach: o talentach (Mt 25,14-20), o niemiłosiernym słudze (Mt 18,23-35), o słudze nieuczciwym (Łk 16,1-8) oraz o bogaczu i Łazarzu (Łk 16,19-31). Wierni słudzy dostąpią życia wiecznego (Mk 10,29-30), czyli szczęścia, ukazywanego w obrazie uczty. Jej przedsmak przeżywamy w każdej Eucharystii. „Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym!” (Łk 14,15), kto ze zmartwychwstałym Panem będzie „pił nowy kielich z owocu winnego krzewu” (Mk 14,25). Ufamy, że stanie się to udziałem wszystkich, którzy już na ziemi należą do królestwa Bożego obecnego w Kościele. Promieniujący w świecie sprawiedliwością i miłosierdziem usłyszą słowa: „Sługo dobry i wierny! […] Wejdź do radości twego Pana!” (Mt 25,21.23). Król królów i Pan panów (Ap 19,16) wprowadzi ich do Nieba.

5. Wnioski duszpasterskie
Od momentu przyjścia Chrystusa urzeczywistnia się w świecie królestwo Boże. Nie ma ono nic wspólnego z jakąkolwiek formą panowania człowieka w świecie. Oznacza – jak usłyszymy w dzisiejszej prefacji – „wieczne i powszechne Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”. Trudno się więc dziwić, że marzy się nam realizacja takiego królestwa w świecie, bez najmniejszych zakłóceń. Myślenie jednak, że wystarczy obwołać Chrystusa Królem Polski, a wszystko się zmieni na lepsze, trzeba uznać za iluzoryczne, wręcz szkodliwe dla rozumienia i urzeczywistniania Chrystusowego zbawienia w świecie.
Przede wszystkim królestwo Jezusa już się realizuje. Chrystus Król każdemu oferuje możliwość udziału w nim. Natomiast od nas zależy, na ile z łaski królestwa Bożego korzystamy i w jakim zakresie rozwijamy je w sobie i pośród nas, czyli na ile postępujemy jak Jezus, służąc Bogu i ludziom.
Nie trzeba więc Chrystusa ogłaszać Królem, wprowadzać Go na tron. Bóg Ojciec wywyższył Go ponad wszystko. Trzeba natomiast uznać i przyjąć Jego królowanie, poddać się Jego władzy, która oznacza moc obdarowywania nowym życiem, z perspektywą życia na wieki. Realizacja zadania zakłada przyjęcie tego, co Jezus daje, domaga się życia Jego miłością i dzielenia się Nim z innymi. Chodzi o umiłowanie Jezusa do końca, oddanie Mu swego serca, zawierzenie Mu naszych rodzin, podjęcie posługi miłości miłosiernej i posłuszeństwo tym, których ustanowił pasterzami.
Ten konkretny program nie potrzebuje jakiejkolwiek formy intronizacji. Konieczne jest szerokie otwarcie drzwi Jezusowi, oddanie mu swego życia. Gdy dokonamy tego w naszych domach i parafiach, zmieni się oblicze naszej Ojczyzny i Kościoła. Szczególną drogą może być uznanie królowania Jezusa poprzez umiłowanie Jego Najświętszego Serca. Początkiem tej drogi niech będzie odnowienie dziś, we wszystkich świątyniach, aktu poświęcenia rodziny ludzkiej Jezusowi Chrystusowi Królowi wszechświata. Na realizację tej drogi w codzienności udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa."

W skrócie: Intronizacji Jezusa nie będzie.

ps.
Monika Olejnik ma pewien pomysł:

czwartek, 22 listopada 2012

Prof. Pawłowicz

"Prędzej złodziej przyzna się, że ukradł, niż profesor, że głupstwo powiedział" - rzekł kiedyś Aleksander Fredro. Profesor Pawłowicz na swojej stronie internetowej zamieściła oświadczenie:
To nic, że z sejmowego stenogramu możemy wyczytać, jak brzmiały słowa Pani Profesor. To nic, że są świadkowie. Pani Profesor brnie dalej. Oto, jak było:

W życiu nie chciałbym być profesorem!

Przemysł pogardy kierownika jeziora

Stało się. Publicysta Faktu rozstaje się z Rzeczpospolitą

Chciałem zauważyć, że Warzecha zapoczątkował przemysł pogardy wobec Lecha Kaczyńskiego. Oto dowód: